Wcześniej patologiczne nagrania i wyzwiska pod adresem ojca, teraz sielankowy obrazek z synem. Daniel Martyniuk po raz kolejny zaskakuje. Po serii głośnych skandali i publicznym praniu brudów, syn Zenka Martyniuka postanowił ocieplić wizerunek, publikując w sieci urocze zdjęcie z Florianem. Internauci patrzą na ręce syna gwiazdora i nie dowierzają.
Daniel Martyniuk pokazał się z synem. Śliczny chłopczyk
Ostatnie miesiące w rodzinie Martyniuków to prawdziwy rollercoaster emocji i wstydu. W październiku Daniel Martyniuk doprowadził do sytuacji, w której samolot lecący z Malagi do Warszawy musiał wykonać awaryjne lądowanie. Agresywne zachowanie 36-latka zmusiło załogę do wezwania służb i wyprowadzenia go z pokładu.
Choć Danuta Martyniuk w programie "Halo tu Polsat" zapewniała, że syn jest mile widziany w domu na Święta, rzeczywistość okazała się brutalna. W Boże Narodzenie zamiast kolęd, fani usłyszeli serię wulgarnych oskarżeń. Daniel opublikował wstrząsające nagrania, w których bez hamulców atakował Zenka Martyniuka.
Wszystko wskazuje na to, że Daniel Martyniuk nagle przypomniał sobie o roli ojca.. Na najnowszym zdjęciu pozuje z Florianem, jakby ostatnie miesiące pełne wulgarnych transmisji nigdy się nie wydarzyły.
instagram.com/daniel_martyniuk89/
Fani radzą, żeby dla dobra syna Daniel Martyniuk zrobił jedno
Internauci patrzą na ręce syna Zenka Martyniuka i nie dowierzają. 4 stycznia na profilu celebryty na Instagramie pojawił się kadr, na którym trzyma na rękach swojego syna, Floriana Martyniuka.
Zdjęcie przedstawia zimową scenerię, zaśnieżone budynki i małego chłopca w ciepłej kurtce, bezpiecznego w ramionach taty. Ten obrazek stoi w jaskrawym kontraście do wizerunku agresora, jaki Daniel budował przez ostatnie tygodnie.
Internauci pospieszyli z radami dla Daniela Martyniuka:
Powinien skorzystać z dobrego psychologa. Jeszcze nie jest za późno...
Ktoś inny dodał:
Daniel, masz wszystko co jest najważniejsze w życiu, widać że na syna patrzysz z miłością. Wszystko jest w Twoich rękach i o wszystkim decyduj tak, żebyś mógł kiedyś synowi powiedzieć, patrząc w oczy jak na zdjęciu: zmieniłem się dla ciebie.