Tego absolutnie nie rób podczas kolędy. Jedno zachowanie to "wyraz najwyższej pogardy"

Tego absolutnie nie rób podczas kolędy. Jedno zachowanie to "wyraz najwyższej pogardy"

Tego absolutnie nie rób podczas kolędy. Jedno zachowanie to "wyraz najwyższej pogardy"

canva.com

Ksiądz puka do drzwi, a ty stajesz w progu boso? Dla duchownych z Białegostoku to nie tylko faux pas – to początek wojny o szacunek. Sezon kolędowy ruszył, a wraz z nim festiwal parafialnych ogłoszeń, jednak instrukcja z białostockiej parafii św. Wojciecha przebija wszystko. Surowe wytyczne dotyczące ubioru i higieny wywołały w sieci prawdziwą burzę. Przyjęcie księdza to nie jest zwykłe spotkanie towarzyskie, a pewne błędy domowników są traktowane jako zniewaga.

Reklama

Zapomnij o kapciach i gołych stopach. "Wyraz najwyższej pogardy"

W tej parafii kapcie to wróg publiczny numer jeden. Jeśli planowałeś otworzyć drzwi w domowych pieleszach, licząc na swobodną atmosferę, srogo się zawiedziesz. Wytyczne brzmią mniej jak zapowiedź duszpasterskiej wizyty, a bardziej jak wezwanie na audiencję u monarchy. Parafia pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Białymstoku stawia sprawę jasno: strój ma być wizytowy, a o luzie we własnym salonie można zapomnieć.

Największe działo księża wytaczają jednak przeciwko bosym stopom. Dla duchownych brak skarpet lub obuwia to nie kwestia komfortu, ale policzek wymierzony w twarz Kościoła.

O ile jest to możliwe, niech będą obecni w domu wszyscy domownicy, oczywiście w stroju wizytowym i w obuwiu, a nie w kapciach. Jeśli domownicy przyjmują na boso kapłana, jest to wyraz najwyższej pogardy

Wierni, którzy przywykli do domowego ciepła, mogą poczuć się jak na musztrze. Według instrukcji przyjęcie księdza po kolędzie w odpowiednim obuwiu jest "aktem publicznego wyznania wiary". Czy ksiądz zawróci w progu, widząc brak krawata? Tego instrukcja nie precyzuje, ale ryzyko jest spore.

Koniec z pożyczaniem krzyża od sąsiada. Co musi znaleźć się na stole?

Księża mają też dość corocznej partyzantki i rajdów do sąsiadów na pięć minut przed dzwonkiem. Lista wymogów technicznych jest krótka, ale bezwzględna. Na stole muszą znaleźć się:

  • biały obrus (a nie bieżnik w renifery),
  • krzyż i dwa świeczniki,
  • woda święcona i kropidło.

Duchowni ostrzegają, że nie zamierzają ratować sytuacji własnym sprzętem wyciągniętym z teczki. Jeśli nie masz kropidła, wizyta może przebiec w bardzo gęstej atmosferze.

Są takie rodziny, które ciągle pożyczają krzyż i świece u sąsiadów, nie ma też kropidła, wody święconej. Księża nie będą nosili ze sobą kropideł, jak też i wody święconej

Komunikat jest prosty: przygotowanie do kolędy to obowiązek gospodarza, a "pożyczany" zestaw kolędowy to wstyd, którego parafia nie zamierza dłużej tolerować.

Kolęda Canva

Czytaj także: Wojewódzki, Mucha, Tyszka i spółka nienawidzą Bożego Narodzenia. Wiemy, dlaczego

Dzieci w domu, pies w izolatce. Parafia nie bierze jeńców

Basen? Korepetycje? Trening piłkarski? Odwołaj wszystko. Parafia oczekuje, że życie rodzinne zostanie całkowicie podporządkowane pod harmonogram wizyt. Wymówki o zajęciach dodatkowych dzieci nie są przyjmowane do wiadomości.

Nie pozwalajmy dzieciom czy młodzieży, by w czasie wizyty kolędowej wychodziły z domu: na basen, trening, naukę języka, do kolegi czy koleżanki. Odwiedziny kapłana są raz w roku i wszystko można pogodzić ze sobą

Jeszcze gorzej mają czworonogi. Właściciele psów muszą "aresztować" swoich pupili w innym pokoju. I nie chodzi tu tylko o bezpieczeństwo, ale o czystość liturgicznych szat. Wizja psa brudzącego księżowską garderobę została opisana z dramatyzmem godnym greckiej tragedii.

Zadbajmy też o psy. Niech wcześniej będą zamknięte w odpowiednich pomieszczeniach. Pies, który dotyka łapami komży księdza, nie jest wyrazem powitania, lecz wyrazem niedbalstwa ze strony gospodarzy

Kolęda 2025/2026 to nie tylko Białystok. Inne parafie rezygnują z kopert

Podczas gdy w Białymstoku trwa walka o kropidła i skarpetki, w innych częściach kraju mamy do czynienia z zupełnie inna rzeczywistością. To dosłownie "dwie Polski". Parafia św. Brata Alberta w Koziegłowach czy kościoły w Opolu pokazują, że kolęda bez kopert jest możliwa. Tamtejsi proboszczowie, zamiast musztrować wiernych, starają się odczarować mit księdza-inkasenta.

W Koziegłowach proboszcz, ks. Daniel Wachowiak, postanowił całkowicie oddzielić wizytę duszpasterską od finansów.

Jeżeli ktoś pragnie przy okazji kolędy złożyć ofiarę, to może to zrobić na inny sposób. Ale kolęda – tak mi zależało od początku bycia proboszczem – nie może kojarzyć się z pieniędzmi

Podobny, nowoczesny trend widać w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Opolu. Tam zamiast niezręcznego wciskania banknotów w przedpokoju, wierni mogą skorzystać ze specjalnej "tacy kolędowej" w kościele, z której dochód pójdzie na renowację sufitu.

Kolęda to moment, w którym możemy wspólnie się pomodlić... Z wdzięcznością przyjmiemy także Waszą troskę o przygotowanie miejsca modlitwy

Pozostaje pytanie, która strategia okaże się skuteczniejsza na kolędę 2026. Czy rygor i nazywanie bosych stóp "pogardą" przyciągnie wiernych, czy raczej sprawi, że drzwi pozostaną zamknięte? Wiele osób mówi wprost: "Nie chodzę do kościoła regularnie, ale kolędę przyjmuję, bo to jedyny moment spokojnej rozmowy". Białostocka instrukcja może sprawić, że ta jedyna rozmowa w roku po prostu się nie odbędzie.

Tłum gwiazd u Lubomirskich. Kożuchowska i Ogórek wyglądały obłędnie, ale nie zabrakło skandalu. "Upadek obyczajów".
Źródło: instagram.com/princeslubomirskifoundation/
Reklama
Reklama