80 lat na karku, 100 tysięcy złotych za występ i skandal, który przyćmił inne gwiazdy. Maryla Rodowicz w Katowicach nie tylko śpiewała, ale przede wszystkim prowokowała. Zamiast bezpiecznej klasyki, gwiazda zaserwowała widzom kowbojskie majtki i półnagich mężczyzn, udowadniając, że wciąż potrafi wbić kij w mrowisko skuteczniej niż jej młodsze koleżanki.
Maryla Rodowicz wywołała sylwestrowy skandal
To miał być sentymentalny powrót do hitu "Remedium". Zamiast tego widzowie TVP przecierali oczy ze zdumienia. Maryla Rodowicz wjechała na scenę na huśtawce ociekającej kiczem – przystrojonej sztucznymi liśćmi i różami. Ale to nie scenografia zrobiła robotę. Za "napęd" posłużyli jej dwaj postawni, półnadzy tancerze, prężący naoliwione klatki piersiowe tuż obok diwy wciśniętej w złoty gorset.
Kontrast był porażający: nostalgiczny tekst o "wsiadaniu do pociągu" zderzył się z ociekającą testosteronem wizualizacją. Artystka nie zamierza jednak przepraszać za ten widok. W rozmowie z "Faktem" rzuciła krótko, ucinając wszelkie spekulacje o niestosowności show:
A to że bujali mnie rozebrani, pięknie zbudowani młodzieńcy, to konieczność. W końcu lepiej się ogląda rozebranych chłopców, niż zakutanych w szaliki i zimowe kurtki. To jest sylwester, czas zabawy.
Paweł Wrzecion/AKPA
Internauci bez litości dla Maryli Rodowicz
Jeśli ktoś myślał, że "bujacze" to szczyt możliwości Maryli, był w błędzie. Prawdziwa bomba wybuchła, gdy gwiazda wyszła do duetu z Kayah. Biała kurtka z frędzlami, kozaki i... kowbojskie majtki, które odsłoniły więcej, niż spodziewali się widzowie publicznej telewizji. Maryla Rodowicz tłumaczyła potem bezpardonowo:
Tego wymagał kostium kowbojski.
Fani nie zostawili na niej suchej nitki.
Z szacunkiem do pani Maryli, ale chyba czas zejść ze sceny, ten strój poprostu żenada. Kto ją tak ubrał?
Ktoś inny dodał:
Absolutny brak szacunku dla widzów.
Mimo krytycznych komentarzy, królowa estrady znów dopięła swego – wszyscy mówią tylko o niej.