Diwa polskiej sceny zrzuciła maskę i szczerze opowiedziała o relacji z Ksenią Ngo. Justyna Steczkowska nie zamierza być „teściową z piekła rodem”, ale jej warunki są jasne. Gwiazda odbyła z przyszłą synową rozmowę, która dla wielu nadopiekuńczych matek byłaby bolesnym ciosem w serce.
Kim jest wybranka Leona Myszkowskiego?
Media od dawna węszą wokół związku najstarszego syna piosenkarki. Leon Myszkowski i jego partnerka to jednak para, która skutecznie wymyka się schematom. Ksenia Ngo to nie jest kolejna celebrytka polująca na ścianki i darmowe torebki. Choć u boku Leona błyszczy jak milion dolarów, na co dzień twardo zarządza własnym biznesem w branży beauty.
Para mieszka razem i wspólnie buduje swoją przyszłość, a niedawne zaręczyny Leona Myszkowskiego tylko potwierdziły, że zapowiada się relacja na całe życie. Czy syn Justyny Steczkowskiej mógł trafić lepiej? Rodzina wydaje się zachwycona, ale to reakcja samej diwy budziła największe emocje.
fot. Piętka Mieszko/AKPA
„Poważna rozmowa” Justyny Steczkowskiej z synową. Padły jasne deklaracje
Choć wielu spodziewało się, że Justyna Steczkowska – znana z silnego charakteru – będzie chciała grać pierwsze skrzypce w życiu syna, artystka zaskoczyła wszystkich. W szczerym wywiadzie dla Kozaczek.pl wyznała, że odbyła z Ksenią rozmowę, która była prawdziwym testem dla każdej matki. Steczkowska nie gryzła się w język i postawiła sprawę na ostrzu noża, oddając pole młodszej kobiecie.
Kiedyś miałyśmy z Ksenią taką rozmowę. Już nie pamiętam, czego to dotyczyło, ale chyba jakiegoś wyjazdu i powiedziałam jej wtedy coś takiego, co zawsze jest dla matki i piękne i trochę trudne. No bo zawsze dzieci dla mamy są takie najważniejsze. Ale powiedziałam: Kseniu, teraz to już jest twój mężczyzna, to jest tylko już mój syn. Od ciebie zależy, jak będziecie sobie radzili, od niego oczywiście też, jak pójdziecie razem przez życie. Ja nigdy w nic nie będę się wtrącać, zawsze tylko będę pomagać.
To wyznanie wymagało od gwiazdy nie lada odwagi i pokory. Zamiast walczyć o uwagę, piosenkarka usunęła się w cień.
To była taka ważna rozmowa, która mówiła, gdzie są priorytety. Jak syn wychodzi z domu, to jego żoną jest inna kobieta i mama już tu nie ma nic do powiedzenia.