Marianna Schreiber zapewne nie byłaby sobą, gdyby nie skomentowała sylwestrowych popisów w TVP. Tym razem celebrytka postanowiła "wyjaśnić" polskie wokalistki. Samozwańcza ekspertka od wszystkiego nie miała litości dla koleżanek z show-biznesu.
Marianna Schreiber komentuje sylwestrowe występy gwiazd
Sylwestrowa noc to tradycyjnie poligon doświadczalny dla największych stacji telewizyjnych, które ścigają się na nazwiska i budżety. Podczas gdy Polsat postawił na sentymentalną podróż, TVP wytoczyło potężne działo w postaci Stinga. Występ legendy muzyki na żywo nie umknął uwadze naczelnej komentatorki polskiego internetu.
Marianna Schreiber spędziła wieczór przed telewizorem, oglądając "Sylwester z Dwójką". Brytyjski muzyk posłużył jej jednak nie tylko do zachwytów, ale przede wszystkim jako wygodna pałka do okładania rodzimego podwórka. Schreiber wyraźnie poczuła misję, by wskazać miejsce w szeregu polskim gwiazdom.
instagram.com/marysiaschreiber
Samozwańcza ekspertka od wszystkiego nie miała litości
Marianna Schreiber przy pomocy Instagrama bezlitośnie wypunktowała sceniczne stylizacje i brak umiejętności, sugerując, że polskie piosenkarki nadrabiają braki talentu tanim efekciarstwem.
Wczorajszy występ Stinga na Sylwestrze z TVP2 pokazał, że prawdziwy artysta nie potrzebuje żadnych dodatków, by błyszczeć. On po prostu wchodzi, jest sobą i wszyscy go za to kochają. W przeciwieństwie do tych niektórych gwiazdeczek, które bez piór, gołej d*py czy tony brokatu oraz podkładu z playbacku, na żywo nie mają nic do zaprezentowania.
Słowa o "gołej d*pie" i "tonie brokatu" to potężny cios, zwłaszcza że Marianna Schreiber sama nie stroni od kontrowersyjnych sesji zdjęciowych. Tym razem jednak postanowiła wejść w buty strażniczki artystycznej moralności i autentyczności.