Iza ze "Ślubu" w przejmującym wyznaniu o tragedii i chorobie. "Ledwo stałam na nogach. Życie bardzo się skomplikowało"

Iza ze "Ślubu" w przejmującym wyznaniu o tragedii i chorobie. "Ledwo stałam na nogach. Życie bardzo się skomplikowało"

Iza ze "Ślubu" w przejmującym wyznaniu o tragedii i chorobie. "Ledwo stałam na nogach. Życie bardzo się skomplikowało"

instagram.com/iziiij85

Fani przez miesiące patrzyli na milczący profil i spekulowali o najgorszym. Izabela Juszczak, która zawsze kojarzyła się z uśmiechem i siłą, w sierpniu nagle zniknęła z mediów społecznościowych. Cisza trwała tygodniami, a niepokój rósł. Teraz, pod koniec roku, influencerka w końcu odsłania bolesną prawdę. To nie był zwykły detoks od sieci – to była dramatyczna walka o przetrwanie, która wciąż trwa.

Reklama

"To był rok, który zabrał mi więcej, niż byłam gotowa unieść". Dramatyczny wpis Izy Juszczak

Zawsze uśmiechnięta, silna i pełna energii. Nikt nie przypuszczał, że za kulisami Instagrama Iza przechodzi przez istne piekło. Kiedy jej profil, obserwowany przez ponad 113 tysięcy osób, nagle zamilkł, w sieci zawrzało. Prawda okazała się jednak bardziej druzgocąca niż plotki. Iza ze Ślubu od pierwszego wejrzenia opublikowała wstrząsające podsumowanie roku 2025, przyznając, że życie rzuciło ją na kolana.

W mocnych słowach opisała walkę, którą toczyła w czterech ścianach swojego domu.

To był trudny rok. Ciężki. Nierówny. Pełen walki. I wiem, że dla wielu z nas taki był - ale ja momentami naprawdę ledwo stałam na nogach. Zdrowie… To ono zaczęło się sypać jako pierwsze

To wyznanie szokuje tym bardziej, że jeszcze niedawno media obiegła informacja, iż Iza jest w szczęśliwym związku. Życie jednak napisało inny scenariusz. Choć serwisy rozpisywały się o jej nowej miłości, dziś Izabela Juszczak jest singielką, która musi samotnie stawić czoła przeciwnościom losu. Zaburzenia lękowe i problemy ze snem sprawiły, że codzienność stała się wyzwaniem nie do przejścia.

To nie pierwszy raz, kiedy uczestnicy 5. edycji ŚOPW mierzą się z bolesną rzeczywistością po programie – czyżby nad bohaterami wisiała klątwa Ślubu od pierwszego wejrzenia?

izabela juszczak w białej marynarce instagram.com/iziiij85

Śmierć bliskiej osoby i sypiące się zdrowie. Iza Juszczak o życiu z "pękniętym sercem"

Sypiące się zdrowie było tylko preludium do prawdziwego dramatu. W minionym roku Izabela Juszczak straciła kogoś bardzo ważnego. Żałoba po stracie bliskiej osoby odebrała jej resztki sił. Influencerka w swoim wpisie zwróciła uwagę na to, jak podstępny jest ból po stracie – to nie jednorazowe wydarzenie, a niekończąca się udręka.

Straciłam bliską mi osobę. I to jest moment, w którym słowa przestają być wystarczające. Bo śmierć kogoś bliskiego nie jest jednym wydarzeniem. To proces. To tysiąc momentów dziennie, w których orientujesz się, że już nic nie jest takie samo

Słowa uczestniczki chwytają za gardło. Była żona Kamila Węgrzyna wyznała wprost, że ten rok na zawsze ją zmienił i odebrał poczucie bezpieczeństwa.

To był rok, który zabrał mi więcej, niż byłam gotowa unieść – i nauczył mnie żyć z pękniętym sercem

W tym mroku pojawiło się jednak niespodziewane światełko. Iza znalazła niecodzienną formę terapii. By rozładować emocje i dosłownie "wykrzyczeć" swój ból, chwyciła za pałeczki. Jej nową pasją stała się gra na perkusji – to tam znajduje ujście dla emocji, których nie sposób opisać słowami.

25 dni w izolacji. Iza ze "Ślubu" uciekła na Podkarpacie, by zawalczyć o siebie

Co teraz dzieje się z gwiazdą TVN? Iza podjęła radykalną decyzję. Zostawiła wszystko i zniknęła z radaru. Kobieta spakowała walizki i wyjechała na 25 dni na Podkarpacie, odcinając się od świata. Cel jest jeden: intensywna rehabilitacja Izabeli Juszczak i próba poskładania swojego życia na nowo.

To dla niej szansa na totalny reset. Zdrowie gwiazd TVN często jest wystawiane na próbę, ale Iza postanowiła nie czekać, aż będzie za późno.

Wybaczcie, ale nie byłam w stanie już nic więcej powiedzieć. Jak to w życiu, u mnie tez nie zawsze świeci słońce. Także bywają te gorsze, ciemne i ciężkie dni. I nie będę wam tu ściemniać, że tak nie jest, bo nie o to chodzi. Po co zakłamywać rzeczywistość. Ten wyjazd spadł mi jak gwiazdka z nieba. Bardzo tego potrzebuję. Czuję, jakbym jechała po nową siebie. I mam nadzieję, że wrócę nowa i odmieniona. A wszystko, co złe, zostawię za sobą.

Pod postem zaroiło się od komentarzy wsparcia. Fani doceniają, że Iza zrzuciła maskę idealnej influencerki i pokazała ludzką twarz cierpienia. Internauci trzymają kciuki, aby – jak napisała jedna z fanek – "ten 2026 był troszkę łaskawszy".

Tuż przed drugim ślubem Anita ze ŚOPW błagała, by wszystko odwołać. Powód łamie serce.
Źródło: instagram.com/anitaczylija
Reklama
Reklama