Bartłomiej Topa po tragedii wychowuje piątkę dzieci. Jego partnerka przerywa milczenie: "To jest wyzwanie każdego dnia"

Bartłomiej Topa po tragedii wychowuje piątkę dzieci. Jego partnerka przerywa milczenie: "To jest wyzwanie każdego dnia"

Bartłomiej Topa po tragedii wychowuje piątkę dzieci. Jego partnerka przerywa milczenie: "To jest wyzwanie każdego dnia"

AKPA

Bartłomiej Topa, gwiazdor hitowego serialu „1670”, odnalazł upragnione szczęście u boku prawniczki Gabrieli Mierzwiak. Choć aktor kojarzony jest z ról twardzieli, w domowym zaciszu na warszawskiej Saskiej Kępie jest czułym ojcem w patchworkowej rodzinie. Wspólnie z ukochaną wychowują łącznie pięcioro dzieci, choć droga do tego miejsca była wybrukowana bolesnymi doświadczeniami.

Reklama

Śmierć syna Bartłomieja Topy. Aktor zmierzył się z bolesną stratą

Bartłomiej Topa w przeszłości zmierzył się z jednym z najtrudniejszych doświadczeń, jakie mogą spotkać rodzica. Ze związku z Agatą Rogalską wybitny aktor doczekał się dwóch synów. Niestety, los okrutnie doświadczył ich rodzinę. Młodszy z chłopców, Kajetan, urodził się z bardzo poważną i niezwykle rzadką wadą serca.

Chłopiec zmarł zaledwie siedem miesięcy po narodzinach. Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło na oddziale w jednym ze szpitali w Łodzi. W szczerej rozmowie z Joanną Dorosio na potrzeby książki "Jestem tatą", artysta w niezwykle powściągliwych, ale rozdzierających serce słowach opisał ostatnie chwile życia swojego maleńkiego dziecka.

Wada serca, jeden na kilka tysięcy przypadków. To było w szpitalu w Łodzi, trzymałem go na ręku, za palce. A on siniał z minuty na minutę, na moich oczach. Nic nie mogłem zrobić. Odszedł.

— wyznał ze smutkiem Bartłomiej Topa.

Bartłomiej Topa w garniturze i golfie pozuje na ściance z żona ubraną w zieloną sukienkę Fot. Podlewski/AKPA

Bartłomiej Topa i Gabriela Mierzwiak tworzą patchworkową rodzinę

Bartłomiej Topa i prawniczka Gabriela Mierzwiak bardzo długo utrzymywali swoją relację z dala od blasku fleszy i medialnego szumu. Para po raz pierwszy zaprezentowała się publicznie dopiero w kwietniu 2019 roku. Zakochani pozowali razem na ściance podczas krakowskiego festiwalu Mastercard OFF Camera, gdzie odbywała się oficjalna premiera drugiego sezonu serialu "Pod powierzchnią". Od tamtej pory zbudowali niesamowity, rodzinny azyl w swoim domu na warszawskiej Saskiej Kępie.

Obecnie aktor i jego wybranka tworzą zgraną rodzinę patchworkową, w której wychowuje się łącznie aż pięcioro dzieci. Pod ich wspólnym dachem dorasta między innymi syn artysty z pierwszego małżeństwa, Antoni. W jednym z wywiadów, udzielonym w programie "Dzień Dobry TVN", gwiazdor kina z delikatnym uśmiechem zdradził, jak wygląda codzienność w ich gwarnym i mocno tętniącym życiem domu.

To jest wyzwanie każdego dnia, mimo że na co dzień nie jesteśmy wszyscy razem. Każdy ma swoje potrzeby, swoje radości i smutki, i to wszystko się w tym kotle miesza.

— przyznał otwarcie Bartłomiej Topa.

Bartłomiej Topa doskonale odnalazł się w roli ojca również dla pociech swojej ukochanej. Gabriela Mierzwiak jeszcze przed poznaniem aktora zdecydowała się bowiem na samotne przysposobienie dzieci. Prawniczka adoptowała dwie dziewczynki, otaczając je matczyną troską i ogromną miłością od ich najmłodszych dni. Ida miała zaledwie siedem tygodni w momencie adopcji, natomiast starsza Nadia dołączyła do nowej rodziny, gdy skończyła cztery i pół miesiąca.

Dumna mama chętnie opowiedziała o swojej pełnej miłości drodze do macierzyństwa, goszcząc w podcaście Justyny Szyc-Nagłowskiej. Z ogromnym ciepłem wspominała ten kluczowy moment w swoim życiu. W trakcie rozmowy prawniczka podkreślała całkowity brak obaw przed tak poważnym i odpowiedzialnym wyzwaniem.

Nie miałam żadnego lęku. Moje dziewczynki były obie bardzo małe - Ida miała siedem tygodni, Nadia była starsza, miała cztery i pół miesiąca. To była absolutna miłość od pierwszego wejrzenia, w jednym i w drugim przypadku. I tak jest do dzisiaj.

— opowiadała z czułością Gabriela Mierzwiak.

Bartłomiej Topa z żoną prowadzą bliźniaczy wózek w zimowej miejskiej scenerii AKPA

„30 procent, że umrą”. Dramatyczna walka o zdrowie bliźniaczek

Gabriela Mierzwiak w szczerym wyznaniu zdradziła, że ciąża bliźniacza w wieku 39 lat wiązała się z ogromnym stresem. Lekarze nie dawali jej wielkich nadziei, a statystyki mroziły krew w żyłach.

Usłyszałam, co mi grozi. 30 procent, że umrą oboje, 30 że jedno.

— wspominała partnerka Topy.

Na szczęście finał tej historii okazał się szczęśliwy. W listopadzie 2021 roku zakochani z wielką radością powitali na świecie własne, wspólne pociechy. Jagoda i Malina urodziły się zdrowe, ostatecznie dopełniając tym samym to wielkie rodzinne szczęście.

Bartłomiej Topa został ojcem bliźniąt
Źródło: Instagram.com/bartlomiej.topa.official
Reklama
Reklama