Izabela Zeiske zachwyciła skromną stylizacją podczas uroczystości Pierwszej Komunii Świętej małej Alicji w Wałczu. Gwiazda programu "Gogglebox. Przed telewizorem" postawiła na klasyczną koronkę, udowadniając, że w kościelnej ławie nie trzeba epatować nagością. Podczas gdy Iza promieniała klasą, Robert Czerwik bezlitośnie punktuje inne celebrytki, które jego zdaniem pomyliły ołtarz z czerwonym dywanem.
Izabela Zeiske na komunii w Wałczu. Klasyczna kreacja gwiazdy
Izabela Zeiske na rodzinną uroczystość w Wałczu zabrała męża oraz syna Joachima. Cała trójka zadbała o to, by ich stroje współgrały z podniosłym charakterem sakramentu, któremu towarzyszyła radosna, rodzinna atmosfera. Relacja z tego wydarzenia błyskawicznie pojawiła się w mediach społecznościowych gwiazdy TTV, a fani natychmiast zwrócili uwagę na nienaganną prezencję całej rodziny.
Na tę szczególną okazję Izabela Zeiske wybrała elegancką, koronkową sukienkę za kolano w stonowanym kolorze baby blue. Ten wybór idealnie wpisał się w charakter sakramentu, pokazując szacunek do miejsca i unikając krzykliwej przesady. Modowego kroku dotrzymywali jej bliscy. Mąż Izabeli Zeiske zaprezentował się w klasycznych czarnych spodniach i brązowej marynarce w kratę, natomiast Joachim Zeiske postawił na szykowny garnitur w kolorze karmelowym. Cała rodzina wyglądała zjawiskowo, a ich zdjęcia szybko obiegły internet.
Wczoraj mieliśmy radość uczestniczyć w wyjątkowym dniu naszej ukochanej Alicji, która po raz pierwszy przyjęła do swojego serca Pana Jezusa. Była to chwila pełna wzruszeń, modlitwy i wdzięczności, która na długo pozostanie w naszej pamięci
— napisała Izabela Zeiske.
instagram.com/iza_zeiske
Robert Czerwik ocenia modę komunijną gwiazd
Izabela Zeiske postawiła na bezpieczną klasykę, pokazując, że można wyglądać zjawiskowo bez wywoływania skandalu w kościele. Tymczasem w branży show-biznesu sezon komunijny to prawdziwy wyścig zbrojeń, w którym gwiazdy często zatracają resztki dobrego smaku. W tym samym czasie, gdy gwiazda świętowała w rodzinnym Wałczu, portal Pudelek opublikował artykuł, w którym surowej ocenie poddano inne celebryckie kreacje komunijne. Pod lupę wziął je Robert Czerwik, projektant mody z dwudziestoletnim doświadczeniem w branży, który na co dzień projektuje stroje dla topowych polskich artystek.
Ekspert, analizując poczynania gwiazd w kościołach, nie gryzł się w język. Choć pochwalił stylizację Pauliny Sykut-Jeżyny, która na uroczystość komunijną wybrała niezwykle gustowny, kremowy kostium z czarnymi guzikami, to jednak dla niektórych pań zabrakło mu litości. Spore kontrowersje wzbudziła Wiktoria Gąsiewska. Młoda aktorka założyła na uroczystość komunijną sukienkę z mocno odkrytymi plecami. Choć na czerwonym dywanie taki strój wywołałby zachwyt, w świątyni okazał się mocnym nietaktem.
Mam jedynie wątpliwość, czy odkryte plecy i kościół to połączenie, które z punktu widzenia charakteru tej uroczystości jest najbardziej trafione. To bardziej pytanie o stosowność niż o samą modę
— ocenił Robert Czerwik.
instagram.com/iza_zeiske
Eliza Trybała w zbyt eventowej kreacji przed ołtarzem
Nagie plecy i epatowanie ciałem w kościelnych ławach to niestety chleb powszedni polskich celebrytek. Czasami problemem staje się po prostu chęć błyszczenia za wszelką cenę w dniu, w którym to zupełnie kto inny powinien być w centrum uwagi. Na celowniku uznanego projektanta znalazła się również Eliza Trybała, która wyraźnie rozminęła się z powagą sakramentu.
Była gwiazda kontrowersyjnych programów rozrywkowych wybrała na komunię sukienkę, którą projektant bezlitośnie określił jako zbyt "eventową". Według eksperta jej kreacja wymagała znacznego wydłużenia, aby w ogóle móc mówić o uzyskaniu jakiejkolwiek dozy klasy odpowiedniej dla świątyni. Słowa projektanta dobitnie pokazują, że w wyścigu na najelegantszą ciocię czasami to minimalizm wygrywa z cekinami.
Nie zawsze najbardziej spektakularna forma jest tą najbardziej odpowiednią do charakteru uroczystości. To nie jest stylizacja, którą oceniam negatywnie. Po prostu dla mnie jest odrobinę zbyt "eventowa", a od święta komunijnego oczekuję trochę więcej subtelności, spokoju i elegancji niż efektu wow
— podsumował Robert Czerwik na łamach Pudelka.