Marta Frymer zyskała sławę w hicie "Love is Blind Polska", gdzie przed ołtarzem przysięgała miłość Damianowi. Choć para jako jedyna przetrwała eksperyment, ich nieobecność w finale wywołała skandal, a prośby o prywatność szybko zastąpiły relacje z luksusowych wakacji. Gwiazda uciekła do Egiptu bez męża, za to w towarzystwie innej uczestniczki, czym doprowadziła fanów do białej gorączki.
Finał "Love is Blind Polska" na platformie Netflix. Marta Frymer i Damian nie pojawili się w studiu
Marta Frymer i Damian z "Love is blind" dostarczyli widzom pierwszej polskiej edycji miłosnego eksperymentu mnóstwo emocji. W wielkim finale programu "Love is Blind" na zawarcie związku małżeńskiego zdecydowały się ostatecznie tylko dwie pary: właśnie Marta i Damian oraz Daria i Filip. Fani z zapartym tchem czekali na to, by zobaczyć zakochanych podczas specjalnego odcinka "Reunion", który wyemitowano w niedzielę 24 maja 2024 roku o godzinie 19:00.
Widzowie i uczestnicy show przeżyli jednak spore rozczarowanie. Zwycięska para jako jedyna nie stawiła się osobiście w studiu nagraniowym. Zamiast skonfrontować się z prowadzącymi i resztą telewizyjnej ekipy, małżonkowie przesłali produkcji jedynie nagrane wcześniej wideo. Taki obrót spraw natychmiast wywołał lawinę pytań o to, czy ich relacja przetrwała zderzenie z rzeczywistością po wyłączeniu kamer.
Internauci nie zostawili na zachowaniu Marty suchej nitki. "Dlaczego każdy miał odwagę się pokazać w ostatnim odcinku, a Wy nie? Zostawiliście nas z niewiadomą" – punktuje jedna z rozczarowanych fanek w sekcji komentarzy.
instagram.com/malika.ls
Damian z "Love is Blind Polska" i jego żona wydają oświadczenie. Apel o spokój
Damian i jego telewizyjna żona nie mogli zignorować narastających plotek. Atmosferę wokół relacji podgrzał dodatkowo fakt, że fani szybko wyśledzili pewien szczegół — uczestniczka przestała obserwować profil swojego męża na Instagramie. Dwa dni po telewizyjnym podsumowaniu, w poniedziałek, 26 maja 2024 roku, rano, na profilach obojga pojawiło się wspólne oświadczenie ze zdjęciami, mające na celu ukrócenie wszelkich domysłów.
Dziękujemy za wszystkie wiadomości i wsparcie. Ostatni czas był dla nas bardzo intensywny, dlatego potrzebujemy trochę przestrzeni i spokoju. Dziękujemy za zrozumienie.
Oświadczenie Marty i Damiana brzmiało niezwykle poważnie i sugerowało, że oboje chcą po prostu zniknąć na moment z radarów. Jakież więc było zdziwienie internautów, gdy okazało się, że "przestrzeń i spokój" w słowniku gwiazd reality show mają zupełnie inną definicję.
Gwiazda "Love is Blind Polska" w agencji influencerskiej. Marta Frymer i Malika podbijają Egipt
Marta Frymer błyskawicznie udowodniła, że medialna cisza raczej jej nie grozi. Zaledwie chwilę po tym, jak stanowczo prosiła widzów o uszanowanie prywatności, w mediach społecznościowych profesjonalnej agencji influencerskiej oficjalnie ogłoszono, że uczestniczka dołączyła do ich grona. Szybka transformacja z wycofanej, zmęczonej zamieszaniem panny młodej w pełnoprawną influencerkę wywołała sporą krytykę i konsternację wśród części internautów.
To jednak absolutnie nie koniec niespodzianek. Krótko po emisji odcinka "Reunion", 32-letnia gwiazda show spakowała walizki i wyleciała na zagraniczne wakacje do Egiptu. Na próżno szukać tam jednak Damiana, który nie uczestniczył w tym wyjeździe. Na plaży towarzyszy jej za to Malika — inna uczestniczka hitowego formatu. Panie chętnie relacjonują swój pobyt, uderzając w najwyższe tony. Na jednej z rolek, opublikowanych krótko po 26 maja, umieściły niezwykle wymowny napis, nawiązujący do show.
Dłużej nie możemy tego ukrywać.
Marta i Malika postanowiły pójść za ciosem i podgrzać atmosferę do czerwoności. W opisie pod wspólnym nagraniem z urlopu zapowiedziały, że szykują dla swoich obserwatorów solidną dawkę prawdy. Ich wspólny komunikat brzmi niemal jak zapowiedź drugiego sezonu.
Często największym wsparciem kobiety jest druga kobieta. Nasza historia z kabin to nie tylko historia miłosna, ale też historia o przyjaźni i wsparciu. A jak to było naprawdę, opowiemy wkrótce.
Jak widać, w nowoczesnym show-biznesie nagła potrzeba prywatności potrafi bardzo szybko przerodzić się w kontrakt reklamowy i relacje prosto z afrykańskiej plaży. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń!