Druzgocąca śmierć Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Jego ostatni gest łapie za serce [wideo]

Druzgocąca śmierć Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Jego ostatni gest łapie za serce [wideo]

Druzgocąca śmierć Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Jego ostatni gest  łapie za serce [wideo]

instagram.com/adrian_szz

Adrian Szymaniak nie żyje. Uczestnik 3. edycji uwielbianego przez widzów programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” zmarł 5 września 2026 roku w wieku zaledwie 39 lat. Mężczyzna przez kilkanaście miesięcy toczył heroiczną i nierówną walkę z agresywnym glejakiem mózgu IV stopnia. O śmierci ukochanego męża i ojca poinformowała w mediach społecznościowych zdruzgotana Anita Szydłowska-Szymaniak, publikując poruszające oświadczenie.

Reklama
  • Adrian Szymaniak odszedł w minioną sobotę. Przez ostatnie miesiące zmagał się ze złośliwym glejakiem IV stopnia
  • Lekarze zdiagnozowali u niego agresywny nowotwór mózgu w lipcu 2025 roku. Miał wtedy 38 lat
  • W swoim ostatnim wideo z 17 maja 2026 roku wspierał innych chorych podczas warsztatów Fundacji Onkologicznej Rakiety
  • Rodzina zaapelowała o uszanowanie prywatności i powstrzymanie się od obecności mediów na pogrzebie

Anita Szydłowska-Szymaniak przekazała bolesną wiadomość o śmierci męża

W sobotę, 5 września 2026 roku, media obiegła informacja, która poruszyła tysiące fanów w całej Polsce. Uczestnik popularnego show, Adrian Szymaniak, odszedł w wieku 39 lat. Przez kilkanaście miesięcy zmagał się z bezlitosną chorobą nowotworową, do samego końca mając przy sobie najbliższych.

O jego odejściu poinformowała w poruszającym wpisie na Instagramie żona. Adrian Szymaniak do końca toczył wyczerpującą walkę ze złośliwym nowotworem mózgu.

Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Maja Surowicz (@maja_surowicz)

Ostatnie nagranie Adriana ma szczególny wymiar i dodawało sił innym chorym

Mimo postępującej choroby pochodzący ze Szczecina uczestnik telewizyjnego show nie zamykał się na innych. Jego ostatnia aktywność w mediach społecznościowych z 17 maja 2026 roku nabrała wyjątkowego, poruszającego znaczenia. Adrian Szymaniak opublikował wówczas wideo z trzydniowych warsztatów dla osób dotkniętych chorobami nowotworowymi.

Spotkanie zorganizowała Fundacja Onkologiczna Rakiety. Uczestnik show podziękował wtedy prezes Mai Surowicz za zaproszenie i skierował do swoich obserwatorów słowa pełne nadziei.

Trzeci dzień warsztatów zorganizowanych przez Fundację Rakiety dobiega końca. I powiem Wam, że uczestniczę w nich po raz pierwszy. Dziękuję bardzo Pani Prezes za zaproszenie. Tak, i takie wyskoczenie z codzienności domowej, czy też życia wokół choroby i przyjazd, i wzięcie udziału w takim wyjeździe zorganizowanym przez Fundację Rakiety pozwala naprawdę odpocząć głowie, zapomnieć o chorobie i zająć się zupełnie czymś innym. A wszystko zaczyna się od głowy, więc tutaj na pewno nastroicie się pozytywnie. Na dalszą drogę.

Choroba została zdiagnozowana w lipcu 2025 roku

Diagnozę nowotworu u Adriana Szymaniaka poprzedziły wyraźne objawy neurologiczne. Mężczyzna zmagał się z zaburzeniami widzenia, w tym z wrażeniem wyskakiwania obrazu z telefonu, omamami wzrokowymi, silnymi bólami migrenowymi, nudnościami oraz zawrotami głowy. W lipcu 2025 roku u 38-letniego wówczas uczestnika show rozpoznano agresywny nowotwór mózgu. O trudnym momencie usłyszenia diagnozy opowiadał w programie „Dzień Dobry TVN”.

Do samego końca wierzyłem, że ta diagnoza będzie łagodniejsza. A teraz się zastanawiam: za co, dlaczego? Przecież osiągnąłem maksymalny poziom pecha w całym nieszczęściu. Diagnoza to giloblastomia czwartego stopnia, mówiąc potocznie glejak czwartego stopnia, czyli najbardziej złośliwy, najbardziej agresywny nowotwór mózgu, jaki istnieje

W trakcie leczenia Adrian przeszedł dwie operacje neurochirurgiczne usunięcia guza oraz radioterapię i chemioterapię w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Rodzina wdrożyła również terapię TTFields, znaną jako system Optune, która wykorzystuje pola elektryczne do hamowania podziału komórek nowotworowych. Na zakup urządzenia przeprowadzono publiczną zbiórkę, w ramach której zebrano około 240 tysięcy złotych.

Mężczyzna prowadził w sieci także zbiórkę na dalsze leczenie i operacje. Jej cel wynosił trzy miliony złotych. Początkowo wdrożona terapia dawała nadzieję. Niestety, w lipcu 2026 roku rodzina przekazała dramatyczne wieści o nawrocie nowotworu. Guz uodpornił się na przyjmowaną tabletkę i przestał reagować na dotychczasowe leczenie.

Miłość z programu TVN i pożegnanie w gronie najbliższych

Mężczyzna zyskał ogólnopolską sympatię w 2018 roku, biorąc udział w 3. edycji formatu „Ślub od pierwszego wejrzenia” w stacji TVN. Eksperci połączyli go z Anitą Szydłowską. Między parą szybko narodziło się głębokie uczucie, które przetrwało próbę czasu i stworzyło zgraną rodzinę. Małżonkowie doczekali się dwójki dzieci: syna Jerzego oraz córki Bianki.

Uroczystość pogrzebowa zmarłego będzie miała wyłącznie charakter rodzinny. Najbliżsi uczestnika show wystosowali zdecydowany apel do przedstawicieli mediów oraz osób postronnych o uszanowanie żałoby, nieobecność na ceremonii i powstrzymanie się od rejestrowania oraz publikowania jakichkolwiek materiałów z pożegnania.

Walczący z glejakiem Adrian Szymaniak na urodzinach syna. Jeden szczegół wyciska łzy [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/adrian_szz
Reklama
Reklama