Dramatyczny finał poszukiwań znanego filmowca Netflixa. W lesie natrafiono na makabryczny widok

Dramatyczny finał poszukiwań znanego filmowca Netflixa. W lesie natrafiono na makabryczny widok

Dramatyczny finał poszukiwań znanego filmowca Netflixa. W lesie natrafiono na makabryczny widok

Facebook Lubuska Policja

Witold Płóciennik nie żyje. Służby natrafiły na zwłoki 56-letniego cenionego operatora filmowego. Mężczyzna zaginął w ostatnich dniach sierpnia w Lubniewicach. Jego ciało odnaleziono w czwartek w kompleksie leśnym na terenie województwa lubuskiego. Tragiczną informację o tożsamości zmarłego potwierdziła prokuratura, kończąc kilkudniową, dramatyczną akcję poszukiwawczą.

Reklama
  • Zwłoki Witolda Płóciennika odnaleziono w lesie nieopodal jeziora Krzywe. To teren gminy Lubniewice.
  • Filmowiec przebywał w województwie lubuskim w związku z realizacją produkcji powstającej na zlecenie Netfliksa.
  • W zakrojone na szeroką skalę poszukiwania zaangażowane były liczne służby, w tym policja, straż pożarna, WOPR i wolontariusze.
  • Śledczy z Gorzowa Wielkopolskiego wszczęli już dochodzenie i zleciłi przeprowadzenie sekcji zwłok.

Przełom w poszukiwaniach Witolda Płóciennika

Poszukiwania Witolda Płóciennika zakończyły się w najgorszy możliwy sposób - filmowiec nie żyje. Jego ciało odnaleziono w czwartek 3 września 2026 roku. Zwłoki leżały w kompleksie leśnym w pobliżu jeziora Krzywe, na terenie gminy Lubniewice.

Na miejscu natychmiast rozpoczęły się intensywne czynności śledczych. Sytuację na gorąco relacjonowały służby ratownicze.

Znaleźliśmy ciało mężczyzny, na miejscu trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora

- przekazała Martyna Litka.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim w rozmowie z RMF FM oficjalnie potwierdziła, że odnalezione w lesie ciało należy do poszukiwanego od kilku dni filmowca. W tej sprawie śledczy wszczęli także formalne dochodzenie. Zlecono przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma precyzyjnie wyjaśnić bezpośrednią przyczynę oraz czas zgonu.

zdjęcie witolda płóciennika Facebook Lubuska Policja

Okoliczności zaginięcia operatora w Lubniewicach

Witold Płóciennik zaginął podczas wypoczynku nad jeziorem Lubiąż w minionym miesiącu. Ceniony twórca przebywał w Lubniewicach z powodów zawodowych, pracując w tym rejonie przy realizacji nowej produkcji dla platformy Netflix.

Nagłe zniknięcie 56-latka wywołało ogromny niepokój wśród jego bliskich oraz członków ekipy filmowej. Gdy kontakt z mężczyzną niespodziewanie się urwał, natychmiast zaalarmowano odpowiednie służby ratunkowe, które bezzwłocznie rozpoczęły przeczesywanie terenu. W trakcie akcji, w centrum Lubniewic, odnaleziono zaparkowany samochód operatora - Volkswagen Tiguan.

znicz na czarnym tle canva.com

Wielka akcja służb i dorobek zawodowy zmarłego

Funkcjonariusze i ochotnicy przeczesywali teren z lądu, wody i powietrza. W wielodniowe poszukiwania zaangażowano potężne siły ratownicze. Na miejscu pracowali policjanci, strażacy Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie z lokalnych jednostek OSP. Pomagali także ratownicy WOPR, grupa ratowniczo-poszukiwawcza i liczni wolontariusze.

Tragiczna śmierć artysty to ogromna strata dla polskiego kina i telewizji. Witold Płóciennik był wybitnym autorem zdjęć filmowych, cenionym za wrażliwość wizualną i profesjonalizm. Ukończył prestiżowy Wydział Operatorski PWSFTviT w Łodzi, a jego talent potwierdzały nagrody. W 2019 roku otrzymał wyróżnienie na festiwalu w Gdyni za zdjęcia do filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. Rok później zdobył Nagrodę Główną na festiwalu Camerimage za film „Zieja”. Był członkiem PSC i przewodniczącym Związku Zawodowego Filmowców.

Współtworzył także takie produkcje jak „Klangor”, „Stulecie Winnych”, „Carte Blanche” czy film „Wymyk”. Realizowane przez niego kadry na zawsze zapiszą się w historii polskiej kinematografii.


Babcia Michała Koterskiego nie żyje. Pani Dzidka miała 95 lat i była dla wnuka ostoją, gdy sięgnął dna
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama