Joanna Opozda pokazała zdjęcie synka. Internauci nie mają wątpliwości: "Wykapana mama"

Joanna Opozda pokazała zdjęcie synka. Internauci nie mają wątpliwości: "Wykapana mama"

Joanna Opozda pokazała zdjęcie synka. Internauci nie mają wątpliwości: "Wykapana mama"

instagram.com/asiaopozda

Joanna Opozda opublikowała w sieci rozczulający kadr z synkiem Vincentem, celebrując spokój po wygranej batalii sądowej. Aktorka w końcu odcięła się od przeszłości po tym, jak na początku lipca sąd orzekł rozwód z wyłącznej winy Antoniego Królikowskiego i pozbawił go władzy rodzicielskiej. Gwiazda regeneruje siły w lesie, czym pochwaliła się w sieci.

Reklama
  • Sąd 7 lipca 2026 roku orzekł rozwód Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego. Orzeczenie zapadło z wyłącznej winy aktora
  • Antoni Królikowski został całkowicie pozbawiony władzy rodzicielskiej nad synem Vincentem
  • Joanna Opozda pokazała w sieci zdjęcie z synem z wyprawy na grzyby, a internauci twierdzą, że chłopiec to „cała mama”
  • Aktorka przyznała publicznie, że czuje ogromną ulgę po czterech latach emocjonalnej szarpaniny i bólu

Joanna Opozda i Antoni Królikowski – wyrok sądu i koniec małżeństwa

Wyrok z początku miesiąca ostatecznie zamknął najbardziej burzliwy i medialny rozdział w życiu Joanny Opozdy. Sąd nie miał żadnych wątpliwości i orzekł rozwód z winy byłego partnera. Co jednak najważniejsze dla samej aktorki, w ramach tego samego postanowienia mężczyzna został całkowicie pozbawiony władzy rodzicielskiej nad ich synem Vincentem. Pełnia decyzyjności oraz opieka spoczywają teraz wyłącznie na barkach młodej matki. Taki finał ciągnącej się miesiącami batalii sądowej to dla gwiazdy moment ogromnego triumfu, ale przede wszystkim upragnionego wytchnienia po niezwykle trudnym czasie pełnym stresu.

Zaraz po uzyskaniu oficjalnego orzeczenia i zakończeniu sądowego sporu z byłym mężem, gwiazda postanowiła publicznie podzielić się swoimi emocjami. Opublikowała w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie podsumowujące ten życiowy zakręt. Aktorka nie ukrywała, że ostateczna decyzja wymiaru sprawiedliwości wywołała u niej prawdziwe łzy ulgi. Joanna Opozda zrzuciła z serca ogromny ciężar.

Po czterech latach nieustannej walki, szarpaniny, ogromnego bólu oraz kosztów emocjonalnych i finansowych w końcu nadszedł ten dzień. Przez te lata przyszło mi mierzyć się nie tylko z batalią sądową, ale również z publicznym ocenianiem, zarzutami, że to ja ponoszę winę za rozpad małżeństwa, oraz z czytaniem wielu krzywdzących publikacji i komentarzy na swój temat. To był niezwykle trudny czas, który odcisnął piętno na mnie i moich najbliższych. Nie potrafię opisać ulgi, jaką dziś czuję. Płaczę ze szczęścia, bo ten niezwykle trudny rozdział mojego życia dobiegł końca. Chcę już zostawić go za sobą i iść przez życie w spokoju, nie wracając do tego, co było

– wyznała Joanna Opozda na Instagramie.

Joanna Opozda i Antoni Królikowski na evencie branżowym AKPA

Nowe zdjęcie syna Joanny Opozdy – do kogo podobny jest Vincent?

Teraz, gdy ciągnące się w nieskończoność formalności prawno-sądowe ma już za sobą, Opozda może z czystą głową skupić się na budowaniu radosnych wspomnień z ukochanym synkiem. Świeżo upieczona singielka pochwaliła się w internecie urokliwym kadrem ze wspólnej, relaksującej wyprawy na grzyby. Jak się okazuje, mały Vincent wyrasta na prawdziwego eksperta od leśnych skarbów i wodnych stworzeń, co niewątpliwie rozczula jego mamę.

Pod opublikowanym zdjęciem gwiazda zdradziła, że jej pociecha ma bardzo konkretne, wręcz nietypowe jak na kilkulatka zainteresowania, w których z zaangażowaniem się dokształca.

Mój syn ma dwie wielkie pasje: grzyby i ryby. Ma tak ogromną wiedzę na ich temat, że to on opowiada mi o grzybach i bez problemu potrafi je rozpoznać oraz nazwać. Przed snem czytam mu atlasy grzybów i ryb. Pytam, synu, jaką książkę dzisiaj czytamy? A on wybiera atlas

– napisała Joanna Opozda z nieskrywaną dumą.

Ta urocza życiowa anegdota to jednak tylko jedna strona medalu. Zgromadzeni na profilu aktorki internauci natychmiast zwrócili uwagę na detale uwiecznione na udostępnionej fotografii. Mimo że z troski o bezpieczeństwo gwiazda pokazała jedynie mały fragment twarzy chłopca, dbając o nieujawnianie jego pełnego wizerunku, fani błyskawicznie dostrzegli uderzające podobieństwo. Sekcja komentarzy pod postem zapłonęła, a obserwatorzy nie mają najmniejszych wątpliwości, po kim maluch odziedziczył swoją urodę.

Niby pół twarzy dziecka a takie wielkie podobieństwo do mamy

– zauważyła jedna z zachwyconych internautek.

Na całe szczęście cała mama

– napisała dobitnie kolejna komentująca pod najnowszym wpisem Joanny Opozdy.

Joanna Opozda chroni wizerunek Vincenta na Instagramie

Trzeba przyznać, że po latach obecności w show-biznesie Joanna Opozda opanowała do absolutnej perfekcji iście celebrycką sztukę pokazywania dziecka w taki sposób, by w gruncie rzeczy niczego konkretnego nie pokazać. Na zamieszczanych przez nią kadrach zazwyczaj widzimy jedynie fragmenty postaci, co pozwala aktorce dbać o nieujawnianie pełnego wizerunku syna.

joanna opozda na ławce z synkiem instagram.com/asiaopozda

Zamiast gasić ciekawość, Opozda zmusza fanów do analizowania każdego piksela twarzy Vincenta, co tylko prowokuje internautów do prowadzenia w sieci prywatnych śledztw. Widać wyraźnie, że Joanna Opozda to bystra obserwatorka medialnych mechanizmów. Doskonale wie, jak podtrzymać zainteresowanie swoją osobą, jednocześnie sprytnie trzymając życie prywatne syna za żelazną kurtyną.

Przypominamy "pechową" suknię ślubną Joanny Opozdy. Zdjęcia z uroczystości w galerii
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama