Dominika Serowska poinformowała w mediach społecznościowych 26 czerwca 2026 roku, że spodziewają się wraz z Marcinem Hakielem kolejnego dziecka. Przyszła mama, która czuje już pierwsze ruchy maleństwa, podjęła właśnie ostateczną decyzję w sprawie imienia dla swojej pociechy. Jak sama przyznaje, wybór jest wyjątkowo nietuzinkowy i z pewnością wywoła w sieci ogromne poruszenie.
- Dominika Serowska zdradziła, że imię dziecka nie będzie polskie
- Przyszła mama przeforsowała swój pomysł, mimo że Marcin Hakiel miał inne propozycje
- Ich pierwsze wspólne dziecko to syn Romeo, który urodził się w 2024 roku
- Celebrytka celowo stawia na oryginalność, by dać internautom powód do dyskusji
Dominika Serowska o trudnych początkach ciąży i wyborze imienia
Dominika Serowska konsekwentnie buduje napięcie wokół swojego stanu. Celebrytka nie planowała powiększania rodziny, a wiadomość o ciąży była dla jej bliskich ogromnym zaskoczeniem ze względu na bardzo szybkie tempo wydarzeń. Początkowo nie wszystko szło gładko.
Niedawno celebrytka wyjawiła w rozmowie z „Super Expressem”, że najgorsze chwile ma już na szczęście za sobą. „Czuję się lepiej, chociaż początki tej ciąży nie były łatwe, mówiąc bardzo dyplomatycznie” – przyznała. Teraz, gdy przyszła mama czuje już ruchy dziecka, przygotowania do narodzin weszły w decydującą fazę.
Najważniejsza sprawa, czyli wybór imienia, została ostatecznie zamknięta. Jeśli ktoś ze znajomych spodziewał się powrotu do tradycji, srogo się zawiedzie. W wywiadzie nie gryzła się w język, prosto z mostu tłumacząc swoje pobudki.
Jeśli chodzi o imię, jest już wybrane, jak zawsze nietuzinkowe, bo nie chcę, żeby moje dziecko nazywało się jak pół żłobka, przedszkola, czy szkoły, no i ludzie będą mieli co komentować – wyznała Dominika Serowska w rozmowie z „Super Expressem”.
Trzeba przyznać, że takie podejście to absolutne mistrzostwo szczerości. Po co stawiać na popularne rozwiązania, skoro można przy okazji dostarczyć pożywki do gorących dyskusji na portalach plotkarskich? Przyszła mama doskonale wie, jak zagrać na nosie internetowym doradcom.
instagram.com/_de_bonbon_
Relacje Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej w drugiej ciąży
Wiadomość o nowym członku rodziny wywołała spore poruszenie w całym domu. Syn Marcina, Adam, dowiedział się o ciąży telefonicznie podczas zagranicznej wymiany. Z kolei córka Helena początkowo musiała oswoić się z nową sytuacją, a obecnie dopytuje już z entuzjazmem o ruchy dziecka.
Sama Serowska w kwestii nazewnictwa nie bierze jeńców. Z jej wypowiedzi jasno wynika, że walka o ostateczne brzmienie imienia była dość zacięta. Podczas spotkania z reporterką portalu Party.pl ujawniła kulisy tych domowych negocjacji. Przyznała wprost, że niektóre osoby z jej najbliższego otoczenia wciąż próbują nakłonić ją do zmiany zdania.
Powiem ci tak, ja generalnie jestem nastawiona już na to imię, ale są osoby, które jeszcze walczą, żeby było inne. Tam ze strony Marcina i zresztą Marcin też trochę miał inne pomysły, ale z drugiej strony dużo osób z otoczenia było też na tak. No mi pasuje bardzo to imię. To jest imię, które mi się bardzo podoba. Ja myślę, że to zostanie już tak z nami. Natomiast no nie chcę, wiesz, nie chcę za bardzo, nie chcę wygadać – tłumaczyła Dominika Serowska.
Determinacja ukochanej tancerza zasługuje na oklaski. Wygląda na to, że w tym związku podział ról przy wyborze imienia jest jasny, a głos decydujący należał wyłącznie do stanowczej mamy.
Nietuzinkowe imiona w rodzinie Dominiki Serowskiej i Marcina Hakiela
Dominika Serowska już wcześniej udowodniła, że polska klasyka zupełnie nie leży w jej guście. Ich starszy syn, urodzony w 2024 roku Romeo, to najlepszy dowód na upodobanie do oryginału. Ten fakt dobitnie świadczy o ich konsekwencji w poszukiwaniu rzadkich, światowo brzmiących imion.
Jakie zatem będzie kolejne imię? Celebrytka kategorycznie odcięła się od rodzimych propozycji, czym z pewnością sprowokuje kolejną lawinę domysłów w mediach społecznościowych.
Na pewno nie będzie polskie. Ponieważ nie zdradzałam płci, to nie chcę tutaj, że tak powiem, w żadnym kierunku kogoś naprowadzać i robić jakiegoś, wiesz, dziwnego zamieszania. Były różne, widziałam tam pomysły, że albo Vincent, jeżeli chłopiec, a jak dziewczynka, no to było, że właśnie Victoria – stwierdziła w wywiadzie dla Party.pl.
Pozostaje nam więc jedynie czekać na rozwiązanie i wielkie ogłoszenie. Jedno jest absolutnie pewne – w lokalnym przedszkolu ich pociecha z pewnością będzie się wyróżniać na tle rówieśników.