Karolina Pisarek przeżyła właśnie chwile absolutnej grozy. Dla każdej przyszłej mamy są one najgorszym koszmarem. Z powodu nagłego krwawienia modelka musiała pilnie jechać do szpitala. Strach o życie nienarodzonej córeczki był obezwładniający. Sytuację komplikuje fakt, że celebrytka zmaga się z poważnym schorzeniem neurologicznym, które może wymagać interwencji chirurgicznej jeszcze przed rozwiązaniem.
- Karolina Pisarek po epizodzie krwawienia w ciąży opuściła szpital i musi dużo odpoczywać.
- Gwiazda kategorycznie zrezygnowała z rodzenia siłami natury z powodu ryzyka utraty wzroku i innych komplikacji.
- Modelka odbyła konsultację z neurochirurgiem, który ocenił, że ewentualną operację gruczolaka przysadki można przeprowadzić w drugim lub trzecim trymestrze.
Dramatyczne chwile Karoliny Pisarek w szpitalu
Karolina Pisarek i jej mąż Roger Salla w kwietniu 2026 roku z wielką radością ogłosili, że spodziewają się swojego pierwszego dziecka. Niestety, ten wyjątkowy czas oczekiwania został brutalnie przerwany przez dramatyczne wydarzenia. Kilka dni temu przyszła mama wylądowała na oddziale ratunkowym z powodu niepokojącego krwawienia.
Strach o maleństwo był paraliżujący, a czas spędzony na badaniach pełen najgorszych przeczuć. Na szczęście po wnikliwej obserwacji lekarzy gwiazda mogła opuścić placówkę. Modelka zamieściła w sieci niezwykle osobisty i pełen ulgi wpis, w którym uspokoiła wszystkich zmartwionych internautów.
Dziś niestety nie był to kolorowy dzień. Pojawiło się krwawienie i wylądowałam w szpitalu. Kosztowało nas to bardzo dużo stresu. Na szczęście mogłam wrócić do domu i teraz muszę monitorować całą sytuację. Trzeba zwolnić jeszcze bardziej i dużo odpoczywać. Z naszą córeczką wszystko w porządku.
Modelka musi teraz monitorować swoją sytuację, zwolnić tempo i dużo odpoczywać. Najważniejsza informacja z tych trudnych chwil niesie jednak wielką ulgę – z nienarodzoną córeczką wszystko jest dobrze, a jej życiu na ten moment nic nie grozi.
Instagram.com/karolina_pisarek
Gruczolak przysadki a ciąża: ryzyko operacji
Karolina Pisarek przyznaje, że niedawny epizod w szpitalu to zaledwie jedna ze składowych bardzo skomplikowanej sytuacji zdrowotnej ciężarnej modelki. Cała ciąża przebiega w cieniu bolesnej diagnozy, z którą gwiazda mierzy się od dłuższego czasu. W 2022 roku, gdy brała udział w programie „Taniec z Gwiazdami”, trafiła na oddział z potwornym bólem głowy. To właśnie wtedy lekarze wykryli u niej gruczolaka przysadki mózgowej.
Stan odmienny stanowi potężne obciążenie fizjologiczne. Karolina Pisarek wyjaśniła, że w ciąży przysadka fizjologicznie powiększa się pod wpływem hormonów, co u osób z dużymi gruczolakami zwiększa ryzyko nasilenia objawów. Dlatego gwiazda bez przerwy konsultuje się ze specjalistami. Odbyła już trudną rozmowę z lekarzem prowadzącym na temat ewentualnej konieczności nagłego zabiegu chirurgicznego, gdyby choroba zaczęła postępować w trakcie ciąży. Karolina Pisarek wyznała swoim fanom, jak wyglądają rokowania:
Dziś poruszyłam z nim temat, gdyby mój stan zdrowia się pogorszył ( co jest w ciąży możliwe). I wytłumaczył mi, że w drugim i trzecim trymestrze można operować. Wiadomo, im później, tym lepiej – a najlepiej wcale.
Sama świadomość, że operacja neurochirurgiczna w ciąży jest w ogóle brana pod uwagę jako plan awaryjny, generuje u młodej matki niewyobrażalny stres. Modelka skonsultowała się z neurochirurgiem w sprawie ewentualnej operacji.
Instagram.com/karolina_pisarek
Karolina Pisarek rezygnuje z porodu naturalnego
Karolina Pisarek ze względu na obecność guza musiała zmierzyć się z jeszcze jedną, niezwykle trudną decyzją dotyczącą samego momentu przyjścia dziecka na świat. Ze względu na ryzyko zdrowotne modelka podjęła ostateczną decyzję o rezygnacji z porodu drogami natury na rzecz cesarskiego cięcia. Taki wybór to konieczność podyktowana bezpieczeństwem obu stron.
Główną obawą są w tym przypadku bardzo poważne komplikacje zdrowotne. Modelka chce uniknąć ryzyka utraty wzroku albo czegoś jeszcze poważniejszego. Karolina Pisarek podchodzi do sprawy bardzo odpowiedzialnie i opowiedziała o swoich lękach obserwatorom:
Ogromny wysiłek podczas porodu mógłby doprowadzić do niepożądanych powikłań. Wolałabym nie ryzykować utraty wzroku albo czegoś jeszcze poważniejszego.
W obliczu tak ogromnych obciążeń fizycznych i psychicznych jedynym zaleceniem dla gwiazdy jest bezwzględny spokój. Fani nie przestają wysyłać słów wsparcia, trzymając kciuki za bezpieczne rozwiązanie i zdrowie całej rodziny.