Dariusz Michalczewski w niedzielny poranek zaskoczył fanów niecodziennym widokiem pod studiem programu „Dzień Dobry TVN” w Warszawie. Legendarnemu pięściarzowi towarzyszył najmłodszy syn, Dariusz junior, który wyrósł na prawdziwego mężczyznę. Choć słynny „Tiger” przez lata dominował na ringu i imponuje sylwetką, przy 17-letnim potomku musiał zadzierać głowę. Latorośl zdążyła już zauważalnie przerosnąć swojego sławnego ojca.
Wizyta Dariusza Michalczewskiego z synem w śniadaniówce TVN
Dariusz Michalczewski rzadko bywa widywany na stołecznych ulicach w towarzystwie swoich pociech. Niewiele więc trzeba było, by niedzielne wyjście u boku dorastającego nastolatka przyciągnęło uwagę wszystkich dookoła. Były pięściarz odwiedził studio "Dzień Dobry TVN" i "Mówię Wam", a krok w krok podążał za nim jego najmłodszy potomek z obecnego małżeństwa z Barbarą Imos. Dariusz junior to już poważny chłopak, który przyszedł na świat w 2009 roku, więc ma obecnie 17 lat.
"Tiger" postawił na jasny zestaw w odcieniu ecru, prezentując się niczym majętny rentier na wakacjach. Jego syn wybrał jednak mroczniejszą stronę mocy – czarny sweter i dżinsy z modnymi przetarciami. Najbardziej uderzał jednak wzrost chłopaka – nastolatek wyraźnie górował nad mierzącym około 185 centymetrów wzrostu ojcem. Wygląda na to, że w tej rodzinie to junior będzie teraz rozdawał karty, przynajmniej jeśli chodzi o zasięg ramion.
.instagram.com/dariuszmichalczewski_official
Najmłodszy syn Dariusza Michalczewskiego otrzymał imię po ojcu
56-letni pięściarz znany jest z tego, że chorobliwa skromność raczej nie leży w jego naturze. Fani mogli się o tym przekonać zaledwie kilka dni wcześniej, przed warszawską wizytą w śniadaniówce. W szeroko komentowanym wywiadzie gwiazdor ringu poruszył temat swojej najmłodszej latorośli. Wyjaśnił między innymi niezwykle "skromną" genezę nadania synowi własnego imienia, na co jego żona wcale nie miała ochoty.
Pięściarz przyznał, że:
Basia nie chciała, a ja chciałem. Teraz z czasem to jest dziwne, bo to wkurza, bo są różne pomyłki na lotnisku itd. Są z tym problemy. Chciałem, żeby on był Dariusz, bo urodził się w 15. rocznicę dnia, w którym ja zostałem mistrzem świata. On jest Daruś, ja jestem Darek
— wyznał z rozbrajającą szczerością Dariusz Michalczewski.
Wywiad z Krzysztofem Stanowskim w programie "Godzina Zero" opublikowano na początku czerwca.
AKPA
Relacje Dariusza Michalczewskiego z dziećmi. Wywiad na Kanale Zero
Dariusz Michalczewski jest ojcem łącznie czworga dzieci. Z obecnego związku wychowuje wspomnianego 17-latka oraz córkę Nel. Historia staje się jednak nieco bardziej skomplikowana, gdy spojrzymy na relacje z synami z pierwszego małżeństwa: Michałem i Nicolasem. Wizerunek wspaniałej rodziny mocno zgrzyta na linii ojciec-syn. W rozmowie ze Stanowskim pięściarz nie owijał w bawełnę i opowiedział o zerwanym kontakcie ze starszymi pociechami.
Z młodszym nie mam kontaktu. Dzwonię do niego, ale on nie odbiera. Ostatnio na urodziny do niego dzwoniłem, ale nie odbierał. Szkoda mi każdego dnia, bo mają takiego zajebistego ojca
— stwierdził Michalczewski, odnosząc się do braku kontaktu z dorosłym synem Nicolasem.
Wybitny sportowiec najwyraźniej uważa się za rodzicielski ideał, choć chroniczne ignorowanie jego telefonów mogłoby sugerować nieco inną ocenę z tej drugiej strony. Człowiek, który na ringu nie miał sobie równych, musi jednak uznać wyższość przeciwnika w życiu prywatnym. Sytuacja z synami wyraźnie mu ciąży.
To jest taka moja największa porażka. Jestem już podwójnym dziadkiem
— podsumował gorzko Dariusz Michalczewski, zamykając temat swoich rodzinnych perypetii.