Julia von Stein znów potrafi zaskoczyć swoich fanów. Królowa metamorfoz zaprezentowała się w mediach społecznościowych w zupełnie nowej odsłonie, chwaląc się świeżo obciętą grzywką i ciemnymi pasmami. To ostateczny finał szokującej przemiany. Zaczęła się ona od zrzucenia sztucznej blond peruki i odważnego ujawnienia naturalnych pasm, które celebrytka sama określiła mianem „mysich”.
Metamorfoza Julii von Stein na Instagramie
Była gwiazda telewizyjnych hitów, Julia von Stein, po raz kolejny postanowiła zelektryzować swoich odbiorców. W poniedziałkowy poranek celebrytka opublikowała na swoim profilu na Instagramie relację. Z dumą prezentuje w niej ostateczny efekt gwałtownej zmiany wizerunku. Do świeżo przyciemnionych pasm dołączyła gęsta, drapieżna grzywka, która całkowicie zmienia rysy jej twarzy. Pozując przed obiektywem w czarnej bluzce i z papierosem w dłoni, gwiazda udowodniła, że mroczniejsza wersja siebie bardzo jej odpowiada. Internauci nie mogli oderwać wzroku od tej odmienionej stylizacji.
Julia von Stein | Youtube
Naturalne włosy Julii von Stein na vlogu
Julia von Stein przygotowała dla swoich fanów prawdziwą terapię szokową, zanim jeszcze pokazała się w mrocznym wydaniu na Instagramie. Zaledwie kilka dni wcześniej, na swoim autorskim vlogu w serwisie YouTube, dokonała czegoś, co do tej pory skrzętnie ukrywała. Przed kamerą zrzuciła charakterystyczną, lśniącą blond perukę. Oczom widzów pokazała się naga prawda o jej wyglądzie. Odsłonięte, naturalne pasma sięgały zaledwie do ramion i były zauważalnie rzadsze oraz cieńsze niż te z używanych przez nią na co dzień, gęstych doczepów.
Zamiast jednak wracać do jasnych tonów, celebrytka poddała się gruntownemu zabiegowi w salonie fryzjerskim. Jej mysie włosy przefarbowano na głęboki, ciemny brąz. Ta ostra zmiana wywołała poruszenie, a sama zainteresowana szybko wyjaśniła powody tej decyzji z potężną dawką specyficznej autoironii. Tłumacząc ucieczkę od blondu, w oparach fryzjerskich kosmetyków opowiedziała o własnych obawach.
Przy tej nowej twarzy, przy tym, jak się teraz maluję, ja się nienawidzę w blondzie. Ale być może mi się jeszcze twarz naprawi.
Ostatecznie metamorfozę na brunetkę podsumowała deklaracją, która szybko stała się hasłem całego nagrania z wizyty u fryzjera.
Już nie jestem „głupią blondynką”.
Operacje plastyczne celebrytki
Wspomniana przez nią mimochodem "nowa twarz" to absolutnie nie jest metafora. Kiedy influencerka rzuca w eter podobne sformułowania, kryją się za tym długie pobyty w klinikach medycyny estetycznej. Skalpela i chirurgicznych nowinek celebrytka dotychczas unikała mniej więcej tak samo, jak do niedawna naturalnego koloru włosów. Gwiazda nigdy nie robiła jednak ze swoich wizualnych modyfikacji wielkiej tajemnicy i w sieci bez cienia wstydu wyliczyła podjęte interwencje.
Lista przebytych poprawek jest tak długa, że u przeciętnego człowieka wywołałaby drżenie rąk. Poza "standardowymi" w tym środowisku operacjami biustu, pośladków i nosa, jej twarz przeszła kompletny remont pod czujnym okiem specjalistów. Influencerka z drobnymi szczegółami wyliczyła fanom, na czym polegały najbardziej inwazyjne operacje. Obejmowały one między innymi głęboką ingerencję w same mięśnie twarzy.
Kochani odnośnie do tego, co ja robiłam. Dużo i chyba więcej już się nie dało. Lekki lifting szyi, lifting deep plane facelift, czyli taka najnowsza metoda liftingu twarzy. To nie jest, że tylko na skórze, że naciągamy tylko skórę, tylko tam samo te mięśnie pod spodem. Piłowanie brody na prosto, mam zrobiony lip lift, lip lift przy skrzydełkach i w kącikach ust. Endoskopowy lifting twarzy, czyli policzki ciągnięte do góry. Później były foxy eye, lifting czoła, mieliśmy lifting brwi, przeszczep tłuszczu…
Metamorfoza wizualna zbiegła się w czasie z rewolucją w życiu prywatnym celebrytki. Julia jest obecnie zaręczona z tajemniczym Marcinem, a „najważniejszy dzień w jej życiu” miał miejsce podczas romantycznych zaręczyn. Gwiazda nie ukrywa, że po ślubie planuje powiększenie rodziny i marzy o synu.
Wszyscy mają w pamięci tę niekończącą się litanię inwazyjnych zmian z użyciem skalpela. W tym kontekście ujawnienie swoich prawdziwych włosów wydaje się niemal buntowniczym aktem. Fani z uwagą śledzą teraz, jak długo celebrytka wytrzyma w tym mrocznym wydaniu.