Karol Nawrocki przebywa z oficjalną wizytą w USA, gdzie doszło do incydentu z udziałem mediów. Przed niedzielną mszą w Maryland polityk uciszył polskiego reportera, a tuż po wyjściu z kościoła ostro uderzył w rząd Donalda Tuska. Wieczorem prezydent bawił się na gali MMA w Białym Domu, świętując 80. urodziny Donalda Trumpa.
Wizyta Karola Nawrockiego w USA i incydent przed kościołem
Niedzielną aktywność Karol Nawrocki zainaugurował w miejscowości Silver Spring. Około godziny dwunastej czasu lokalnego pojawił się przed parafią Matki Bożej Królowej Polski i św. Maksymiliana Kolbe. Ta wyjątkowa dla Polonii świątynia powstała z inicjatywy Jana Pawła II, co dodawało miejscu nostalgicznego charakteru. Szybko okazało się jednak, że modlitewne skupienie zakłóciła obecność mediów. Jeden z dziennikarzy zaczął głośno dopytywać o obecność amerykańskich wojsk na naszym terytorium.
Głowa państwa wyraźnie nie doceniła tego entuzjazmu tuż przed mszą. Zamiast dyplomatycznej odpowiedzi na trudne pytania, z ust Karola Nawrockiego padła krótka reprymenda edukacyjna.
Idę się modlić, nie krzyczcie, drodzy państwo. Kościół, modlitwa, wchodzimy, panie redaktorze.
prezydent.pl
Krytyka rządu Donalda Tuska tuż po mszy świętej
Karol Nawrocki szybko stracił modlitewny nastrój tuż po opuszczeniu murów świątyni. Gospodarz Pałacu Prezydenckiego stanął przed kamerami i płynnie przeszedł od zadumy do ostrej recenzji działań obecnej Rady Ministrów. Polityk nie gryzł się w język, surowo oceniając w wypowiedzi dla mediów dotychczasowe starania szefa MSZ w kontekście relacji międzynarodowych.
Pan minister Sikorski musi sobie zdać sprawę z tego, że polityka, którą prowadzi i która jest wypadkową premiera Donalda Tuska — raczej przeszkadza, niż pomaga. Prezydent nie jest od tego, żeby ocieplać wizerunek premiera, marszałka po pewnych gestach.
Dostało się również ministrowi finansów. Głowa państwa skrytykowała Andrzeja Domańskiego, obarczając go winą za dramatyczny stan finansów publicznych. Taka sytuacja ma bezpośrednio utrudniać realizację ustaleń z amerykańskim sojusznikiem. Jednocześnie Karol Nawrocki uspokajał, deklarując jasno, że stała obecność żołnierzy USA w Polsce to dla niego niezmienny cel strategiczny.
Gala MMA w Białym Domu i kolejne plany polityczne
Karol Nawrocki zakończył niedzielę w zupełnie innym klimacie, zamieniając kościelne ławy na trybuny gali sztuk walki. Zamiast rozmów z dziennikarzami, wziął udział w sportowym show. Wydarzenie UFC Freedom 250 zorganizowano w samym Białym Domu z podwójnej okazji. Amerykanie świętowali 250. rocznicę powstania swojego państwa oraz osiemdziesiąte urodziny Donalda Trumpa.
Przed wyjazdem na galę polityk zdradził polskim mediom swoje plany prezentowe. Karol Nawrocki odpowiedział na pytanie o to, czego dokładnie będzie życzył tegorocznemu jubilatowi zza oceanu.
Oczywiście będę życzył panu prezydentowi dużo zdrowia, dużo zdecydowania, którego prezydentowi Trumpowi nie brakuje, ale żeby miał dużo zdrowia, dużo zdecydowania w swoich działaniach i żeby tak jak do tej pory zawsze doceniał swojego sojusznika w centralnej Europie, najważniejszego, czyli Polskę.
Po urodzinowych emocjach przyszedł czas na oficjalne rozmowy w kuluarach władzy. Harmonogram przewiduje przeniesienie się w poniedziałek 15 czerwca do politycznego serca Ameryki. Plan wizyty zakłada spotkanie na Kapitolu, gdzie rozmówcą prezydenta RP będzie lider większości w Senacie USA, John Thune.