Łukasz Litewka nie żyje. Uwielbiany poseł Nowej Lewicy zmarł w wieku zaledwie 36 lat w wyniku koszmarnego wypadku, do którego doszło w Dąbrowie Górniczej. Do tej niewyobrażalnej tragedii doszło w czwartek 23 kwietnia 2026 roku na ulicy Kazimierzowskiej. W polityka poruszającego się na rowerze uderzył nagle zjeżdżający na przeciwległy pas samochód osobowy marki Mitsubishi.
Jak zginął Łukasz Litewka? Szczegóły wypadku w Dąbrowie Górniczej
To był moment, który zmienił absolutnie wszystko; ten wypadek nie powinien mieć miejsca. Na ulicy Kazimierzowskiej, drodze łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem, niespodziewanie samochód marki Mitsubishi zjechał na przeciwległy pas. Niestety, jadący na rowerze Łukasz Litewka nie miał żadnych szans. Kierujący autem 60-latek prawdopodobnie zasłabł lub stracił panowanie nad pojazdem, zjeżdżając prosto na polityka.
Na miejscu natychmiast lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, walcząc z czasem. Niestety, rowerzysta odniósł na tyle poważne obrażenia, że zmarł na miejscu przed udzieleniem pomocy.
Sytuacja była makabryczna, a początkowo ofiara nie miała przy sobie dokumentów. Tożsamość tragicznie zmarłego musiał potwierdzać na miejscu pracownik jego własnej kancelarii.
facebook.com/llitewka
CZYTAJ TAKŻE: Łukasz Litewka zaorał Wojewódzkiego z Derpieńską! "Kuba, dno" - podsumował mocny wpis na temat patologii w mediach
Politycy żegnają Łukasza Litewkę. Włodzimierz Czarzasty i Anna Maria Żukowska we łzach
Informacja o tym, że Łukasz Litewka nie żyje, błyskawicznie obiegła polskie i zagraniczne media, wywołując ogromny wstrząs. Szefowa klubu Lewicy, Anna Maria Żukowska, oraz bliski współpracownik dr Krystian Dudek z trudem potwierdzili te straszliwe wieści. Internauci nie mogą powstrzymać łez, czytając rozdzierające serce pożegnania jego sejmowych przyjaciół.
Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu, pożegnał swojego przyjaciela we wzruszających, krótkich słowach. Tak potworna śmierć polityka sprawiła, że kondolencje płynęły z całego kraju. Potwierdzenie złożył także rzecznik ugrupowania Łukasz Michnik, informując opinię publiczną, że poseł zginął w wypadku.
W tragicznym wypadku zginął Łukasz Litewka. Poseł. Przyjaciel. Cześć Jego Pamięci. Moje myśli są teraz z rodziną Łukasza
Oficjalny profil klubu parlamentarnego opublikował obszerny wpis, z którego wylewa się prawdziwa rozpacz. Koledzy z ław sejmowych stracili kogoś znacznie ważniejszego niż tylko posła ze swojego okręgu.
Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego przyjaciela, posła Łukasza Litewki. Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny
Nie ma słów, które wyrażą żal i ból, z jakim przyjmujemy dziś wiadomość o tragicznej śmierci naszego Przyjaciela, posła Łukasza Litewki.
Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy… pic.twitter.com/ZaVCk4tURD
— Lewica (@__Lewica) April 23, 2026
Kim był Łukasz Litewka? Kariera posła z Sosnowca i akcja z psami do adopcji
Zanim zasiadł w Sejmie X kadencji, Łukasz Litewka był niezwykle aktywnym i oddanym mieszkańcom radnym. Ten charyzmatyczny socjolog i polityk udowodnił, że działalność publiczna może polegać na realnej trosce i empatii. W 2023 roku rozbił bank w wyborach, a jego wynik nadal zdumiewa – startując z ostatniego miejsca, zdobył ponad 40 tysięcy głosów.
Swoją gigantyczną popularność zbudował na absolutnej autentyczności i wielkim sercu dla braci mniejszych. Zamiast pustych haseł, jego słynna akcja adopcji psów w formie plakatu wyborczego swego czasu zalała ulice, dzięki czemu dziesiątki schroniskowych czworonogów znalazły nowe domy. Jako główny prawa zwierząt poseł wnosił na salę plenarną niezwykłą wrażliwość oraz szczere zaangażowanie.
Zmarły poseł był nawet typowany na potencjalnego kandydata w wyborach prezydenckich. Odszedł w wieku zaledwie 36 lat, mając przed sobą całe życie i polityczną przyszłość. Pozostawił w polskim parlamencie pustkę, której długo nie uda się nikomu wypełnić.