Mery Spolsky po mistrzowsku rozgrywa medialny szum wokół rzekomego romansu z prezenterem. Choć plotki zostały już zdementowane, Mery Spolsky nie gryzie się w język i kuje żelazo, póki gorące. Na swoim profilu opublikowała odważne kadry w czarnym body i podsumowała ostatnie rewelacje na swój temat. Internauci przecierają oczy ze zdumienia, czytając, jak z ironią odniosła się do "ożenku" z gwiazdorem.
Mery Spolsky kusi na Instagramie i komentuje plotki o romansie
Mery Spolsky nie zamierza udawać, że nic się nie stało, po tym jak internet zalały plotki o jej relacji z uwielbianym dziennikarzem. Wokalistka wrzuciła do sieci rozgogolone zdjęcia, na których pozuje, mając ciało zakryte ledwie skrawkiem materiału. W długim wpisie na profilu z ironicznym dystansem odniosła się do rewelacji, wspominając też o zajęciach pilatesu i odrastających włosach. To wszystko jest elementem spektakularnej metamorfozy Mery Spolsky, która dosłownie wbija w fotel.
Ożenili mnie z Prokopem (uważaj, o czym piszesz piosenky), zagraliśmy "Szaraki" na żywo w DDTVN, wymyśliłam już, z kim chciałabym zrobić remake tego numeru (dzięky za Wasze podpowiedzi!!!) i działam w tym kierunku (trzymajcie kciuky!!!), byłam pobiegać, choć bardzo mi się nie chciało (...), załamałam się nad odrastaniem moich włosów, poszłam bardzo dużo razy na pilates, bo na kanapie w DDTVN nagadałam, że chodzę codziennie (troszkę chyba przesadziłam).
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Skąd wzięły się plotki o relacji z Marcinem Prokopem?
Całe zamieszanie zaczęło się, gdy Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop ogłosili rozstanie po ponad dwóch dekadach małżeństwa. Fani jednak nie mieli litości i błyskawicznie zaczęli szukać drugiego dna, łącząc fakty z przeszłości z dzisiejszą sytuacją dziennikarza. Ich uwaga skupiła się na utworze "Polskie chłopaky", w którym pojawił się wers, jaki z perspektywy czasu rozpętał prawdziwą burzę.
Na Prokopa może raz była ochota
Wokalistka ze śmiechem przyznała na swoim profilu, że to właśnie ten muzyczny żart stał się pożywką dla domysłów.
To pewnie przez tę piosenkę, którą nagrałam z cztery lata temu, gdzie był taki jeden tekst o Prokopie
instagram.com/_marcinprokop_
Wizyta Mery Spolsky w Dzień Dobry TVN i prawda o partnerze
Prawdziwy przełom nastąpił jednak, gdy piosenkarka pojawiła się w programie Dzień Dobry TVN, by uciąć wszelkie spekulacje. Zasiadając na kanapie śniadaniówki, Mery Spolsky przerywa milczenie i mówi prosto z mostu, kim jest jej prawdziwy ukochany. Okazało się, że artystka jest w szczęśliwym związku z operatorem.
Słuchajcie, ja tutaj na tej kanapie przyszłam zdementować wszelkie plotki o moim romansie z Marcinem Prokopem. Ponieważ jestem z Mateuszem Golisem, który jest operatorem, z którym robimy razem klipy, sesje zdjęciowe.
Piosenkarka zdradziła również, że Mateusz Golis był zawodowym szermierzem i stał się jej wielkim motywatorem do treningów. To piękne wyznanie na temat wspólnej, sportowej pasji absolutnie roztkliwiło sieć.
Nie ukrywam, że on był dla mnie motywatorem, żeby się w tym sporcie zakochać. Bo Mateusz jest sportowcem, on kiedyś trenował szermierkę zawodowo. I tak mi zaszczepił to przyzwyczajenie, że rano wstań i idź coś zrób ze sobą.
AKPA
Reakcja Marcina Prokopa na szum medialny
A jak na te wszystkie doniesienia zareagował sam Marcin Prokop? Kiedy czyta się jego wpis na Instagramie, po prostu odbiera mowę. Dziennikarz postanowił wymierzyć ironiczny cios w plotkarzy, który dosłownie zwala z nóg swoją błyskotliwością i dystansem do polskiego show-biznesu.
Pracuję w show-biznesie od 25 lat. Nagrałem w tym czasie kilkadziesiąt różnych programów, byłem naczelnym kilku gazet, napisałem kilkanaście książek, udzieliłem setek wywiadów (w których czasem mówiłem niegłupie rzeczy), dostałem parę nagród (w tym tak prestiżową i oczywiście w pełni zasłużoną jak "Viva! Najpiękniejsi") oraz stałem na zdjęciu obok Britney Spears. Ale nigdy nikt nie interesował się mną nawet w połowie tak bardzo, jak w momencie, kiedy zmieniłem stan cywilny. Chyba muszę przemyśleć swoją pracę i przewartościować wiele rzeczy
Do swojego wpisu prezenter dołączył zdjęcie z podbitym okiem, dając jasno do zrozumienia, że za rzekomy romans spotkała go żartobliwa kara od byłej żony.
A oko? No cóż. Maria Prażuch wróciła do Polski i usłyszała od Grażyny w zieleniaku o Mery Spolsky.
Czy ta parada bezwstydności i humoru doczeka się wspólnego występu duetu w nowym teledysku? W sieci już wrze od domysłów.