Proces Nawrocki-Onet. Nawrocki nie pojawił się w sądzie! Dziennikarze ujawniają mroczne sekrety z przeszłości

Proces Nawrocki-Onet. Nawrocki nie pojawił się w sądzie! Dziennikarze ujawniają mroczne sekrety z przeszłości

Proces Nawrocki-Onet. Nawrocki nie pojawił się w sądzie! Dziennikarze ujawniają mroczne sekrety z przeszłości

instagram.com/bujak_mikolaj

Karol Nawrocki ponownie nie pojawił się w Sądzie Okręgowym w Warszawie, gdzie toczy się jego proces przeciwko wydawcy Onetu. W czwartek, 24 września, za zamkniętymi drzwiami przesłuchiwano kluczowego świadka. Choć odważny powód wytoczył ciężkie działa prawne wobec wolnych mediów, na sali rozpraw znów zabrakło jego obecności. Tymczasem na jaw wychodzą kolejne fakty.

Reklama
  • Rozprawa z 24 września trwała niemal dwie godziny. Na sali zabrakło jednak Karola Nawrockiego
  • Dziennikarz Bertold Kittel uważa, że lata 2005-2015 to wciąż nieopowiedziana historia. Jego zdaniem przeszłość powoda kryje wiele tajemnic
  • W aktach śledztwa dotyczącego gangu sutenerów przewijają się znajomi powoda: „Śledziu”, „Olo” i „Wielki Bu”
  • Działania prawne polityka noszą znamiona klasycznego pozwu typu SLAPP

Karol Nawrocki kontra Onet - o co chodzi w głośnym procesie?

Decyzja o batalii sądowej zapadła w maju 2025 roku, tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich. Powodem złożenia pozwu przez prezydenta Karola Nawrockiego był głośny artykuł Jacka Harłukowicza i Andrzeja Stankiewicza zatytułowany "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu". Dziennikarze śledczy ujawnili w nim kulisy dawnej pracy dzisiejszego prezydenta. Z ustaleń redakcji wynikało, że jako hotelowy bramkarz miał on brać udział w procederze sprowadzania pr.st.tutek dla gości.

Odpowiedzią na publikację był pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych skierowany przeciwko spółce Ringier Axel Springer Polska. Karol Nawrocki poczuł się dotknięty faktami ujawnionymi przez niezależną redakcję. Domaga się usunięcia publikacji, wysokiego odszkodowania oraz opublikowania przeprosin na pierwszej stronie portalu Onet. Sam najwyraźniej woli jednak unikać konfrontacji oko w oko ze świadkami.

Proces cywilny Karola Nawrockiego przeciwko wydawcy Onetu rozpoczął się we wtorek, 15 września 2026 roku. Czwartkowe posiedzenie trwało niemal dwie godziny. Sąd przesłuchiwał z wyłączeniem jawności jednego z najważniejszych świadków powołanych przez stronę pozwaną. Skład orzekający odrzucił bowiem wniosek pełnomocników wydawcy o jawność całego postępowania. Na sali zabrakło jednak samego zainteresowanego, który uznał, że ma pilniejsze sprawy niż osobista walka o rzekomo naruszone dobre imię.

Wizyta Karola Nawrockiego w USA, 2026 Wizyta Karola Nawrockiego w USA, 2026 (zdjęcie ilustracyjne) / Fot. prezydent.pl

Bertold Kittel o przeszłości Karola Nawrockiego i trójmiejskich gangsterach

Biografię polityka przecinają okresy budzące ogromne emocje i pytania. Uwagę na to zwrócił ceniony dziennikarz śledczy, który przygląda się powiązaniom Karola Nawrockiego z trójmiejskim półświatkiem. W aktach prokuratorskich dotyczących grupy sutenerów oskarżony jest Grzegorz H. o pseudonimie "Śledziu". Obok niego pojawiają się Olgierd L., znany jako "Olo", oraz Patryk M., czyli "Wielki Bu". Wszyscy trzej znajdowali się w bezpośrednim kręgu znajomych powoda.

W dokumentach śledczych dotyczących grupy kierowanej przez Olgierda L. bramkarze stanowili najmniej znaczące ogniwo procederu. Przewijają się tam postacie o imieniu Karol. To prowokuje pytania, czy polityk zdołał przejść pod radarem śledczych. Kittel nie kryje, że w tej sprawie pozostało wiele białych plam do odkrycia. Padły konkretne słowa:

Na pewno jeszcze nie wiemy wielu rzeczy z przeszłości Karola Nawrockiego. Są pewne wskazówki, że zwłaszcza te lata 2005-2015 są w dużej części jeszcze nieopowiedzianą historią.

Reporter zaapelował też do innych przedstawicieli mediów o wnikliwe zbadanie tamtych wątków. Mówił:

Zachęcam dziennikarzy, żeby pisali do sądów w Trójmieście, uzyskiwali dostęp do akt, żeby rozmawiali ze świadkami, żeby te okoliczności odkrywali.

Bertold Kittel na ulicy w szarym płaszczu Bertold Kittel / Fot. AKPA

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent na sprzedaż? Wyciekł cennik za spotkanie z Karolem Nawrockim. Politycy wściekli, w sieci wrze

Dlaczego proces wytoczony przez Karola Nawrockiego to SLAPP?

Prezydent Karol Nawrocki nie ograniczył się tylko do drogi cywilnej i postanowił uderzyć w prasę ze zdwojoną siłą. Skierował również prywatny akt oskarżenia z artykułu 212 Kodeksu karnego przeciwko autorom głośnego tekstu, Andrzejowi Stankiewiczowi i Jackowi Harłukowiczowi. Taka kumulacja roszczeń i postępowań karnych idealnie wyczerpuje definicję procederu typu SLAPP. Celem takich kroków nie jest bowiem realna ochrona dóbr, lecz próba wywołania efektu mrożącego i zastraszenia wolnych dziennikarzy.

Bertold Kittel skomentował ściganie dziennikarzy na drodze karnej, co w kontekście tej sprawy uderza w autorów tekstu::

To jest naruszenie standardów demokratycznych państw, że można dziennikarza ścigać karnie jak przestępcę. Sam od lat popieram te działania, żeby właśnie ta możliwość została z Kodeksu karnego usunięta.

Próba uciszenia mediów groźbami i ciąganiem po sądach to sprawdzona metoda ludzi władzy. Karol Nawrocki może wytaczać kolejne procesy, ale unikanie obecności na własnych rozprawach trudno uznać za dowód wielkiej odwagi. Onet twardo stoi przy swoich ustaleniach, a próba kneblowania dziennikarskich śledztw jedynie potęguje społeczną ciekawość wobec tego, co działo się w trójmiejskich klubach.

Marta Nawrocka w USA bez hamulców! Wbiła w fotel polonijną szkołę swoim gestem [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama