Krzysztof Jackowski ponownie wprawił Polaków w osłupienie swoimi mrocznymi przewidywaniami. Najsłynniejszy jasnowidz w kraju w rozmowie z redaktorem naczelnym portalu Kozaczek.pl Wiktorem Słojkowskim ogłosił, że III wojna światowa wcale nie jest odległą pieśnią przyszłości. Zdaniem profety z Człuchowa globalny konflikt zbrojny jest już w toku, a jego początek nastąpił znacznie wcześniej, niż ktokolwiek przypuszczał.
- Krzysztof Jackowski wskazał początek III wojny światowej na przełom lutego i marca 2026 roku
- Obecny konflikt składa się z dwóch wojen lokalnych: za naszą wschodnią granicą oraz w regionie Lewantu
- Kulminacja dramatycznych wydarzeń nadejdzie w 2028 roku, który ma być najgroźniejszy
- W globalnym starciu naprzeciwko siebie staną Rosja z Chinami oraz USA, Wielka Brytania i Francja
Kiedy zaczęła się III wojna światowa według Krzysztofa Jackowskiego
Krzysztof Jackowski przyzwyczaił już swoich odbiorców do regularnego serwowania wizji, po których niejednemu włos jeży się na głowie. Tym razem w swoim rodzinnym domu w Człuchowie spotkał się z dziennikarzem, by po raz kolejny zarysować przyszłość globu w fatalistycznych odcieniach. Zamiast zapowiadać wybuch wielkiego starcia za kilka lat, ogłosił coś znacznie bardziej niepokojącego.
Jackowski uważa, że wielka pożoga już trwa. Według niego kluczowy moment przegapiliśmy kilka miesięcy temu. Iskra padła na początku 2026 roku.
„Półtora roku temu na moim kanale powiedziałem trzecia wojna światowa, powiedziałem datę trzeciej wojny światowej. Problem w tym, że ona już się zaczęła. Półtora roku temu powiedziałem, że trzecia wojna światowa będzie miała swój początek między lutym a marcem 2026 roku (…). Oczywiście to są cały czas dwie lokalne wojny, jest jedna na Ukrainie, jest druga na Bliskim Wschodzie. Ale sytuacja jest bardzo zła, bo tu nie chodzi ani o Ukrainę, ani o Iran” - Krzysztof Jackowski
AKPA
Dwa lokalne konflikty i mocarstwa w globalnej grze
Krzysztof Jackowski w swoich analizach nie widzi III wojny światowej jako jednego zorganizowanego, zwartego frontu rodem z podręczników historii. Jego zdaniem współczesny konflikt to suma wzajemnie powiązanych starć lokalnych, które powoli wciągają w wir kolejne państwa. Jeden z zapalników ma ostatecznie doprowadzić do katastrofy na pełną skalę.
Jasnowidz z Człuchowa uważa, że sytuacja podzieli się na małą wojnę w Ukrainie oraz potężną pożogę na Bliskim Wschodzie. To właśnie ten drugi teatr działań wojennych ma wymknąć się spod jakiejkolwiek międzynarodowej kontroli i wciągnąć mocarstwa w bezpośrednią konfrontację. Wcześniej, w lipcu, uspokajał rodaków i twierdził, że Rosja nie planuje bezpośredniej inwazji zbrojnej na Polskę, choć globalny układ sił malował w ciemnych barwach.
„Jesteśmy w trakcie trzeciej wojny światowej (…). Mamy wojnę na Ukrainie, to jest jedno, ale mamy wojnę na Bliskim Wschodzie, to jest drugie. Zaczęła się wojna na Ukrainie, ludzie byli bardzo spanikowani. Na samym początku ja na swojej audycji mówię, dopóki jest jedna wojna lokalna na Ukrainie, nie musimy się bać, ale w międzyczasie stanie się druga wojna lokalna na Bliskim Wschodzie i jedna z tych dwóch wojen wymknie się spod kontroli i wtedy będzie trzecia światowa” - Krzysztof Jackowski
Zdaniem profety na arenie międzynarodowej naprzeciwko siebie staną potężne bloki: Rosja wspierana przez Chiny zetrze się ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią oraz Francją. Skutki tej układanki uderzą przede wszystkim w zwykłych obywateli. W wizji Jackowskiego Europejczycy masowo utracą możliwość bezpiecznego zamieszkania we własnych państwach. Co więcej, według jasnowidza w Europie może dojść do ogłoszenia mobilizacji, co dla mieszkańców kontynentu stanowi kolejny powód do niepokoju.
Przepowiednia jasnowidza z Człuchowa na rok 2028
Krzysztof Jackowski nie pozostawia złudzeń co do tego, kiedy świat doświadczy najtrudniejszych chwil. O ile bieżące wydarzenia są dopiero preludium, o tyle prawdziwe tąpnięcie ma nadejść w 2028 roku. Jasnowidz przypomina, że o tym scenariuszu mówi konsekwentnie od lat.
Profeta z Człuchowa dzielił się swoimi wizjami na 2028 rok już w sierpniu, ostrzegając przed nadchodzącymi zmianami. Teraz w wywiadzie powtórzył to ostrzeżenie ze zdwojoną siłą, nie dając nadziei na szybki powrót do spokoju.
„Od 2020 roku mówię, że kulminacja tego złego, co się dzieje od 2020 roku, skończy się w 2028 roku, czyli 2028 rok będzie najgroźniejszym rokiem. Ja to mówię od wielu lat” - Krzysztof Jackowski
Co istotne, według prognoz jasnowidza najgorszy etap wojny może potrwać nawet do 2033 roku. Jeśli chodzi o samą Polskę, Jackowski przewiduje, że nasz kraj również odczuje skutki nadchodzącej zawieruchy. Zawirowania na arenie międzynarodowej mają bowiem objąć szerokim zasięgiem cały kontynent europejski. Wizje jasnowidza z Człuchowa stanowią ostrzeżenie przed nadchodzącymi, trudnymi latami.