Filip Chajzer i młodsza o 21 lat Bianka wzięli ślub w sobotę, 19 września 2026 roku w Krakowie. Podczas gdy 20-letnia panna młoda szła do ołtarza prowadzona przez tatę, atmosfera w kościele daleka była od sielanki. Choć na ceremonii pojawili się rodzice prezentera, matka oraz babcia dziewczyny całkowicie zbojkotowały uroczystość, a postawa teścia wywołała w sieci ogromne poruszenie.
- Ślub odbył się w Krakowie w minioną sobotę
- Mimo tradycyjnej roli u boku córki, ojciec Bianki zachowywał duży dystans
- Teść prezentera przez całą mszę był wyraźnie zatroskany
- Część rodziny panny młodej, w tym jej matka i babcia, nie przyszła na uroczystość
Ślub Filipa Chajzera i 20-letniej Bianki w Krakowie
Filip Chajzer i 20-letnia Bianka pobrali się 19 września 2026 roku w Krakowie. Sakramentalne "tak" padło w Kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na krakowskim Podgórzu. Nowożeńców dzieli 21 lat, co od początku budziło zainteresowanie mediów - zwłaszcza że 20-letnia Bianka decyduje się na ślub w wieku, w którym większość jej rówieśników martwi się raczej sesją na studiach niż wystawnym przyjęciem w Krakowie.
Podczas uroczystości prezenterowi towarzyszyli jego rodzice, Dorota i Zygmunt Chajzerowie. W kościelnych ławach zabrakło jednak rodziny ze strony panny młodej. U boku panny młodej pojawił się jedynie jej ojciec, który wziął na siebie obowiązek poprowadzenia córki przed ołtarz. Uroczystości przewodził ks. Rafał Główczyński, szerszej widowni znany z udziału w programie "The Traitors. Zdrajcy" oraz katolickich pogadanek w mediach społecznościowych. Wesele o swobodnym charakterze odbyło się w restauracji Pino Garden na krakowskich Błoniach.
instagram.com/filip_chajzer
Chłodna postawa ojca panny młodej podczas ceremonii
Zachowanie teścia prezentera natychmiast przykuło uwagę gości. Mężczyzna przez całą ceremonię był nieprzenikniony i wyraźnie zatroskany. Choć spełnił tradycyjną rolę, jego mowa ciała zdradzała, że wolałby w tym czasie być w dowolnym innym miejscu - najlepiej na planie filmowym, z którym związany jest zawodowo.
Według doniesień Pudelka ojciec Bianki nie jest zwolennikiem tego małżeństwa. Pojawił się w kościele wyłącznie ze względu na szczęście córki. Sam pan młody wolał jednak skupić się na elegancji teścia.
Natomiast tata mojej żony odprowadzający Biankę do ołtarza, klasa absolutna. Jesteśmy tym bardzo wzruszeni
- podsumował Filip Chajzer w rozmowie z Plejadą.
Już kilka tygodni wcześniej Filip Chajzer wyznał wprost, że jego relacje z rodzicami Bianki są fatalne. Wygląda na to, że dla specjalisty od szukania "szczęścia na kreskę" ten kredyt zaufania u teściów może mieć wyjątkowo wysokie RRSO. Chłód w kościelnej ławie zdawał się to bezlitośnie potwierdzać.
Bianka i Filip Chajzer "zaobrączkowani" / Fot. instagram.com/filip_chajzer,
Bojkot ślubu przez matkę i babcię Bianki
O ile obecność ojca panny młodej można było uznać za trudny kompromis, o tyle reszta rodziny postawiła sprawę bez ogródek. Na ślubie i weselu 41-latka nie pojawiły się matka ani babcia panny młodej. Ich ostentacyjna nieobecność to pokłosie głośnego konfliktu, który wybuchł na oczach publiczności wcześniej.
Konflikt wybuchł wiosną tego roku podczas promocji książki "Szczęście na kreskę". Matka Bianki publicznie sprzeciwiła się wtedy związkowi córki, oskarżając Chajzera o odsuwanie jej od rodziny. Miała go też posądzać o nakłonienie dziewczyny do zamieszkania razem po kilku tygodniach znajomości bez wiedzy rodziców. Wówczas awantura wokół 20-letniej partnerki zdominowała premierę książki, wywołując ogromne poruszenie.
"To kłamstwo". Filip Chajzer dementuje plotki o awanturze na weselu
Jeszcze kilka dni po ślubie w mediach pojawiły się doniesienia, że matka Bianki miała rzekomo wtargnąć na wesele i zrobić awanturę. Filip Chajzer stanowczo temu zaprzeczył. W rozmowie z Faktem nie zostawił na plotkach suchej nitki.
To kłamstwo. Ta historia jest rzeczą wymyśloną po prostu
- skwitował prezenter.
Gdy dziennikarze dopytywali o brak teściowej na uroczystości, 41-latek nie zamierzał wdawać się w tłumaczenia.
Nie wiem, czy dostała zaproszenie, bo to nie jest moja mama. Rozmawiamy o bardzo delikatnej sytuacji rodzinnej, o której nie mam wiedzy i nie muszę jej mieć
- uciął Filip Chajzer w rozmowie z Faktem.
Rodzinny chłód i nieobecność najbliższych kobiet ze strony Bianki pokazały dobitnie, że do wymarzonej sielanki jeszcze daleka droga. Nowożeńcy musieli zadowolić się świętowaniem we własnym, mocno uszczuplonym gronie.