Helena Englert skradła show w drugim odcinku 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny zachwyciła jurorów walcem wiedeńskim do utworu „Stop”, co zaowocowało nie tylko wysokimi notami, ale i owacjami na stojąco od samej Iwony Pavlović.
- Helena Englert i Roman Osadchiy zatańczyli walca wiedeńskiego do utworu „Stop” Sam Brown. Ich występ zachwycił publiczność i sędziów.
- Iwona Pavlović wstała z fotela sędziowskiego. Nagrodziła popisowy fleckerl brawami na stojąco.
- Wysoka nota 30 punktów zapewniła duetowi prowadzenie w tabeli 19. edycji programu.
- Z drugiego odcinka „Tańca z Gwiazdami” odpadli Monika Borzym oraz Michał Kassin.
Występ Heleny Englert i Romana Osadchiyego w walcu wiedeńskim
Helena Englert już na początku niedzielnego odcinka udowodniła, że głośne nazwisko to jedno, a ciężka praca na sali treningowej to zupełnie inna sprawa. Na parkiecie stworzyła znakomity duet z partnerem, Romanem Osadchiym. Para zaprezentowała klasycznego walca wiedeńskiego do nastrojowej piosenki „Stop” z repertuaru brytyjskiej wokalistki Sam Brown. Występ wywołał ogromne emocje - publiczność nagrodziła artystów owacjami na stojąco, a po chwili zebrani w studiu zaczęli skandować imię aktorki.
Prawdziwym zaskoczeniem okazała się jednak reakcja sędziów, a zwłaszcza „Czarnej Mamby”. Jurorka, słynąca z wytykania centymetrowych odchyleń stopy, tym razem nie kryła zachwytu. Zamiast chłodnej analizy błędów wstała i biła brawo na stojąco. Zwróciła przy tym uwagę, że córka znanej pary aktorskiej jeszcze przed startem odcinka była niezwykle skupiona i zachowywała się wyjątkowo spokojnie.
Kroki taneczne Heleny Englert jurorka oceniła jako wręcz doskonałe, a na sali dało się wyczuć podniosłą atmosferę. Odniosła się bezpośrednio do trudnych figur obrotowych wykonanych na parkiecie.
Nie mogę powiedzieć na twoje fleckerl: wow. Ja wstanę i powiem: doskonale. Ty byłaś tym walcem wiedeńskim
Nie szczędziła gwieździe kolejnych komplementów.
Doskonale! Jestem zachwycona twoim skupieniem
Wyświetl ten post na Instagramie
Oceny jurorów i reakcja widzów na 30 punktów dla Heleny Englert
Gdy opadły pierwsze emocje po tańcu, przyszedł czas na sędziowskie tabliczki. Duet otrzymał za swój występ łącznie 30 punktów. Na końcowy wynik złożyły się surowe oceny Tomasza Wygody, Rafała Maseraka i Iwony Pavlović, którzy przyznali po 7 punktów - i które „uratowała” Julia Wieniawa, dając parze aż 9 oczek.
Choć dla wielu uczestników taki rezultat byłby szczytem marzeń, w mediach społecznościowych natychmiast wybuchła dyskusja. Fani programu uznali ten wynik za zbyt skromny w zestawieniu ze słowami, które padły zza sędziowskiego stołu. Część internautów oceniała, że po tak spektakularnych pochwałach i owacji na stojąco para powinna bez dyskusji dostać 40 punktów. W komentarzach powtarzały się głosy, że jury oceniło występ zbyt surowo w stosunku do wypowiedzianych komplementów.
Trudno się dziwić temu poruszeniu. Po tak dopracowanym układzie nawet najbardziej złośliwi tropiciele znanych nazwisk musieli na moment odłożyć klawiatury. A sądząc po tym, jak długo publiczność skandowała imię aktorki, widzowie w studiu już dawno zapomnieli o całym „nepo baby” - liczyło się to, co działo się na parkiecie.
Wyniki drugiego odcinka i eliminacja pierwszej pary
Niedzielny odcinek przyniósł pierwsze w tej edycji emocje związane z eliminacją - z programem pożegnali się Monika Borzym i Michał Kassin. Dla wokalistki i jej tanecznego partnera przygoda z formatem zakończyła się na drugim etapie zmagań.
Zupełnie inaczej rysuje się sytuacja faworytów wieczoru. Po podsumowaniu ocen z pierwszego oraz drugiego odcinka to właśnie Helena Englert i Roman Osadchiy znaleźli się na czele klasyfikacji. Solidny dorobek punktowy i aprobata jurorów stawiają aktorkę w gronie najmocniejszych zawodników tej odsłony tanecznego show. Jeśli kolejne tygodnie przyniosą taką formę jak walc wiedeński, konkurencja może szykować się na długą walkę o każdy punkt.