Karol Nawrocki wziął udział w wyjątkowo poruszających uroczystościach w Łodzi. Polska po ponad ośmiu dekadach upomniała się o swoje najmłodsze ofiary. W czwartek, 10 września 2026 roku, dokładnie w Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny, odbył się państwowy pogrzeb dziesięciorga małych więźniów niemieckiego obozu dla dzieci. Widok ustawionych w rzędzie trumien wywołał poruszenie wśród zgromadzonych.
- Szczątki dziesięciorga dzieci odnaleziono podczas czterech etapów prac ekshumacyjnych IPN prowadzonych w latach 2023-2024
- Dzięki badaniom genetycznym potwierdzono tożsamość dwóch chłopców: Zdzisława Kafarskiego i Henryka Słaboszewskiego
- Uroczystości pogrzebowe odbyły się z ceremoniałem wojskowym na łódzkim cmentarzu św. Wojciecha przy ulicy Kurczaki
- Przez obóz przy ulicy Przemysłowej przeszło od 2 do 3 tysięcy dzieci. Były to najmłodsze ofiary wojny w Łodzi
Państwowy pogrzeb małych ofiar niemieckiego obozu w Łodzi
Prezydent RP Karol Nawrocki przybył do Łodzi, aby osobiście oddać cześć zamordowanym dzieciom. Przez dziesięciolecia ich los pozostawał zapomniany. W świątyni ustawiono dziesięć niewielkich trumien kryjących doczesne szczątki ofiar hitlerowskiego terroru. W uroczystościach wzięły udział rodziny zmarłych oraz byli więźniowie obozu, dla których widok dziesięciu trumien był niezwykle poruszający.
Po uroczystej mszy świętej żołnierze Wojska Polskiego wzięli na ramiona małe trumny i uformowali żałobny orszak. Kondukt pogrzebowy wyruszył na rzymskokatolicki cmentarz pw. św. Wojciecha. Po drodze przewodnictwo nad tą ostatnią drogą dziecięcych ofiar objął ks. ppłk Tomasz Krawczyk, proboszcz Parafii Wojskowej pw. św. Jerzego w Łodzi.
Podczas nabożeństwa do zebranych zwrócił się między innymi bp Kleszcz, który podsumował wagę tego pożegnania w przejmujących słowach.
Przywracamy te dzieci Polsce. Odzyskujemy pamięć.
Zdzisław Kafarski i Henryk Słaboszewski odzyskali tożsamość
Specjaliści z IPN odnaleźli i podjęli szczątki małych więźniów w ciągu ostatnich dwóch lat. Działania te w latach 2023-2024 prowadzono na tamtejszej nekropolii w ramach czterech skomplikowanych etapów prac ekshumacyjnych. Dzięki zaawansowanym badaniom genetycznym udało się przywrócić imiona i nazwiska dwóm chłopcom: Zdzisławowi Kafarskiemu oraz Henrykowi Słaboszewskiemu.
Historia niespełna siedemnastoletniego Zdzisława Kafarskiego wstrząsa do głębi. Pokazuje bezmiar okrucieństwa panujący za obozowym ogrodzeniem. Urodzony 17 czerwca 1927 roku w Chodczu syn Józefa zmarł 13 kwietnia 1944 roku po nieludzkiej kaźni. Strażnicy bestialsko go pobili, a następnie podtopili w kanale z nieczystościami za to, że ukradł kawałek chleba. Jego szczątki badacze odnaleźli w lipcu 2023 roku.
Ośrodek ten, działający od grudnia 1942 do stycznia 1945 roku, zajmował teren wyodrębniony z łódzkiego getta. Rozciągał się on w rejonie ulic Przemysłowej, Emilii Plater i Górniczej. Według szacunków historyków przez obóz dla dzieci przeszło od 2 do 3 tysięcy polskich dzieci. Małoletnich więźniów zmuszano do morderczej pracy, głodzono i poddawano brutalnym karom cielesnym.
Uroczystość przywróciła imiona wszystkim żegnanym ofiarom. Oprócz zidentyfikowanych genetycznie chłopców, pożegnano również Alojzego Magdansa, Edwarda Gąsiorka, Edmunda Agacińskiego, Zygmunta Olejniczaka, Stanisława Jagodzińskiego, Henryka Kadzińskiego, Tadeusza Kalbarczyka oraz Jana Freja. Ich tożsamość ustalono dzięki kwerendom historycznym i badaniom antropologicznym.
prezydent.pl
Karol Nawrocki na pogrzebie dzieci z ulicy Przemysłowej
Prezydent Karol Nawrocki w swoim przemówieniu podkreślił, że zbrodnie popełnione na dzieciach były próbą zniszczenia całej polskiej przyszłości. Wspomniał o przerwanych marzeniach najmłodszych, którzy zamiast beztroskiego dorastania doświadczyli niewyobrażalnego piekła.
To nie statystyka opowiada o tym, co wydarzyło się w czasie II wojny światowej, ale los i cierpienie konkretnych ludzi, nastolatków, którzy mieli swoje pragnienia, marzenia, swoich rodziców, swoje rodzeństwo. To była zbrodnia dokonana w przeszłości, ale zbrodnia dokonana na przyszłości narodu polskiego.
prezydent.pl
Głowa państwa zwróciła również uwagę na to, że państwo polskie ma obowiązek pamiętać o każdym swoim obywatelu, niezależnie od upływu lat. Prezydent podkreślił moralną powinność całego narodu wobec ofiar wojny.
Polska powróciła dziś po swoje dzieci, żeby oddać im imię i nazwisko.
Czwartkowe uroczystości na rzymskokatolickiej nekropolii zamknęły wieloletni rozdział poszukiwań. Dały małym więźniom należny im, godny spoczynek. Obok mogił stanęły wieńce od władz państwowych oraz mieszkańców Łodzi, którzy przyszli oddać hołd pomordowanym. Dziesięć białych trumien odprowadzonych przez żołnierzy na zawsze pozostanie jednym z najbardziej przejmujących symboli pamięci o dziecięcych ofiarach wojny.