Zaatakowali go przez żółto-niebieską czapeczkę! Młody Polak jechał po życie dla ciężarnej 30-latki

Zaatakowali go przez żółto-niebieską czapeczkę! Młody Polak jechał po życie dla ciężarnej 30-latki

Zaatakowali go przez żółto-niebieską czapeczkę! Młody Polak jechał po życie dla ciężarnej 30-latki

Marcelina i jej rodzina: Kuba z dziećmi / Fot. pomagam.pl

Kuba Heisig wyruszył w 800-kilometrową trasę rowerową, by ratować chorą na nowotwór partnerkę i matkę trójki dzieci, Marcelinę. Feralnego wieczoru agresorzy brutalnie przerwali szlachetną misję w centrum Ostrawy. Grupa rodaków napadła i dotkliwie pobiła mężczyznę, bo pomylili jego żółto-niebieską czapkę w barwach Górnego Śląska z flagą Ukrainy.

Reklama
  • Napastnicy wzięli żółto-niebieskie barwy Górnego Śląska za flagę Ukrainy
  • To stało się powodem ataku na Kubę Heisiga, którego grupa Polaków brutalnie pobiła w sercu Ostrawy
  • Celem wyprawy było wsparcie internetowej kwesty na ratunek 30-letniej Marceliny Kapci
  • Kobieta walczy z zaawansowanym rakiem szyjki macicy, spodziewając się jednocześnie dziecka

Kulisy ataku na Kubę Heisiga w Ostrawie

Kuba Heisig z Chorzowa nie spodziewał się, że jego wyprawa w intencji ratowania ukochanej zakończy się tak dramatycznie. Feralnego wieczoru rowerzysta przebywał w centrum czeskiej Ostrawy, gdy drogę zastąpiła mu grupa agresywnych mężczyzn. Byli to Polacy, którzy bez cienia litości rzucili się na samotnego cyklistę.

Powód agresji okazał się wręcz absurdalny. Chodziło o nakrycie głowy mieszkańca Chorzowa. Mężczyzna założył żółto-niebieską czapkę w tradycyjnych barwach Górnego Śląska, z napisem "GŌRNY ŚLŌNSK". Napastnicy zupełnie zignorowali ten element i od razu uznali regionalne barwy za symbole narodowe Ukrainy.

Rozjuszeni mężczyźni powalili rowerzystę na ziemię i zaczęli bezwzględnie bić. Podczas napaści wykrzykiwali agresywne hasła. Jak relacjonowano po zdarzeniu, sprawcy pobicia nazwali go:

Ukraińcem i banderowcem

Agresorzy nie zwracali uwagi na to, że biją bezbronnego rodaka, który jechał w szczytnym celu. Zostawili poszkodowanego na ulicy.

Kim jest Marcelina Kapcia i dlaczego Kuba Heisig podjął wyzwanie

Kuba Heisig podjął ogromny wysiłek fizyczny nie dla poklasku czy sportowych rekordów. Chodziło o walkę o każdy kolejny dzień życia jego ukochanej. U 30-letniej Marceliny Kapci, mamy trójki dzieci i życiowej partnerki chorzowianina, lekarze zdiagnozowali złośliwy nowotwór szyjki macicy w trzecim stadium zaawansowania.

Dramat rodziny jest tym większy, że Marcelina w trakcie ciężkiej choroby nowotworowej jest w ciąży. Przechodzi obecnie chemioterapię, a jej i tak już trudną sytuację dodatkowo komplikuje zakrzepica. Młoda kobieta toczy nierówną walkę z bezlitosną chorobą, starając się jednocześnie chronić rozwijające się pod jej sercem nowe życie. Koszty specjalistycznej terapii przewyższają możliwości finansowe rodziny, dlatego konieczne stało się szukanie pomocy u ludzi dobrej woli.

Rowerowa wyprawa pod nazwą "Rajza dlo Marceliny", określana również jako "Rajza dla Marceliny", wiodła wzdłuż historycznych granic Górnego Śląska. Cała trasa liczyła około 800 kilometrów. Trasa została przy tym zaplanowana w taki sposób, aby w razie pogorszenia stanu zdrowia Marceliny Kuba mógł w każdej chwili przerwać jazdę i szybko wrócić do domu lub szpitala. Zaangażowany partner przemierzał kolejne kilometry, nagłaśniając przy tym pomoc dla ukochanej, a także promując region i zwiększając świadomość chorób onkologicznych kobiet.

Kuba Hessing z dziećmi Kuba Hessing z dziećmi / Fot. pomagam.pl

Przerwana wyprawa charytatywna i dalsza walka o zdrowie

Kuba Heisig po brutalnym pobiciu w Czechach stanął przed bolesną decyzją o losach swojego przedsięwzięcia. Z najnowszych informacji wynika, że po napaści musiał przerwać wyprawę i wrócić do domu.

Dotkliwie pobity mężczyzna musi teraz zająć się własnym zdrowiem, jednak jego myśli nieustannie krążą wokół chorej Marceliny. Bliscy pary nie kryją rozgoryczenia faktem, że ślepa nienawiść stanęła na drodze tak potrzebnej inicjatywy. Zbiórka na leczenie i utrzymanie rodziny nadal trwa. Prowadzona jest na portalu Pomagam.pl pod adresem pomagam.pl/marcelina1. Każdy gest wsparcia zwiększa szanse na sfinansowanie leczenia i ratowanie życia kobiety.

Oliwia Misztal i Artur Sikorski wzięli bajkowy ślub. Para pochwaliła się wyjątkowymi kadrami z uroczystości [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/oliwia_misztal
Reklama
Reklama