Niedźwiedzia rodzina nagle wyszła na szlak w Dolinie Chochołowskiej. Internauci zgodnie: "Są w swoim domku. To my jesteśmy nieproszonymi gośćmi" [wideo]

Niedźwiedzia rodzina nagle wyszła na szlak w Dolinie Chochołowskiej. Internauci zgodnie: "Są w swoim domku. To my jesteśmy nieproszonymi gośćmi" [wideo]

Niedźwiedzia rodzina nagle wyszła na szlak w Dolinie Chochołowskiej. Internauci zgodnie: "Są w swoim domku. To my jesteśmy nieproszonymi gośćmi" [wideo]

instagram.com/tatry_official; canva.com

W Dolinie Chochołowskiej doszło do niezwykłego spotkania, które zelektryzowało turystów i internautów. Niedźwiedzica z trójką młodych niespodziewanie wyłoniła się z gęstych zarośli prosto przed turystów wędrujących popularną trasą. Krótkie nagranie z tego zdarzenia błyskawicznie obiegło media społecznościowe, wywołując falę komentarzy. Choć zwierzęta zachowały absolutny spokój, drapieżniki na ruchliwej trasie zawsze budzą ogromne emocje i respekt.

Reklama
  • W sieci pojawił się krótki film przedstawiający niedźwiedzią gromadkę podczas spaceru po tatrzańskim szlaku.
  • Niedźwiedzica z trójką podrośniętych młodych spokojnie ruszyła w górę szlaku i nie wykazywała agresji wobec obecnych ludzi.
  • Internauci dzielą się swoimi historiami o spotkaniach z tymi samymi zwierzętami, wspominając m.in. o bliskim kontakcie na podejściu pod Trzydniowiański Wierch.
  • Zasady bezpieczeństwa nakazują w takiej sytuacji zachować spokój, zrezygnować z robienia zdjęć z bliska i powoli ustąpić zwierzętom drogi.

Niedźwiedzia rodzina na szlaku w Dolinie Chochołowskiej

Dolina Chochołowska to popularny i ruchliwy zakątek polskich Tatr. Tym razem spacerowicze musieli podzielić ubitą drogę z prawowitymi gospodarzami terenu. Profil Tatry udostępnił w sieci kilkunastosekundowy materiał wideo. Widać na nim całą czteroosobową rodzinę. Widok dorosłej samicy w asyście trójki potomków natychmiast przyciągnął uwagę tysięcy użytkowników sieci.

Drapieżniki wyłoniły się nagle z przydrożnych zarośli i bez cienia wahania wkroczyły na szlak. Zamiast uciekać w popłochu przed grupą ludzi, kudłata ekipa z iście królewską pewnością siebie maszerowała ubitą drogą, zupełnie ignorując wymierzone w nich obiektywy. Mimo że w pobliżu znajdowali się turyści, zwierzęta zupełnie zignorowały ludzi. Cała czwórka sprawiała wrażenie w pełni oswojonej z tatrzańską scenerią. Taki krok napawający pewnością bez wątpienia zrobił wrażenie na świadkach zdarzenia.

Jak zauważono w opisie nagrania opublikowanego przez autorów posta, cała gromada znajduje się w znakomitej formie. Młode drapieżniki porządnie podrosły i nadal spokojnie wędrują swoimi ulubionymi szlakami turystycznymi. Taki widok bez wątpienia cieszy miłośników tatrzańskiej fauny, choć dla osób stojących w pobliżu musiał być chwilą próby dla nerwów.

Komentarze internautów po publikacji nagrania z Tatr

Nagranie wywołało w sieci prawdziwą lawinę reakcji, w których zachwyt mieszał się ze zdrowym rozsądkiem. Wielu komentujących zwróciło uwagę na to, że małe niedźwiadki wyraźnie urosły.

Miśki podrosły

- skwitował krótko jeden z internautów pod udostępnionym filmem.

W dyskusji nie zabrakło również głosów przypominających o właściwej hierarchii panującej w parku narodowym. Część użytkowników podkreślała, że to turyści wkraczają na terytorium drapieżników, a nie odwrotnie. Wiadomo - spotkanie oko w oko z potężnym drapieżnikiem to potężna dawka adrenaliny, ale dla wielu turystów wizja viralowego nagrania na TikToka okazuje się silniejsza niż instynkt przetrwania. Smartfon ląduje w dłoni szybciej niż gaz pieprzowy.

Są w swoim domku. To my jesteśmy nieproszonymi gośćmi

- celnie zauważyła kolejna komentująca osoba.

Wśród wpisów pojawiły się także relacje innych wędrowców, którzy mieli okazję stanąć oko w oko z tymi samymi zwierzętami. Jedna z osób skomentowała, że spotkała tę samą rodzinę na stromym i ciasnym zejściu ze szczytu. Na szczęście również tamto spotkanie zakończyło się bez żadnych nerwowych incydentów.

Warto wspomnieć, że to nie jedyna aktywność misiów w ostatnim czasie - niedawno głośno było o zniszczonej fotopułapce TPN, która padła ofiarą ciekawości jednego z drapieżników. Jak widać, tatrzańskie niedźwiedzie mają ostatnio parcie na szkło, niezależnie od tego, czy mowa o profesjonalnym sprzęcie, czy smartfonach turystów.

Pani Krystyna z Opola zdobywa Rysy Pani Krystyna zdobywa Rysy / Fot. tiktok: tatry_official, Wiki Commons

CZYTAJ TAKŻE: Krystyna z Opola zszokowała całą Polskę! 84-latka zdobyła najwyższy szczyt w kraju. Reakcja rodziny mówi wszystko [wideo]

Zasady zachowania podczas spotkania z niedźwiedziem w górach

Niedźwiedzie brunatne dysponują doskonałym węchem i słuchem. Z reguły unikają kontaktu z ludźmi. Często schodzą z drogi zupełnie niezauważone przez turystów. Zdarzają się jednak momenty, w których zwierzę zaskoczy wędrowców na otwartej przestrzeni lub wyjdzie zza zakrętu. Wtedy kluczowa staje się chłodna głowa i znajomość podstawowych reguł panujących w Tatrach.

Jeśli na szlaku pojawi się niedźwiedź, nie należy się do niego zbliżać ani pod żadnym pozorem robić zdjęć z bliska. Zamiast polować na idealne ujęcie do mediów społecznościowych, trzeba zachować spokój, umożliwić zwierzęciu swobodne odejście i powoli się wycofać. Gwałtowne ruchy i ucieczka mogą sprowokować zwierzę. Dzikie góry wymagają pokory, o czym ta niedźwiedzia rodzina przypomniała w iście królewskim stylu.

Parada bezwstydności w knajpie: Racewicz w ognistym szlafroczku, Sadowska kusi udem, a Kurdej-Szatan drapieżna
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama