Marianna Schreiber złożyła oficjalne dokumenty w Sądzie Metropolitalnym, rozpoczynając batalię o unieważnienie małżeństwa z Łukaszem Schreiberem. Celebrytka tłumaczy swój krok względami religijnymi oraz pragnieniem ułożenia życia po bożemu, by w przyszłości móc w pełni przyjmować sakramenty. Jej decyzja wywołała reakcje internautów, którzy zarzucili jej zwyczajną hipokryzję.
- Dokumenty w sprawie unieważnienia małżeństwa trafiły już do Sądu Metropolitalnego.
- Schreiber argumentuje, że unieważnienie ślubu pozwoli jej w przyszłości w pełni korzystać z sakramentów
- Jej ostatni żart o ciąży wywołał falę oburzenia wśród obserwatorów.
- Do rozstania Schreiberów doszło wiosną 2024 roku.
Marianna Schreiber walczy o unieważnienie ślubu kościelnego
Marianna Schreiber postanowiła definitywnie zamknąć dawny rozdział swojego życia przed instytucjami kościelnymi. Celebrytka złożyła już stosowne dokumenty w Sądzie Metropolitalnym w celu unieważnienia ślubu kościelnego z Łukaszem Schreiberem. Rozstanie pary wyszło na jaw wiosną 2024 roku i od tamtej pory ich relacje budzą spore emocje.
W opublikowanym nagraniu wskazała jako powód starań o unieważnienie małżeństwa kościelnego chęć uporządkowania sfery duchowej. Zależy jej na tym, aby w przyszłości móc żyć po bożemu, w pełni korzystać z sakramentów oraz - być może - stanąć przed ołtarzem po raz kolejny. Marianna Schreiber wyjaśniła swoje motywy w nagraniu:
I czasami to jest tak, że trzeba zdecydować ponad wartości, jakie się wyznaje. Ponad to wszystko. Po prostu. Żeby ratować siebie. Ratować siebie i czasami również całą resztę. Więc odpowiadając na Wasze komentarze, to nie jest tak, że ja jestem z tego dumna czy się o to modlę. Nie. Ale po prostu potrzeba mi tego do mojego życia. I nie tylko mojego.
Instagram.com/marysiaschreiber
Marianna Schreiber odpowiada na zarzuty o hipokryzję
Stosunek celebrytki do wiary od dawna budzi skrajne emocje wśród internautów. Informacja o kościelnym procesie tylko dolała oliwy do ognia. Marianna Schreiber odniosła się na Instagramie do zarzutów o niekonsekwencję i hipokryzję ze strony obserwatorów, którzy wytknęli jej rozbieżność między deklarowaną wiarą a rozstaniem.
Marianna Schreiber nagrała dosadną odpowiedź, w której odniosła się do krytyki i zdefiniowała, czym w takiej sytuacji jest spokój:
Moi drodzy, wielokrotnie czytam komentarze, od kiedy wspominałam o unieważnieniu ślubu kościelnego, że jaki to katolik, co się cieszy w ogóle z rozwodu, a już na pewno nie z unieważnienia ślubu kościelnego itd. I powiem wam szczerze na własnym przykładzie. Myślę, że żaden katolik się nie cieszy z rozwodu. Żaden katolik się nie cieszy z rozwodu, ale cieszy się ze spokoju i z wolności.
instagram.com/marysiaschreiber
Kariera Marianny Schreiber w mediach i sporcie
Dla byłej żony polityka PiS wywoływanie medialnych wstrząsów to zresztą chleb powszedni. Ogólnopolską rozpoznawalność zyskała po udziale w programie Top Model, gdzie otwarcie wyznała przed kamerami, że zgłosiła się na casting bez wiedzy męża.
Od tamtej pory jej obecność w przestrzeni publicznej obfitowała w zaskakujące zwroty akcji. Próbowała swoich sił w polityce i zamierzała nawet kandydować w wyborach na prezydenta Krakowa, z czego ostatecznie się wycofała. Później zamieniła eleganckie garsonki na rękawice i zaczęła brać udział we freak fightach, udowadniając, że żaden medialny eksperyment nie jest jej obcy.