Marta Nawrocka o in vitro. Pierwsza dama wyznała to u Rymanowskiego, w sieci zawrzało: "To już nie słychać krzyku?"

Marta Nawrocka o in vitro. Pierwsza dama wyznała to u Rymanowskiego, w sieci zawrzało: "To już nie słychać krzyku?"

Marta Nawrocka o in vitro. Pierwsza dama wyznała to u Rymanowskiego, w sieci zawrzało: "To już nie słychać krzyku?"

AKPA

Marta Nawrocka postanowiła sprawdzić wytrzymałość konserwatywnych bębenków. Pierwsza dama w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim jednoznacznie poparła państwowe finansowanie in vitro, odcinając się od dotychczasowej ciszy w tej sprawie. Jednocześnie opowiedziała się po stronie ochrony życia od poczęcia i wyraziła sprzeciw wobec przerywania ciąży. Wyznanie prezydentowej wywołało w sieci gigantyczną burzę wśród komentatorów z obu stron sceny politycznej.

Reklama
  • Marta Nawrocka na antenie u Bogdana Rymanowskiego poparła finansowanie in vitro z budżetu państwa
  • Zadeklarowała przy tym, że jest osobą wierzącą i katoliczką
  • Nawrocka określiła się feministką „w pozytywnym znaczeniu”, stawiając na rozwój kobiet
  • Słowa prezydentowej wywołały falę komentarzy - głos zabrali m.in. Anna-Maria Żukowska i Ordo Iuris

Marta Nawrocka o in vitro i demografii

Marta Nawrocka, która od 2025 roku udowadnia, że rola pierwszej damy to coś więcej niż idealnie skrojone garsonki i nienaganny uśmiech do zdjęć, postanowiła zburzyć pałacowy spokój. Podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim padły deklaracje, których wielu po żonie konserwatywnego prezydenta kompletnie się nie spodziewało. Prezydentowa bez wahania opowiedziała się za państwowym wsparciem dla par starających się o potomstwo metodą pozaustrojową.

Żona głowy państwa nawiązała do własnych doświadczeń i macierzyństwa, zwracając uwagę na trudną sytuację kobiet mierzących się z problemem niepłodności. Swoje stanowisko wyłożyła w niezwykle osobistych słowach.

Ja uważam, że nie można odebrać drugiej osobie tego szczęścia posiadania dziecka, jeżeli nie może kobieta zajść w sposób naturalny. Ja jestem tą szczęściarą i mam trójkę dzieci, które urodziłam naturalnie, zaszłam w ciążę naturalnie i nie chciałabym ograniczać drugiemu człowiekowi posiadania dzieci i uważam, że jak ktoś chce skorzystać z tego programu, to jak najbardziej niech korzysta.

Prezydentowa przyznała, że dostrzega problem demograficzny w Polsce i chce, by każda kobieta marząca o macierzyństwie mogła być szczęśliwa. Zamiast pałacowego dystansu postawiła na narrację bliską zwykłym ludziom, co zresztą idealnie wpisuje się w profil jej działalności publicznej. Nawrocka kieruje Fundacją Blisko Ludzkich Spraw, którą założyła w lutym 2026 roku i która zajmuje się m.in. edukacją w zakresie walki z hejtem oraz nienawiścią.

marta nawrocka robi selfie z dziewczynką instagram.com/marta_nawrocka_

Wiara a poglądy prezydentowej na aborcję

Marta Nawrocka w tym samym wywiadzie zadeklarowała, że jest osobą wierzącą i katoliczką. Mimo to nie zamierza narzucać innym swoich zasad w kwestii in vitro, widząc w procedurze szansę na walkę z kryzysem demograficznym. Co więcej, określiła się mianem feministki "w pozytywnym znaczeniu", zaznaczając, że zależy jej na rozwoju kobiet i braku ograniczeń w ich pasjach czy zawodach.

Mówiąc o przerywaniu ciąży, żona prezydenta wyraziła tradycyjne podejście, odcinając się od liberalnych postulatów i deklarując, że "jest za życiem". Jasno opowiedziała się po stronie ochrony życia, odrzucając dopuszczalność aborcji. Stwierdziła również, że spotkała dotąd setki Polek i żadna z nich nie poruszała w rozmowach tematu przerywania ciąży, skupiając się raczej na codziennych problemach bytowych.

Jej opinia stoi w wyraźnej sprzeczności z oficjalnym nauczaniem Kościoła, do którego przecież sama się przyznaje. Odnosząc się do metody in vitro, znany z mocnych wystąpień w internecie ks. Marcin Januszkiewicz ocenił procedurę jako niegodziwą w swojej metodzie, stanowiącą z.b.janie tzw. nadliczbowych embrionów oraz wskazał, że posiadanie dziecka nie jest prawem, lecz przywilejem.

marta nawrocka wśród dziec ubranych w ludowe stroje instagram.com/marta_nawrocka_

Burza w sieci po słowach pierwszej damy

Wypowiedź Marty Nawrockiej błyskawicznie stała się hitem internetu, a fragment wywiadu udostępniono na oficjalnym profilu Kancelarii Prezydenta. W komentarzach pod postem natychmiast uaktywnili się konserwatywni prawnicy. Głos zabrali m.in. Nikodem Bernaciak i Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris, nie kryjąc rozczarowania postawą pierwszej damy.

Zaskoczenia nie kryła również lewicowa strona sceny politycznej, która postanowiła wytknąć prezydentowej hipokryzję obozu opozycjnego. Do słów o in vitro w serwisie X odniosła się posłanka Anna-Maria Żukowska, która zadrwiła z nagłej zmiany narracji na prawicy.

To już nie słychać krzyku zamrożonych dzieci?

W sieci zaroiło się także od komentarzy wskazujących na rozdźwięk między deklaracjami pierwszej damy a polityczną linią jej męża. Publicysta Szymon Ratajczak bez ogródek podsumował całe zamieszanie.

Jakie to ma znaczenie, skoro jej mąż zrobi absolutnie wszystko, żeby kobiety nie mogły z tego korzystać, jeśli tylko będzie mógł o tym decydować? Pani Kornhauser-Duda chociaż przycisnęła Andrzeja o kilka wet, ale tu kompletnie nie rozumiem przekazu, gdy na prawo od męża - ściana.

Jesienią w Polsce ma się odbyć spotkanie prezydentowych z Europy, na które zaproszenie otrzymała także Melania Trump. Jedno jest pewne - Nawrocka swoim wywiadem wbiła kij w mrowisko, udowadniając, że rola pierwszej damy nie musi ograniczać się wyłącznie do milczącego towarzyszenia mężowi na państwowych uroczystościach.

Marta Nawrocka znowu uciekła od męża za granicę. Pełna gracji i szyku sprawiła, że Wiedeń padł na kolana [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama