Pamiętacie Grzegorza z "Rolnika"? Zarzucił kandydatce rzucenie klątwy, dziś jego wygląd wprawia w osłupienie [zdjęcia]

Pamiętacie Grzegorza z "Rolnika"? Zarzucił kandydatce rzucenie klątwy, dziś jego wygląd wprawia w osłupienie [zdjęcia]

Pamiętacie Grzegorza z "Rolnika"? Zarzucił kandydatce rzucenie klątwy, dziś jego wygląd wprawia w osłupienie [zdjęcia]

screen TVP

Grzegorz Ogielski był jedną z najbarwniejszych postaci pierwszej edycji programu „Rolnik szuka żony”, która zadebiutowała na antenie TVP w 2014 roku. Z pozoru spokojny rolnik dostarczył widzom emocji, o jakich do dziś krążą legendy. Wszystko za sprawą niezwykle kontrowersyjnego finału, w którym zaskoczył swoją faworytkę mrocznymi oskarżeniami. Dziś mężczyzna zupełnie nie przypomina dawnego siebie.

Reklama
  • Grzegorz Ogielski prowadzi gospodarstwo rolne w miejscowości Roszyce w Kotlinie Kłodzkiej
  • W finale 1. edycji programu rolnik oskarżył faworytkę Ewę o rzucenie uroku, który miał psuć jego maszyny
  • Po krótkim związku z Basią, Grzegorz Ogielski wycofał się z mediów i bacznie chroni swoją prywatność
  • Do sieci trafiło nowe zdjęcie rolnika, które pokazuje, jak zmienił się przez ostatnią dekadę

Słynna klątwa w finale pierwszej edycji „Rolnik szuka żony”

Grzegorz Ogielski z "Rolnik szuka żony" podczas pierwszej edycji randkowego show zaprosił na swoje gospodarstwo kilka pań, ale jego szczególną uwagę zwróciła nieśmiała Ewa. Kobieta szybko stała się jego niekwestionowaną faworytką i początkowo wydawało się, że para zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu. Jednak w finale programu rolnik nieoczekiwanie zakończył tę relację. Widzowie zamiast romantycznych wyznań usłyszeli zarzuty godne najlepszego thrillera.

Rolnik zarzucił Ewie, że od momentu zaprzestania z nią kontaktów, na jego gospodarstwie działy się niewyjaśnione i pechowe sytuacje. Mężczyzna zasugerował wprost, że odrzucona kobieta mogła rzucić na niego klątwę. W końcu każdy wie, że złamane serce potrafi wyzwolić nadprzyrodzone moce, które z łatwością wyginają metalowe części rolniczych maszyn i unieruchamiają ciężki sprzęt. Przekonany o winie kandydatki rolnik tak tłumaczył swoje życiowe niepowodzenia:

No ja się jej zapytałem, czy za to, że się nie odzywam do niej, że mnie przeklina, po prostu źle mi życzy. (….) Akurat przestałem się do niej odzywać i codziennie coś się działo. Nie wiem, wiozę 20 ton pszenicy na przyczepach i nagle koło odlatuje, że się w życiu takie coś nie stało. Nagle te dwa nowe ciągniki mi się zepsuły. Silników nie można odpalić. No codziennie coś się działo, to w 10-tonowej przyczepie nagle dyszel się wygiął…

Ewa nie kryła rozczarowania postawą swojego niedawnego adoratora. Słuchając absurdalnych oskarżeń o psucie ciągników, postanowiła bronić swojego dobrego imienia. Skwitowała zachowanie mężczyzny w stanowczych słowach:

Te wydarzenia to już były najgorsze. Przekreśliły wszystko tak naprawdę. Po prostu Grzegorz obwinia mnie za wszystkie swoje problemy życiowe, że nie udało się z mojego powodu i kilka jeszcze innych popsutych maszyn to też moja wina

grzegorz ogielski w okularach i czapce z daszkiem Facebook | Grzegorz Ogielski

Życie Grzegorza Ogielskiego po zakończeniu udziału w programie

Po pełnym emocji finale i oskarżeniach o czary drogi pary ostatecznie się rozeszły. Udział w randkowym hicie przyniósł rolnikowi ogromną rozpoznawalność w całej Polsce, jednak on sam nie zdecydował się na odcinanie kuponów od sławy. Zamiast brylować na ściankach i udzielać wywiadów, zrezygnował z celebryckiego życia.

Bohater pierwszej edycji nie odnalazł szczęścia u boku Ewy, ale po programie próbował jeszcze zbudować relację z Basią, inną kandydatką poznaną dzięki show. Choć ich związek nie przetrwał próby czasu, był to ostatni głośny medialnie moment w życiu rolnika.

Grzegorz Ogielski z "Rolnik szuka żony" po tych miłosnych zawirowaniach całkowicie wycofał się z życia medialnego i wrócił do swojej codzienności. Skupił się na ciężkiej pracy, prowadząc na co dzień swoje gospodarstwo rolne. Miejsce, gdzie rzekomo dochodziło do niewyjaśnionych awarii sprzętu, zlokalizowane jest w malowniczej miejscowości Roszyce w Kotlinie Kłodzkiej.

Bohater słynnej afery o klątwę dziś bacznie strzeże swoich sekretów i bardzo dba o prywatność. Zapewne po telewizyjnych doświadczeniach uznał, że praca na roli z dala od świateł kamer to znacznie spokojniejsze zajęcie. Skupienie się na pracy w gospodarstwie pozwoliło mu na powrót do stabilizacji i spokoju z dala od medialnego szumu.

Nowe zdjęcie rolnika trafiło do sieci

Choć od debiutu pierwszej serii randkowego show minęła już ponad dekada, sympatycy formatu wciąż chętnie wracają do losów dawnych uczestników. Grzegorz Ogielski bardzo utrudnia im to zadanie, ponieważ zupełnie nie jest aktywny w mediach społecznościowych. Z tego powodu nie ujawnia również absolutnie żadnych informacji na temat swojego aktualnego życia uczuciowego.

Ciekawość fanów została jednak niedawno zaspokojona, gdy niespodziewanie do sieci trafiło aktualne zdjęcie rolnika. Publikacja jego najnowszego wizerunku natychmiast wywołała ogromne poruszenie wśród internautów.

Na opublikowanym kadrze wyraźnie widać, że czas nie stanął w miejscu. Zmiana wizerunku uczestnika jest diametralna, a on sam zupełnie nie przypomina mężczyzny z początków telewizyjnego formatu. Czas pokaże, czy jeszcze kiedyś usłyszymy o jego dawnych perypetiach.

Pamiętacie Grzegorza z "Rolnika"? Zarzucił kandydatce rzucenie klątwy, dziś jego wygląd wprawia w osłupienie [zdjęcia]
Źródło: screen TVP
Reklama
Reklama