Awantura o "darmozjadów" i "nierobów". Majka Jeżowska wyciągnęła Mentzenowi czapeczki i kasę z podatków

Awantura o "darmozjadów" i "nierobów". Majka Jeżowska wyciągnęła Mentzenowi czapeczki i kasę z podatków

Awantura o "darmozjadów" i "nierobów". Majka Jeżowska wyciągnęła Mentzenowi czapeczki i kasę z podatków

instagram.com/slawomirmentzen; instagram.com/majka_jezowska_

Sławomir Mentzen wywołał ogólnopolską burzę, nazywając artystów "darmozjadami", którym nie należy się ani grosz dopłaty do emerytur. Na reakcję środowiska nie trzeba było długo czekać — Majka Jeżowska i Jakub Żulczyk w ostrych słowach wypunktowali hipokryzję polityka, przypominając o głodowych świadczeniach rzędu 7,77 zł. To oni wyciągnęli na wierzch twarde dane i uderzyli prosto w splot słoneczny.

Reklama

Projekt ustawy o emeryturach artystów i ostre słowa Sławomira Mentzena

39-letni Sławomir Mentzen nie przebierał w słowach, oceniając najnowsze plany rządu. 26 maja 2026 roku Rada Ministrów formalnie przyjęła projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Lider Konfederacji bez żenady uderzył w godność twórców, sprowadzając ich pracę do "pajacowania na scenie".

Polityk publicznie stwierdził, że państwo zamierza dopłacać do emerytur twórców kosztem osób ciężko pracujących za płacę minimalną. W swoim wpisie w mediach społecznościowych wprost nazwał artystów "darmozjadami" i "nierobami".

Jeśli jesteś aktorem, to znaczy, że umiesz ładnie czytać napisany przez kogoś tekst, potrafisz udawać kogoś, kim nie jesteś i pajacować na scenie tak, żeby publiczności się podobało. (...) I nie dziwcie się, że ciężko pracujący ludzie, których traktujecie z wyższością, nie chcą dać się wam obrabować, żebyście mogli dalej obrażać ich za ich własne pieniądze.

Sławomir Mentzen z politykami Nowej Nadziei odpala race w Berlinie w rocznicę Powstania Warszawskiego instagram.com/slawomirmentzen

Głodowe emerytury gwiazd to fakt. Zbigniew Preisner i Marek Piekarczyk ujawniają kwoty

Tymczasem chłodne liczby rysują zupełnie inny obraz rzekomo luksusowego życia na scenie. Według najnowszych majowych danych Ministerstwa Kultury oraz badaczy z Uniwersytetu SWPS, zawodową działalność artystyczną wykonuje w Polsce około 62 tysiące osób. Aż 69 procent z nich osiąga przychody poniżej średniej krajowej, a 30 procent zarabia mniej niż wynosi płaca minimalna. Właśnie dlatego projekt zakłada dopłaty do składek ZUS dla twórców, których średni miesięczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekroczył 125 proc. płacy minimalnej, czyli 6007,50 zł brutto.

Zbigniew Preisner, światowej sławy kompozytor, nie zamierzał milczeć w obliczu ataku lidera Konfederacji. 71-letni artysta wyznał w maju 2026 roku, że po dekadach pracy otrzymuje świadczenie w wysokości 3100 zł netto, co w dzisiejszych realiach trudno uznać za luksus.

Dyskusja o głodowych świadczeniach wcale nie jest nowa. Przypomnijmy, że szokująca prawda o tym systemie wyszła na jaw już kilka lat temu, kiedy Marek Piekarczyk ujawnił treść listu z ZUS-u. W głośnym wywiadzie z 2021 roku znany muzyk przyznał, że gdyby wówczas przeszedł na emeryturę, jego świadczenie wynosiłoby zaledwie 7,77 zł miesięcznie.

Warto również ironicznie zestawić krzyki o kosztach ustawy z innymi ulgami. Nowe dopłaty dla artystów mają kosztować budżet około 380 milionów złotych rocznie, co przez dekadę daje 3,2 miliarda złotych. Jak zauważyła w maju 2026 r. ministra rodziny w programie "Graffiti" na antenie Polsat News, ulgi dla biznesu to zupełnie inna liga – same "wakacje składkowe" dla przedsiębiorców kosztują państwo 3 miliardy złotych rocznie, a program "Mały ZUS Plus" pochłania ponad miliard każdego roku.

Majka Jeżowska Fot. Telus/AKPA

Majka Jeżowska i Jakub Żulczyk ostro odpowiadają na zarzuty

Środowisko nie zostawiło ataku polityka bez bezlitosnej odpowiedzi. 66-letnia Majka Jeżowska postanowiła odnieść się do sprawy w sposób niezwykle dobitny. W rozmowie z dziennikiem Fakt w maju 2026 roku znana wokalistka celnie wypunktowała finansową hipokryzję lidera Konfederacji.

Krzysiek Skiba bardzo mądrze wytknął Mentzenowi, że z pieniędzy partyjnych robi sobie czapeczki i wrzuca to w koszty partii, czyli de facto w koszty państwa. My nasze czapeczki czy inne gadżety opłacamy sami, z własnych, zarobionych pieniędzy, a nie z państwowych. Artyści utrzymują siebie, płacą za siebie składki ZUS, podatki. Mentzena utrzymujemy my, z naszych podatków. On ma służyć i pomagać nam, obywatelom, a nie nas obrażać.

Wokalistka poszła o krok dalej i bez ogródek zestawiła sytuację twórców z przywilejami rolników. Według Jeżowskiej to właśnie ta grupa korzysta z gigantycznych dopłat i ulg, a mimo to nie przestaje narzekać, podczas gdy artyści tworzą w ciszy i bez żadnych gwarancji socjalnych.

Z kolei Jakub Żulczyk całkowicie odrzucił jakąkolwiek dyplomację. Jego bezpośrednia odpowiedź opublikowana w mediach społecznościowych to potężny, celny cios wymierzony prosto w pouczający ton polityka. Pisarz nie brał jeńców.

Słuchaj polityku. Przede wszystkim to my wszyscy, artyści, magazynierzy, rolnicy, hutnicy, sprzedawcy musimy płacić na Ciebie. To ty pi******sz o sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia. To ty patrzysz na nas z pogardą. Zamknij mordę i do roboty.

Cała awantura świetnie udowadnia, jak gigantyczne emocje budzi nad Wisłą zaglądanie do cudzego portfela. Czas pokaże, czy ostre słowa Mentzena przyniosą mu poklask, czy zderzenie z twardymi danymi obróci się ostatecznie przeciwko niemu.

Młodziutka Majka Jeżowska była nie do poznania. Fani w osłupieniu: "Inna kobieta" [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama