Myśliwy upolowany na śmierć! Amerykański krezus osaczony przez stado. To był wyrok

Myśliwy upolowany na śmierć! Amerykański krezus osaczony przez stado. To był wyrok

Myśliwy upolowany na śmierć! Amerykański krezus osaczony przez stado. To był wyrok

facebook.com/wagonhoundoutfitters; canva.com

Ernie Dosio, 75-letni potentat z Kalifornii i właściciel 12 tysięcy akrów winnic, zginął tragicznie podczas luksusowego polowania w Gabonie. Milioner został stratowany przez stado pięciu słonic, które niespodziewanie wyłoniły się z zarośli Parku Narodowego Lopé. Wyprawa za 40 tysięcy dolarów zakończyła się dramatem, który poruszył światowe media.

Reklama

Jak zginął Ernie Dosio? Przebieg ataku słoni w Parku Narodowym Lopé

Do wstrząsającego zdarzenia doszło 17 kwietnia 2026 roku głęboko w sercu afrykańskiej dżungli. Ernie Dosio i jego przewodnik z Collect Africa safari przemierzali gęsty las Lope-Okanda rainforest. Celem ich elitarnej wyprawy było prestiżowe polowanie w Gabonie na rzadkie antylopy, w tym poszukiwane przez myśliwych bongo leśne. To, co wydarzyło się chwilę później jest trudne do uwierzenia.

Myśliwi natknęli się nagle na pięć dorosłych słonic podróżujących z małym cielęciem. Zaskoczone słonie momentalnie ruszyły do szarży w obronie swojego stada, odcinając mężczyznom w gęstwinie jakąkolwiek drogę ucieczki. Amerykański milioner nie miał żadnych szans na reakcję i został brutalnie stratowany przez słonia. Zawodowy łowca, który mu towarzyszył, odniósł poważne obrażenia, ale zdołał ujść z życiem i sprowadzić na miejsce służby.

ernie dosio na polowaniu facebook.com/wagonhoundoutfitters

Ernie Dosio i Pacific AgriLands Inc. Majątek amerykańskiego milionera i pasja do trofeów

Za oceanem ofiara tej tragedii była znana przede wszystkim jako potężny rekin rolniczego biznesu. 75-letni Ernie Dosio stał na czele Pacific AgriLands Inc, gigantycznej firmy zarządzającej rozległymi terenami, na których znajdowały się luksusowe winnice w Kalifornii. Jego gigantyczny majątek pozwalał mu na realizację niezwykle kosztownego i budzącego skrajne emocje hobby, jakim było myślistwo.

Polowanie na grubą zwierzynę stanowiło największą, życiową pasję potentata z Modesto. Mężczyzna bez żenady chwalił się bogatą kolekcją, a w jego domu ściany zdobiły wypchane głowy lwów, nosorożców, lampartów oraz słoni. Dla obrońców praw zwierząt jego imponująca rezydencja była wręcz paradą bezwstydności i symbolem ludzkiej bezduszności. Ironia losu polega na tym, że to właśnie afrykańska natura ostatecznie upomniała się o sprawiedliwość, co zagraniczna prasa krótko podsumowuje jako "millionaire hunter death" [myśliwy upolowany na śmierć - przyp. red.].

Niedźwiedź brunatny; miejsce zdarzenia atak niedźwiedzia podkarpacie canva.com; OSP KSRG Bukowsko

CZYTAJ TAKŻE: "Dawid, niedźwiedź!" – to były jej ostatnie słowa. Potworna śmierć 58-latki w Bieszczadach!

"Zawsze polował legalnie". Kontrowersje wokół wielkich łowów w Gabonie

Wypadek błyskawicznie ożywił globalną dyskusję na temat tego, jak brutalny i zyskowny potrafi być przemysł polowań na trofea. Krytycy masowo atakują 75-latka w sieci, wytykając mu bezsensowną śmierć z własnej winy. Z kolei znajomi mężczyzny zaciekle bronią jego postawy, przekonując, że jego wyprawa łowiecka do Afryki stanowiła element dbałości o lokalny ekosystem.

Chociaż wiele osób sprzeciwia się polowaniom na grubą zwierzynę, wszystkie polowania Erniego są legalnie licencjonowane, transparentne i zarejestrowane jako działania mające na celu kontrolę populacji zwierząt w celu ich ochrony

- komentował dla Daily Mail anonimowy myśliwy z Kapsztadu.

Legalne polowanie w Afryce pozostaje rozrywką zarezerwowaną dla amerykańskich elit, które chętnie kłują w oczy swoim bogactwem i krwawym hobby. Doskonałym tego przykładem jest choćby Donald Trump Jr., którego przed laty sfotografowano z szerokim uśmiechem i odciętym ogonem afrykańskiego słonia. Trzeba jednak przypomnieć, że rezerwat Lopé-Okanda to jedno z ostatnich miejsc na Ziemi, gdzie niemal 95 tysięcy osobników słonia leśnego wciąż znajduje bezpieczne schronienie z dala od cywilizacji.

Natura po raz kolejny brutalnie udowodniła, że potężne pieniądze i drogi sprzęt nie gwarantują nietykalności, a bezpieczeństwo na polowaniu to ostatecznie tylko ułuda. Z rozjuszonym, ważącym kilka ton zwierzęciem nikt nie wygra – nawet król kalifornijskich winnic. Obecnie skomplikowanym procesem sprowadzenia ciała Ernie Dosio do Stanów Zjednoczonych zajmuje się amerykańska ambasada w Gabonie.

Izabela Trojanowska chciała zostać zakonnicą. To, co dostała od Karola Wojtyły, do dziś budzi podziw
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama