Poseł RP Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku drogowym, a informacja o śmierci 36-letniego polityka Nowej Lewicy zszokowała media. Cała Polska gotuje się od teorii i pytań o to nagłe zdarzenie na drodze. Internauci natomiast masowo cytują jego dawne słowa o Bogu, które dziś brzmią w sieci jak jego ostateczny testament.
Szczegóły tragicznego wypadku Łukasza Litewki w Dąbrowie Górniczej
Do tragicznego wypadku doszło we wczesne czwartkowe popołudnie, 23 kwietnia 2026 roku. Na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej zderzyły się samochód osobowy i jadący na rowerze poseł. Łukasz Litewka zginął na miejscu, a służby ratunkowe nie miały żadnych szans na skuteczną interwencję.
Policja błyskawicznie zatrzymała 57-letniego kierowcę auta biorącego udział w kolizji. Wypadek w Dąbrowie Górniczej brutalnie przerwał życie aktywisty znanego z potężnych zbiórek charytatywnych. W sieci zawrzało, gdy tylko na jaw wyszły pierwsze, wstrząsające informacje z miejsca zdarzenia.
Łukasz Litewka słynął z bezinteresownej pomocy najsłabszym i walki o prawa zwierząt. W mediach społecznościowych błyskawicznie zaczęły żegnać go największe gwiazdy polskiego show-biznesu oraz największe tuzy polskiej polityki. Jego skuteczność i charakter idealnie podsumowała Małgorzata Rozenek:
Łączył w sobie ogromne serce z wielką sprawczością
prezydent.pl
Poglądy Łukasza Litewki na wiarę i Boga
W 2023 roku Łukasz Litewka wywołał skandal w szeregach własnej partii. Podczas ślubowania poselskiego jako jedyny polityk Lewicy dodał do przysięgi bardzo konkretne słowa. Przed całą salą plenarną wypowiedział do mikrofonu sformułowanie:
Tak mi dopomóż Bóg
Taki gest u polityka lewej strony sceny błyskawicznie podzielił internautów i nakręcił falę gorących komentarzy. Sam zainteresowany nigdy nie próbował tłumaczyć się ze swoich wyborów przed sejmowymi oponentami. Konsekwentnie bronił swoich racji w mediach społecznościowych.
Poseł Nowej Lewicy zawsze powtarzał, że dla niego absolutną podstawą jest wolność wyboru. Opublikował mocny wpis, który ostatecznie zamknął usta wszystkim krytykom:
Nie mam też w zwyczaju zmieniać swoich poglądów, wierzę w Boga. Nie będę za to nikogo przepraszał. Lewica według mnie to partia, w której każdy ma prawo wierzyć w to, co chce
Piotr Molecki/East News
Dlaczego Łukasz Litewka krytykował Kościół katolicki?
Choć wierzył w Boga, polityk nie krył swojego krytycznego stanowiska w sprawach polskiego duchowieństwa. Gdy wybuchła afera wokół księdza z Tolkowca, który skrzywdził psa, poseł nie gryzł się w język. Wyłożył kawę na ławę i bezlitośnie uderzył w brak konsekwencji hierarchów.
To właśnie tuszowanie afer sprawiło, że Łukasz Litewka przestał uczęszczać na msze święte. Uważał, że Kościół katolicki sam niszczy zaufanie wiernych i pozwala na zamiatanie niewygodnych problemów pod dywan. Opublikował w sieci mocny manifest, w którym szczerze wytłumaczył swoją decyzję:
Na co my liczymy od osób, które potrafiły tuszować dużo poważniejsze tematy? Polski kościół popełnia błędy, a zawsze, gdy ma możliwość je naprawić i wyciągnąć konsekwencje, nie robi tego. Nie dziwcie się, że ludzie odchodzą od kościoła. Ja sam, gdy byłem młodszy, uczęszczałem na mszę, przestałem. Jeśli potrzebuję porozmawiać z Bogiem, nie potrzebuję do tego drugiego człowieka
Dziś, po tragicznej śmierci posła, na jego oficjalnym profilu pojawił się wpis łamiący serce. Administratorzy strony i przyjaciele pożegnali go w niezwykle emocjonalny sposób. Te mocne słowa zostawiają czytelnika z potężnym ściskiem w gardle:
Życie jest niesprawiedliwe — Ty o tym wiedziałeś doskonale. Walczyłeś o innych, szkoda, że nie miałeś szansy zawalczyć o siebie… Kochamy Cię