Książulo w końcu się doigrał. W tle wielkie pieniądze, biznesy i sąd

Książulo w końcu się doigrał. W tle wielkie pieniądze, biznesy i sąd

Książulo w końcu się doigrał. W tle wielkie pieniądze, biznesy i sąd

instagram.com/ksiazulo

Jego filmy generują miliony wyświetleń i potrafią uratować lub pogrążyć biznes w jeden weekend. Mimo to, najpotężniejszy głos w polskiej gastro-sferze, Książulo, został wciągnięty w prawne starcie Dawida z Goliatem. Tyle że Goliat w tej historii ma prawników i wyjątkowo długi zapłon, bo uderza pozwem za recenzję sprzed... dwóch lat.

Reklama

Książulo przerywa milczenie. Pozew za film sprzed dwóch lat

Tego Szymon Nyczke się nie spodziewał. Zamiast testować kolejny lokal, musiał zmierzyć się z oficjalnym pismem z kancelarii prawnej, które natychmiast pokazał swoim fanom na Instagramie. Informacja wywołała lawinę komentarzy, bo sprawa dotyczy materiału, który od dawna kurzył się w archiwach YouTube. Kebabownia, która dwa lata temu doczekała się krytycznej oceny, nagle wybudziła się z letargu i postanowiła iść na wojnę.

Szymon Nyczke, znany jako Książulo, nie ukrywał ani nazwiska prawnika, ani faktu, że pismo przyszło z nienacka, bez wcześniejszych prób kontaktu. Dla setek tysięcy jego widzów sytuacja jest jasna – to próba uciszenia najpopularniejszego recenzenta w kraju i wyciągnięcia od niego pieniędzy za szczerą opinię, z którą właściciel lokalu po prostu nie mógł się pogodzić.

Książulo i Marta w białych koszulkach na selfie w Tajlandii instagram.com/ksiazulo/

"Zemsta" po latach? Restauracja żąda ogromnych pieniędzy

Sednem sprawy jest zarzut o naruszenie dóbr osobistych i roszczenie o "utracone korzyści" finansowe. Absurd sytuacji polega na tym, że restauracja próbuje powiązać swoje ewentualne niepowodzenia biznesowe z jednym filmem opublikowanym 24 miesiące temu. W materiale, w którym youtuberowi towarzyszył jego nieodłączny kompan Wojek, obaj panowie bezlitośnie wypunktowali jakość serwowanego dania. Teraz ten "duet zagłady" dla słabej gastronomii ma za to odpowiedzieć w sądzie.

Choć youtuber nie wchodzi w szczegóły, kwota odszkodowania jest zapewne niemała. Książulo wprost sugeruje, że to próba wyłudzenia pieniędzy za szczerą opinię. Czy właściciel lokalu liczy na to, że twórca ugnie się pod presją i zapłaci, by uniknąć długiego procesu? Wszystko wskazuje na to, że youtuber tanio skóry nie sprzeda.

Książulo w czarnej bluzie z kapturem trzyma zapiekankę w ręce youtube.com/@ksiazulo

Czy recenzentów można uciszyć pozwami? Branża wstrzymała oddech

"Efekt Książula" to już zjawisko społeczne. Jego polecenie potrafi stworzyć gastronomiczny hit, a krytyka – wywołać trzęsienie ziemi. Dlatego ten pozew to coś więcej niż walka jednego lokalu z youtuberem. To test dla całego polskiego YouTube'a kulinarnego i pytanie o granice wolności słowa w sieci. Czy teraz każdy, komu nie smakowała zupa, musi liczyć się z procesem w 2028 roku?

Jeśli sąd przyzna rację restauracji, może to otworzyć puszkę Pandory i stać się narzędziem do uprawiania "gastronomicznego terroryzmu prawnego". Inni twórcy, bojąc się kosztownych batalii sądowych, mogą zacząć gryźć się w język, a na tym stracimy my wszyscy – klienci.

Książulo i Marta w czarnych koszulkach na selfie w Tajlandii instagram.com/ksiazulo/

"Murem za Książulem". Fani nie zostawiają na lokalu suchej nitki

Internet już wydał wyrok. Sekcje komentarzy pod wpisami youtubera zalała fala wsparcia dla twórcy i miażdżącej krytyki pod adresem kebabowni. Fani nie przebierają w słowach, nazywając ruch lokalu "odklejką" i "strzałem w kolano". Soczyste opinie mówią same za siebie:

Dwa lata im zeszło na przeczytanie karty menu, czy jak? Teraz, jak biznes pada, to szukają winnego u Książula. Żałosne.

Czekam, aż pozwie mnie podstawówka za to, że 15 lat temu powiedziałem, że ogórkowa była za słona.

To jest szukanie jelenia na grube siano. Właściciel chyba nie wie, że właśnie zapewnił sobie najgorszą reklamę w historii internetu. Brawo on.

Recenzenci na celowniku. Czy to nowa moda?

Walka restauratorów z negatywnymi opiniami w sieci to niestety coraz częstsze zjawisko. Zazwyczaj kończy się na straszeniu i przepychankach w komentarzach. Jednak uderzenie w giganta o skali Książula to marketingowe samobójstwo. Lokal, zamiast zyskać pieniądze, naraził się na gniew potężnej społeczności, która nie zapomina takich ruchów. Jedno jest pewne: w tej walce prawda obroni się sama, a jej smak może być dla niektórych wyjątkowo gorzki.

 

Luksusowy sen zamienił się w koszmar. Polscy celebryci uwięzieni w Dubaju. "Mamy spakowany plecak na wypadek W"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama