Wioska olimpijska w Cortinie d’Ampezzo płonie, a to wcale nie zasługa olimpijskiego znicza. Prawdzie "włoski" temperament zawodników całkowicie zaskoczył organizatorów, którzy... nie dowieźli gumek. To, co miało być świętem sportu, zamienia się w logistyczną farsę, a spragnieni wrażeń olimpijczycy zostali na lodzie – i to dosłownie.
Rekordowe tempo w Cortinie. Gdzie się podziało 9,7 tys. sztuk?
To miał być standardowy element wyposażenia igrzysk olimpijskich, tradycja kultywowana od olimpiady w Seulu 1988. Tymczasem w Cortinie doszło do żenującej wpadki. Organizatorzy przygotowali dokładnie 9,7 tys. sztuk prezerwatyw, co przy apetytach sportowców okazało się ilością wręcz śmieszną. Cały zapas zniknął w zaledwie 72 godziny!
instagram.com/teampl
CZYTAJ TAKŻE: Snoop Dogg oszalał na punkcie polskiego "przysmaku". Biegał po wiosce olimpijskiej i pytał o jedno
Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że lokalne władze, chcąc promować region Lombardii, umieściły na opakowaniach wzniosłe hasło: "Najpierw zdrowie: profilaktyka i zdrowy rozsądek". Jak widać, owego "rozsądku" i wstrzemięźliwości starczyło zawodnikom na zaledwie trzy doby. Teraz, gdy magazyny świecą pustkami, a w wiosce narasta frustracja, sprawę nagłośnił dziennik La Stampa.
Zapas wyczerpał się w zaledwie trzy dni, obiecano kolejne dostawy, ale nie wiadomo, kiedy
– skarży się wściekły, anonimowy zawodnik.
Paryż kontra Mediolan. Matematyka miłości jest bezlitosna
Jeśli spojrzymy na liczby, organizatorzy Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 wypadają przy swoich kolegach po fachu jak amatorzy. Podczas gdy w Mediolanie i Cortinie rzucono ochłapy w postaci niespełna 10 tysięcy gumek, w Paryżu (2024) czekało na zawodników aż 300 tysięcy sztuk. Jeszcze większy rozmach panował w Rio de Janeiro (2016), gdzie rozdano rekordowe 450 tysięcy sztuk zabezpieczeń!
Kacper Tomasiak ze srebrnym i brązowym medalem w skokach narciarskich, Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 / Fot. instagram.com/kacper-tomasiak
Decydenci chyba zapomnieli, że tegoroczne igrzyska mają najwyższy w historii odsetek kobiet-sportowców (47%). Przy tak sprzyjających warunkach do integracji, drastyczne ograniczenie dostępności środków antykoncepcyjnych brzmi jak ponury żart. Zamiast atmosfery karnawału, zafundowano olimpijczykom "celibat na życzenie", kompletnie nie doszacowując ich potrzeb po godzinach startów.