Kacper Tomasiak to absolutne objawienie igrzysk. 19-latek z Bielska-Białej dokonał rzeczy historycznej, zdobywając aż trzy krążki olimpijskie. Ale gdy opadnie sportowy kurz, wróci do domu, gdzie panuje spory tłok. W cieniu jego sukcesu dorasta czwórka rodzeństwa, a rodzina dba o to, by woda sodowa nie uderzyła nikomu do głowy.
Hat-trick w Mediolanie. Kirsty Coventry wręczała brąz
Młody skoczek LKS Klimczok rozbił bank na igrzyskach olimpijskich 2026. W jego dorobku znalazł się srebrny medal wywalczony na skoczni normalnej, co już samo w sobie było sensacją. Na tym jednak nie poprzestał, dokładając do kolekcji brąz. Krążek ten wręczała mu sama szefowa MKOl, Kirsty Coventry.
To kolejny wielki sukces Polaka na tej imprezie, ale 19-latek twardo stąpa po ziemi. Jeden z medali natychmiast zadedykował najbliższym. Ma komu dziękować, bo w jego domu wsparcie to podstawa.
"Pochodzi z bardzo fajnej rodziny, wszyscy go wspierają, sportowo są poukładani"
– komentował fenomen nastolatka Adam Małysz.
instagram.com/kacper.tomasiak
Klan Tomasiaków w natarciu. 16-latek już depcze bratu po piętach
Ojciec Kacpra Tomasiaka, Wojciech Tomasiak, jest trenerem w SMS Szczyrk, więc skoki narciarskie wysysają tu z mlekiem matki. W ślady mistrza poszli młodsi bracia: 16-letni Konrad i 7-letni Filip. Szczególnie ten pierwszy zaczyna pisać własną historię na skoczniach.
Konrad Tomasiak zadebiutował w mistrzostwach Polski jeszcze w październiku 2023 roku, zajmując wtedy 46. miejsce. Od tego czasu zrobił gigantyczny postęp – w styczniu 2025 roku był już na 19. miejscu w kraju. Nastolatek ma za sobą start w Pucharze Kontynentalnym w Zakopanem i regularnie ciuła punkty w FIS Cup. W tym cyklu wystąpił w ośmiu konkursach, dwukrotnie meldując się w serii finałowej.
Nie będziemy mieli swojej Niki Prevc. Co z siostrą?
Najmłodszy w stadzie jest 4-letni Jan, a męskie grono uzupełnia siostra Emilia. Jeśli ktoś liczył na powtórkę ze słoweńskiego klanu Prevców w wersji damsko-męskiej, musi obejść się smakiem. Emilia ma inne pasje i stroni od skoczni. Ojciec zawodnika ucina temat krótko, łącząc to z filozofią wychowania dzieci z dala od blasku fleszy i TVP SPORT.
Nie będziemy mieli swojej Niki (Niki Prevc - przyp. red). Córka nie będzie skakać, nie widzi się w tym, ma inne zainteresowania. My na pewno nie mamy parcia na szkło. Chcemy być normalni, aby nie zatracić tego, co mamy wypracowane w domu. Nie chodzi o to, że jesteśmy idealni
– tłumaczył stanowczo Wojciech Tomasiak.
Rodzice, pani Kinga i pan Wojciech, dbają o zachowanie balansu między wyczynowym sportem a normalnym życiem. Mimo trzech medali na szyi, w domu w Bielsku-Białej Kacper nie jest celebrytą. Dla najmłodszego, 4-letniego Jana, wicemistrz olimpijski to po prostu starszy brat, z którym można się powygłupiać na dywanie, a nie pomnik ze spiżu.