Wyobraź sobie poranną kawę w Warszawie, szybki lunch w Berlinie i romantyczną kolację pod wieżą Eiffla – wszystko to bez lotniskowego stresu i biegania z walizkami po peronach. To koniec "kolejowego wykluczenia" na linii Wschód-Zachód. Po raz pierwszy w historii Trójkąta Weimarskiego ministrowie transportu Polski, Niemiec i Francji podpisali porozumienie, które zmienia zasady gry. Trójkąt Weimarski stawia na kolej, a minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiada rewolucję, jakiej Europa jeszcze nie widziała.
Paryż, Berlin, Warszawa – nowa oś Europy. "To nie tylko tory, to bezpieczeństwo"
Polska znowu w europejskiej awangardzie. W mazowieckim Helenowie zapadły decyzje, które zmienią mapę Europy. To nie było kurtuazyjne spotkanie przy kawie, ale twarde negocjacje, których stawką jest dominacja kolei na kontynencie. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak rzucił wyzwanie europejskim gigantom, roztaczając wizję, która brzmi jak marzenie każdego pasażera: najnowocześniejsza sieć na świecie, łącząca stolice bez zbędnych postojów.
Ale uwaga – ten projekt ma drugie dno. W rozmowach, ramię w ramię z ministrami transportu, uczestniczył wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego obecność to jasny sygnał: w dzisiejszych niespokojnych czasach szybka kolej to sprawa bezpieczeństwa narodowego.
Dobrze zaplanowana, nowoczesna infrastruktura służy armii w razie potrzeby, a na co dzień pracuje dla ludzi i gospodarki. Ochrona szlaków transportowych i infrastruktury krytycznej jest elementem naszej strategii bezpieczeństwa
canva.com
CZYTAJ TAKŻE: Kraków wprowadza darmową antykoncepcję. Mieszkańcy przecierają oczy ze zdumienia
Koniec z męczącymi przesiadkami. Kolej dużych prędkości wjeżdża na polskie tory
Liczby nie kłamią – Polacy masowo ruszyli na tory. Tylko w 2025 roku liczba pasażerów między Polską a Niemcami przekroczyła imponujące 1,2 mln. Teraz czas na jakość, prędkość i koniec z uciążliwym przesiadaniem się w Berlinie. Nowe porozumienie to konkretna mapa drogowa, która zakłada walkę o każdą minutę podróży.
Oto trasy, które mają stać się nowymi tętnicami Europy:
- Warszawa – Berlin – Paryż (upragnione połączenie bezpośrednie!)
- Kraków – Wrocław – Zielona Góra – Berlin
- Gdańsk – Szczecin – Berlin
- Warszawa – Wrocław – Praga – Monachium
Minister Klimczak nie ma wątpliwości – Kolej Dużych Prędkości to przyszłość, która dzieje się teraz.
Chcielibyśmy ustanowić połączenia między Warszawą, Berlinem a Paryżem, (…) utworzyć połączenia bezpośrednie. Chcemy tworzyć najlepszą sieć kolejową na świecie, a najlepsza sieć kolejowa na świecie to europejska sieć kolejowa, która będzie wzmocniona o kolej dużych prędkości
tiktok.com@kilian-kroh
CZYTAJ TAKŻE: "Żyjecie tu jak w przyszłości". Niemiec przyjechał do Polski i złapał się za głowę [wideo]
Kolejowa tarcza Europy. Giganci łączą siły, a wojsko zaciera ręce
Zapomnij o biurokratycznym żargonie. Tu chodzi o "kolejową tarczę Europy". Ministrowie Francji (Philippe Tabarot) i Niemiec (Patrick Schnieder) mówią jednym głosem z Polską: tory muszą być gotowe na wszystko. Inwestycje będą miały charakter "podwójnego zastosowania" (cywilno-wojskowego). Oznacza to, że po tych samych szynach pomkną turyści do Luwru i – w razie potrzeby – ciężki sprzęt NATO na wschodnią flankę.
Miliardy euro z unijnego funduszu "Łącząc Europę" (CEF) mają być paliwem dla tej gigantycznej inwestycji. Ale polityka to jedno, a konkrety techniczne to drugie. Dlatego do gry weszli operatorzy. Grupa PKP, Deutsche Bahn oraz SNCF podpisały własną, przełomową deklarację. Prezes PKP S.A. Alan Beroud wraz z zachodnimi partnerami zobowiązał się do stworzenia systemu, który działa jak jeden organizm – płynnie, szybko i bezpiecznie.
Czy wizja śniadania w Warszawie i kolacji w Paryżu bez wizyty na lotnisku wkrótce stanie się codziennością? Podpisy zostały złożone, giganci podali sobie ręce, a machina ruszyła. Europa właśnie skurczyła się jeszcze bardziej.