Najprzystojniejszy poseł Lewicy broni Marty Nawrockiej. Fani odcinają się od Łukasza Litewki

Najprzystojniejszy poseł Lewicy broni Marty Nawrockiej. Fani odcinają się od Łukasza Litewki

Najprzystojniejszy poseł Lewicy broni Marty Nawrockiej. Fani odcinają się od Łukasza Litewki

instagram.com/marta_nawrocka_/, facebook.com/litewka /

To miał być weekend politycznej ofensywy Pałacu Prezydenckiego, a skończyło się największą aferą wizerunkową ostatnich tygodni. W cieniu obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Marta Nawrocka udzieliła wywiadu, który podzielił Polskę. Jednak to nie słowa żony prezydenta o in vitro czy aborcji wywołały największe emocje, ale reakcja... posła Lewicy. Łukasz Litewka, znany z wielkiego serca dla zwierząt, postanowił bronić Pierwszej Damy przed "salonowym" hejtem. Cena, jaką za to zapłacił, jest szokująca. Internauci uderzyli w to, co dla niego najświętsze – w chore dzieci.

Reklama

Ofensywa Pałacu i milczenie, które usłyszał każdy

Wywiad Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowym wydarzeniem lifestyle'owym. Odbył się w momencie kluczowym dla prezydentury Karola Nawrockiego. W tym samym czasie trwało posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie ważyły się losy programu SAFE (pożyczki do 2070 r.) oraz kwestia wstąpienia Polski do Rady Pokoju Donalda Trumpa.

Podczas gdy prezydent walczył na polu dyplomacji, jego żona weszła do "jaskini lwa" – studia TVN24. Rozmowa z Joanną Kryńską miała pokazać jej ludzką twarz. Marta Nawrocka jasno poparła in vitro, mówiąc: "Nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka". Jednak gdy padło pytanie o prawo aborcyjne, zapadła wymowna cisza. To milczenie stało się zapalnikiem.

Marta Nawrocka w trakcie wywiadu dla tvn24 x.com/chrzanikx

"Wyjący do księżyca klasizm". Elity kontra Pierwsza Dama

Prawdziwa burza rozpętała się po felietonie Natalii Waloch w "Wysokich Obcasach". Publicystka nie gryzła się w język, sugerując, że Pałac Prezydencki to miejsce nie dla każdego.

Jako feministka rzadko radzę kobietom, by zamilkły. Dziś robię wyjątek. (...) Pałac Prezydencki to za wysokie progi dla ludzi takich jak państwo Nawroccy.

Te słowa o "zbyt wysokich progach" uruchomiły lawinę zarzutów o brak klasy i "blokowiskowy styl". W obronie Pierwszej Damy stanęli jednak eksperci, punktując hipokryzję krytyków. Dr Maria Libura nie zostawiła na tekście Waloch suchej nitki.

Jeżeli to nie jest wyjący do księżyca klasizm, to nie wiem, co nim jest. (...) Marta Nawrocka zachowywała się właśnie tak, jak osoby niepracujące w mediach czy polityce zachowują się przed kamerą. Innymi słowy, była naturalna i szczera. Tymczasem z braku wystudiowanej pozy w stylu »kamera mnie kocha, jaka jestem śliczna« zrobiono jej zarzut, i to sprowadzając wszystko do »blokowiska«.

marta nawrocka w czarnej sukni instagram.com/marta_nawrocka_

Łukasz Litewka przerywa milczenie. "Normalni ludzie mają dość"

W ten kocioł emocji wkroczył Łukasz Litewka, poseł Nowej Lewicy. Zamiast dołączyć do chóru krytyków, opublikował wpis, który zaszokował jego elektorat. Poseł zna Martę Nawrocką osobiście i uderzył w ton, którego brakuje w polskiej polityce.

Miałem możliwość poznać i porozmawiać z Martą Nawrocką. Odbieram ją jako osobę, która jest ciepła i serdeczna. Nie zazdroszczę jej, praktycznie z dnia na dzień musiała zostawić swoje stare życie i wejść w zupełnie inne, nieznane dotąd otoczenie. (...) Widzę kobietę, która z podniesioną głową jest po prostu sobą. Autentyczną, otwartą i ciepłą osobą, która nie szuka kłótni i walki politycznej.

Litewka celnie wypunktował arogancję "elit", zwracając się bezpośrednio do autorki krytycznego felietonu. Jego słowa to policzek dla tych, którzy dzielą społeczeństwo na lepszych i gorszych:

Upewniła mnie pani tylko w przekonaniu, że Marta Nawrocka to Pierwsza Dama Polek i Polaków. Normalnych, tak pięknie zwyczajnych, uczciwych ludzi, którzy mają dość wojny polsko-polskiej.

Poseł Łukasz Litewka podczas ślubowania w sejmie Piotr Molecki/East News

Szantaż na chorych dzieciach. "Wy mnie bardziej"

Reakcja "fanów" Litewki była brutalna. Zaczęło się od komentarzy. Skończyło na szantażu. Wyborcy ogłosili: nie damy na chore dzieci, bo polubiłeś Nawrocką. Internauci zagrozili zaprzestaniem wpłat na zbiórki charytatywne organizowane przez posła. To uderzenie w najczulszy punkt.

Poseł nie ukrywał rozgoryczenia, a jego odpowiedź była krótka i bolesna:

Stanąłem dziś w obronie Pierwszej Damy i wiele osób na tym profilu poinformowało o rezygnacji z dalszego obserwowania oraz uwaga: udziału w zbiórkach i wpłat na chore dzieci. Nie na mnie, na dzieci. Przepraszam, że Was zawiodłem. Wy mnie bardziej.

Nieoczywisty sojusz przeciwko hejtowi

Co ciekawe, Łukasz Litewka nie został sam na placu boju. Wsparcie dla Pierwszej Damy popłynęło z zaskakujących kierunków, łamiąc partyjne podziały. Senator PSL Jan Filip Libicki pochwalił Martę Nawrocką za "odwagę wystąpienia w TVN24", zauważając, że poszła do stacji uznawanej przez środowisko jej męża za nieprzychylną. Z kolei wiceprzewodnicząca Lewicy, Karolina Zioło-Pużuk, przyznała wprost: "Ja dodam tylko, że szczerze współczuję hejtu, który ją dopadł".

Fala nienawiści przybrała jednak też obrzydliwe formy. Były radny PiS, Marek Zagrobelny, udostępnił zmanipulowane zdjęcie Pierwszej Damy z dorobionymi siniakami i podpisem: "Proszę o łatwiejszy zestaw pytań". Ta cyberprzemoc spotkała się z powszechnym potępieniem internautów: "To jest chamstwo, ludzie, ogarnijcie się, co ta kobieta wam zrobiła?".

Sprawa Marty Nawrockiej pokazała smutną prawdę o polskiej debacie publicznej. Kiedy "najprzystojniejszy poseł" Lewicy musi przepraszać, że dostrzegł człowieka w żonie politycznego oponenta, a "elity" wyśmiewają kogoś za brak medialnego obycia, widać jak głęboki jest rów, w którym wszyscy siedzimy.

Marta Nawrocka w odważnej kiecce wyeksponowała swoją kobiecość. Wszystkie oczy zwróciły się na nią
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama