Barbara Kurdej-Szatan nie przestaje zaskakiwać. Choć niedawno głośno było o jej "wielkim powrocie" na łono Telewizji Polskiej, aktorka właśnie wywinęła niezły numer i pojawiła się na czerwonym dywanie u konkurencji. To prawdziwy medialny slalom! Na prezentacji wiosennej ramówki TVN gwiazda błyszczała (dosłownie i w przenośni), udowadniając, że transfery między stacjami to dla niej chleb powszedni. Jej obecność w tym miejscu to dla wielu "transfer roku".
Matrix to mało? Basia poszła na całość
Na wtorkowym wydarzeniu, które odbyło się 17 lutego w Warszawie, Barbara Kurdej-Szatan postanowiła, że nikt nie przejdzie obok niej obojętnie. Aktorka postawiła na drapieżny look, który krzyczał ze ścianki. Do mocno wyciętego topu dobrała czarny, skórzany płaszcz do kostek rodem z filmu "Matrix". Ale to nie koniec modowych szaleństw.
Gwiazda zestawiła ciężką skórę ze srebrną, wyrazistą spódnicą za kolano. To absolutny hit sezonu — metaliczne doły będziemy nosić teraz nie tylko wieczorową porą, ale i na co dzień. Całość dopełniła przezroczystą bluzką i klasycznymi czarnymi szpilkami. Barbara Kurdej-Szatan czuła się w tym zestawie jak ryba w wodzie. Zachowywała się jak prawdziwa kokietka, chętnie puszczając oczko do fotoreporterów i zmysłowo pozując do zdjęć. Uwagę zwracała też ognistoczerwona szminka, która idealnie wpisuje się w klimat początku chińskiego nowego roku, oraz lekko natapirowane włosy.
Na zdj.: Barbara Kurdej-Szatan, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
TVP jej nie wystarczyło?
Obecność aktorki na imprezie TVN to jasny sygnał, że Basia szuka nowych wyzwań. Choć w 2024 roku wróciła do TVP, jej program "Cudowne lata" okazał się niewypałem. Format wypadł z ramówki po zaledwie dwóch sezonach i nie doczekał się kontynuacji. Co ciekawe, Kurdej-Szatan stanowczo odrzuciła propozycję dołączenia do ekipy "Pytania na śniadanie", co w świetle jej transferu do konkurencji nabiera teraz zupełnie nowego znaczenia.
Nie oznacza to jednak całkowitego zerwania z publicznym nadawcą, gdyż wciąż gra w serialu "Zaraz wracam" na TVP1. Teraz jednak jej priorytetem staje się stacja TVN i serial "Szpital św. Anny", którego premiera odbędzie się 2 marca. Basia wcieli się tam w postać Ilony Soboń i nie będzie to rola "do wyglądania". Zagra kobietę sukcesu, która potrafi okazać serce:
To koleżanka z dzieciństwa jednej z bohaterek, do której wyciąga pomocną dłoń w trudnej chwili. To także kobieta, która udowadnia, że sukces w biznesie i empatia mogą iść w parze.
Fot. Piętka Mieszko/AKPA
Biel, serca i fryzura a la J.Lo
Na konferencji, którą poprowadziła Dorota Wellman, nie zabrakło też innych gorących nazwisk, takich jak Julia Wieniawa, Paulina Krupińska czy Małgorzata Rozenek-Majdan. Jednak to Joanna Liszowska skradła show obok Kurdej-Szatan. Gwiazda postawiła na biały garnitur z perłowym połyskiem i marynarką z satynowymi wyłogami. Liszowska zadbała o każdy detal — jej ucho zdobił bogato zdobiony nausznik oraz długie kolczyki z kamieniami w kształcie serc i łez.
Uwagę zwracała też fryzura Liszowskiej. Aktorka zrezygnowała z burzy loków na rzecz wysokiego, gładkiego kucyka z wypuszczonym pasmem. To look, którego nie powstydziłaby się sama Jennifer Lopez — werdykt jest jednoznaczny: wyglądała światowo. Barbara Kurdej-Szatan i Joanna Liszowska znalazły chwilę na ploteczki w kuluarach. Panie szybko znalazły wspólny język, wymieniając uwagi o byciu zapracowanymi mamami w show-biznesie. Podczas wydarzenia znalazł się też moment na zadumę — upamiętniono zmarłą aktorkę Bożenę Dykiel.
Czy Waszym zdaniem Basia pasuje do TVN bardziej niż do TVP? Czekamy na Wasze komentarze!