Gdy w niedzielny poranek uśmiechała się do kamer, nie wiedziała, że za kilka godzin jej świat legnie w gruzach. Jeszcze chwilę temu media żyły jej głośnym rozstaniem i nowym romansem, ale dziś Marcela Leszczak mierzy się z czymś znacznie gorszym niż plotki. Celebrytka zniknęła z sieci, by toczyć dramatyczną walkę o zdrowie bliskiej osoby. Teraz przerywa milczenie, a jej słowa łamią serce.
Marcela Leszczak zniknęła z sieci. Powód jest druzgocący
Niedziela miała być dniem triumfu. Marcela Leszczak gościła w programie „Pytanie na Śniadanie” (PnŚ), zachwycając stylizacją i energią. Sielanka trwała jednak krótko. Tuż po nagraniu Marcela odebrała wiadomość, która zmieniła wszystko. W jej rodzinie doszło do nieszczęśliwego wypadku.
Po tym zdarzeniu w jej mediach społecznościowych zapadła przerażająca cisza. Fani, przyzwyczajeni do jej codziennych relacji, wstrzymali oddech. Odpowiedź nadeszła po kilku dniach i nie pozostawia złudzeń – sytuacja jest krytyczna. Gwiazda opublikowała zdjęcie książki „Cuda świętej Rity. Świadectwa i modlitwy”. To patronka spraw beznadziejnych i sytuacji bez wyjścia. Ten gest mówi więcej niż tysiąc słów – Marcela Leszczak szuka ratunku w wierze, gdy medycyna to za mało.
Kochani, rzadko przepadam tak na kilka dni, ale zaraz po niedzielnej wizycie w „PnŚ” wydarzył się nieszczęsny wypadek w mojej rodzinie
Marcela Leszczak\ instagram
Błagalny apel o modlitwę. „Wierzę, że zdziałają cuda”
Modelka rzuciła wszystko i właściwie zamieszkała w placówce medycznej. Szpitalna codzienność, odliczanie sekund między kolejnymi diagnozami i dźwięk aparatury stały się jej nową rzeczywistością. Marcela Leszczak nie odstępuje łóżka chorego na krok, czuwając dzień i noc w szpitalu w Poznaniu. To właśnie stamtąd, wyczerpana psychicznie, wystosowała do swoich obserwatorów rozdzierający apel.
Spędzam najbliższy tydzień w szpitalu w Poznaniu, także proszę Was o modlitwę w intencji zdrowia mojego bliskiego członka rodziny. Wierzę, że zdziałają cuda.
Trudny czas Marceli Leszczak. Rodzinny dramat w środku życiowych rewolucji
Dramat rozegrał się w momencie, gdy życie prywatne gwiazdy i tak przypominało rollercoaster. Jeszcze niedawno nagłówki portali krzyczały o jej definitywnym rozstaniu z Michałem Koterskim i nowej miłości u boku biznesmena z Gdyni. Dziś te sercowe zawirowania wydają się błahe w obliczu walki o życie.
Mimo traumatycznych przeżyć, 33-letnia Marcela stara się zachować resztki sił. Musi być twarda – w końcu jest też mamą małego Fryderyka. Celebrytka przyznała, że w ramach „regeneracji głowy” i ucieczki od przytłaczającej rzeczywistości, udała się na siłownię. To nie próżność, a desperacka próba ocalenia zmysłów i zrzucenia niewyobrażalnego stresu. Zmęczenie materiału jest jednak ogromne – gwiazda wyznała, że po powrocie ze szpitala jej organizm po prostu się wyłączył, wymuszając aż 11 godzin snu.