Joanna Kryńska ujawnia kulisy wywiadu z Martą Nawrocką. Pół roku starań i "otwarte drzwi" pałacu. Wiadomo, o czym wiedzieli wcześniej

Joanna Kryńska ujawnia kulisy wywiadu z Martą Nawrocką. Pół roku starań i "otwarte drzwi" pałacu. Wiadomo, o czym wiedzieli wcześniej

Joanna Kryńska ujawnia kulisy wywiadu z Martą Nawrocką. Pół roku starań i "otwarte drzwi" pałacu. Wiadomo, o czym wiedzieli wcześniej

AKPA

To był wywiad, który zatrząsł polską sceną polityczną. Joanna Kryńska z TVN24 wreszcie przerwała milczenie i ujawniła, jak wyglądała wyboista droga do jednej z najgłośniejszych rozmów ostatnich lat. Deklaracja Marty Nawrockiej w sprawie in vitro okazała się prawdziwą bombą, która zdominowała nagłówki, ale to kulisy twardych negocjacji z Pałacem Prezydenckim budzą teraz największe emocje.

Reklama

Pół roku walki o "tak". To była dyplomatyczna gra

Choć widzowie zobaczyli efekt końcowy w Walentynki, za kulisami działo się o wiele więcej. Joanna Kryńska, która pojawiła się na prezentacji wiosennej ramówki TVN, przyznała wprost: to nie było zwykłe spotkanie przy kawie. To była skomplikowana gra o każdy termin w napiętym do granic możliwości kalendarzu Pierwszej Damy.

Negocjacje trwały blisko pół roku. Dziennikarka nie ukrywa, że sukces redakcji został okupiony miesiącami cierpliwości i determinacji.

Starania zaczęły się w połowie sierpnia, a do wywiadu doszło kilka dni temu. Myślę, że pierwsza dama ma tak bardzo zajęty kalendarz, że na szczęście znalazło się w nim również miejsce dla redakcji TVN24. To jest bardzo dobra wiadomość.

Fakt, że Marta Nawrocka znalazła czas właśnie dla tej stacji, jest jasnym sygnałem, że żona prezydenta zamierza prowadzić własną, niezależną politykę wizerunkową.

Marta Nawrocka w trakcie wywiadu dla tvn24 x.com/chrzanikx

Otwarte drzwi pałacu. Czy pytania były znane wcześniej?

Wiele osób zastanawiało się, na ile spontaniczna była ta rozmowa. Joanna Kryńska stawia sprawę jasno i ucina spekulacje o cenzurze, choć przyznaje, że Kancelaria była przygotowana. Transparentność była kluczem do tego, by w ogóle doszło do spotkania.

Pierwsza dama i ludzie, którzy z nią pracują, znali wątki, które będziemy poruszali. Wiedzieli, o jakich tematach będziemy rozmawiać.

Mimo to, dziennikarka podkreśla wagę tego wydarzenia. To precedens – otwarcie drzwi Pałacu dla mediów, które nie boją się trudnych pytań, to nowy standard. Pierwsza Dama nie uciekała od odpowiedzi, jasno kreśląc wizję swojej działalności.

Jestem bardzo zadowolona, że do tej rozmowy doszło. Jestem bardzo zadowolona, że pierwsza dama otworzyła drzwi pałacu, odpowiedziała na wiele ważnych pytań, powiedziała, jaki jest jej cel, oraz opowiedziała, czym będzie się zajmowała w ramach pracy swojej fundacji.

Internet zapłonął. Zalewska stawia wyzwanie prezydentowi

Po emisji wywiadu w sieci rozpętała się prawdziwa burza. Z jednej strony płynęły gratulacje za odwagę w temacie in vitro, z drugiej – wylała się fala hejtu. W obronie kultury dyskusji stanęła redakcyjna koleżanka Kryńskiej, Arleta Zalewska. Dziennikarka nie tylko pogratulowała sukcesu, ale rzuciła też publiczne wyzwanie samemu prezydentowi, Karolowi Nawrockiemu.

Dobrze, że ten wywiad tak się poniósł. I wywołał tyle dyskusji. I tu wyraźnie oddzielam ocenę i krytykę od hejtu i obrażania. Niezwykle doceniam pracę i konsekwencję Asi Kryńskiej. Doceniam też, że Pierwsza Dama zgodziła się na wywiad w TVN24, by swoimi poglądami, opiniami i aktywnością podzielić się z naszymi widzami i słuchaczami. Tego wymagam też od prezydenta Karol Nawrocki Kancelaria Prezydenta RP.

Głos zabrała również sama autorka wywiadu. Jej reakcja na wojnę w komentarzach była krótka, ale dobitna. To manifest dziennikarki, która wierzy w siłę dialogu ponad podziałami.

Kobiety zawsze powinny rozmawiać, mam nadzieję, że to się nie zmieni. A z hejtem jak widać jest jeszcze dużo do zrobienia.

Marta Nawrocka odsłoniła nogi i się zaczęło. To powiedzieli ludzie Dudy o Nawrockiej. Nie mieli dla niej litości [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama