Karol Strasburger, który od ponad trzech dekad jest twarzą znanej „Familiady”, przekazał widzom ważne informacje. We wtorkowe popołudnie w mediach społecznościowych pojawił się komunikat. Rzuca on nowe światło na kulisy produkcji TVP2. Gospodarz, który spędził na planie ponad trzy dekady, przyznał, że zespół mierzy się z trudnościami przy tworzeniu nowych pytań i poprosił fanów o wsparcie.
- Produkcja przygotowała już łącznie 40 885 propozycji pytań do wszystkich dotychczasowych odcinków
- Karol Strasburger przyznał, że wymyślanie nowych, mądrych pytań stało się wyzwaniem po ponad trzech dekadach obecności programu na antenie
- Prowadzący oficjalnie poprosił widzów o pomoc i nadsyłanie własnych pomysłów przez specjalny formularz
- Produkcja ogłosiła, że w odcinku zaplanowanym na 10 października zabraknie tradycyjnego „suchara” Karola Strasburgera
Karol Strasburger apeluje do widzów TVP2 o pomoc przy pytaniach do „Familiady”
Karol Strasburger trzyma stery „Familiady” od samego początku, co czyni go w polskiej telewizji postacią niemal tak trwałą, jak samo logo programu. Teleturniej zadebiutował na antenie TVP2 w 1994 roku i nieprzerwanie gości w ramówce od ponad 30 lat. Sam aktor wspominał, że na początku myślał, iż wytrzyma w roli prowadzącego miesiąc lub dwa. Rzeczywistość przerosła jednak te oczekiwania, a format stał się stałym punktem polskiej telewizji.
We wtorkowe popołudnie na oficjalnym profilu programu na Instagramie pojawiło się nagranie, w którym Karol Strasburger mówi wprost o trudnościach. Po ponad trzech dekadach zadawania pytań stuosobowej grupie ankietowanych przyznał, że ekipie coraz trudniej układać zadania, które byłyby jednocześnie ciekawe i mądre. Gospodarz oraz produkcja zwrócili się do widzów z prośbą o własne propozycje. Można je przesyłać przez specjalny formularz.
Aktor otwarcie wyznał, że tworzenie kolejnych zestawów wymaga od zespołu sporo pracy.
Oczekujemy na takie pytania, wymyślajcie. Wiem, że to nie jest łatwe. Po 32 latach tych pytań zadałem masę, stąd i u nas pewne trudności, aby te pytania były fajne, mądre, no i trudne jednocześnie. Tak że wymyślajcie i wysyłajcie do nas. Czekamy na wasze pytania. Dzięki!
AKPA
40 885 pytań w historii „Familiady” i reakcje uczestników teleturnieju
Liczby stojące za teleturniejem, który prowadzi Karol Strasburger, mogą przyprawić o zawrót głowy i sprawić, że niejednemu niedowiarkowi szczęka opada. Do każdego odcinka ekipa przygotowuje zestaw 13 pytań. W całej historii programu powstało już 40 885 propozycji. To pokaźna pula, choć praca nad kolejnymi zestawami wciąż trwa.
Kulisy tej pracy przedstawiła w oficjalnym komunikacie sama produkcja.
Zdradzimy Wam dziś, że do jednej "Familiady" przygotowujemy zestaw 13 pytań - wszystkie dotychczasowe odcinki dają zatem imponującą liczbę 40 885 propozycji. Wciąż szukamy fajnych i kreatywnych inspiracji. Od wielu lat otrzymujemy je także od Was - dziękujemy! W niemal każdym odcinku pojawiają się pytania naszych Widzów, co zresztą sam Karol Strasburger zawsze podkreśla
Pytania nadesłane przez internautów potrafią zaniepokoić uczestników. Gdy w studiu pada informacja o ich pochodzeniu, atmosfera robi się napięta. Karol Strasburger bez ogródek opowiedział w nagraniu o specyficznej reakcji zawodników. Często lekko się denerwują.
Jak podaję, że pytanie zostało nadesłane z Facebooka na przykład czy przez internautów, to zawsze nasi zawodnicy się lekko denerwują, bo wiedzą, że będzie to trudne i skomplikowane
AKPA
Koniec tradycji w programie „Familiada” i odcinek bez żartu prowadzącego
Apel o nowe pytania to jednak zaledwie początek zmian, które zaskoczyły widzów. W środę późnym popołudniem produkcja ogłosiła na Instagramie, że w odcinku zaplanowanym na sobotę 10 października 2026 roku Karol Strasburger nie opowie tradycyjnego żartu. Fani mają mieszane uczucia, bo słynne „suchary” stały się znakiem rozpoznawczym prowadzącego. W zapowiedzi napisano, że takiej sytuacji nie pamiętają „najstarsi Górale”.
Komunikat twórców nie zawierał wyjaśnienia tej decyzji. To szczególnie zaskakujące, bo jeszcze pod koniec sierpnia Karol Strasburger deklarował, że nie zamierza rezygnować z opowiadania dowcipów. Wcześniej fani przeżywali niemałe emocje, gdy w mediach pojawiły się doniesienia ws. Karola Strasburgera zapowiadające premierowe odcinki w samym środku letniej ramówki. Czas pokaże, czy brak dowcipu okaże się jednorazowym eksperymentem twórców.