21-letnia uczennica warszawskiej szkoły wywołała dramat w rejonie placówki przy ulicy Mińskiej. W sobotę młoda kobieta zaatakowała nożem w pobliżu sekretariatu, raniąc nastolatki. Funkcjonariusze policji pojawili się na miejscu zaledwie cztery minuty po otrzymaniu zgłoszenia, a jedna z poszkodowanych trafiła pod opiekę lekarzy.
- Do zdarzenia doszło w sobotnie południe na terenie warszawskiej Pragi.
- 21-letnia napastniczka raniła nożem dwie nastolatki; jedna z nich, 17-latka, przyszła do placówki jedynie złożyć dokumenty.
- Nożowniczkę obezwładnił pracownik uczelni jeszcze przed przyjazdem policji.
- Policja nie potwierdza powiązań tego zdarzenia z ostatnią serią ataków w szkołach.
Atak nożowniczki w Warszawie na Pradze – co wiemy o sprawczyni?
21-letnia napastniczka okazała się uczennicą szkoły przy ulicy Mińskiej na warszawskiej Pradze. Zaatakowała w rejonie szkolnego sekretariatu, siejąc postrach wśród osób przebywających w budynku. Po zatrzymaniu przez mundurowych sprawczyni nie wymagała hospitalizacji, jednak kontakt z nią okazał się skrajnie utrudniony.
Młoda kobieta nie odzywała się do funkcjonariuszy i odmawiała współpracy. Motywy jej drastycznego zachowania pozostają niewyjaśnione. O stanie zatrzymanej wspomniał Paweł Moczydłowski, socjolog i kryminolog, w rozmowie z TVP Info:
Proszę zauważyć, w jakim stuporze emocjonalnym ona musi tkwić, że tego wszystkiego nie widzi lub w ogóle to lekceważy nie istnieje, że będzie pojmana, złapana, że stanie przed sądem.
canva.com
Ranne nastolatki w szkole przy Mińskiej – stan zdrowia poszkodowanych
Poszkodowana 17-latka przeżyła prawdziwy koszmar w miejscu, w którym nikt nie spodziewał się zagrożenia. Dziewczyna nie uczyła się w tej szkole, a w sobotnie południe przyszła tam jedynie załatwić formalności i złożyć dokumenty. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że ofiara i agresorka wcześniej się nie znały.
W wyniku ataku 17-latka odniosła rany cięte przedramienia. Ratownicy przewieźli ją do szpitala. Na szczęście jej obrażenia nie zagrażają życiu. Gdy doszło do napaści, na korytarzu wybuchło wielkie przerażenie. Świadkowie relacjonowali, że młodzież uciekająca przed napastniczką szukała schronienia na drugim piętrze. Sytuacja mogła być jeszcze groźniejsza, gdyby nie postawa pracownika uczelni. Mężczyzna odebrał napastniczce niebezpieczne narzędzie i pomógł ją obezwładnić, zanim przyjechała policja.
Służby ratunkowe i mundurowi zjawili się na Pradze błyskawicznie. Działania na miejscu potwierdził młodszy aspirant Jakub Filipiak z KSP. Przekazał on, że funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję po otrzymaniu zgłoszenia.
Potwierdzam, że dostaliśmy zgłoszenie, trwa interwencja policji
canva.com
Seria ataków w polskich szkołach – policja apeluje o czujność
Stołeczna policja zaapelowała do rodziców, nauczycieli i uczniów o wzmożoną czujność. Prosi też o zgłaszanie wszelkich niepokojących sygnałów. Sobotni dramat wpisuje się w ciąg wstrząsających wydarzeń z ostatnich dni. Zaledwie dwa dni wcześniej, w czwartek, do tragedii doszło w Leszczydole-Nowinach. 15-latek ranił tam trzy osoby, a śmiertelny atak nożownika w szkole pod Wyszkowem doprowadził do śmierci 37-letniej pracownicy placówki. Kilka dni wcześniej, w środę 7 października, do szokującej napaści doszło w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. 19-latek zranił tam nożem dziewięć osób.
W społeczeństwie narasta poważny niepokój, że w placówkach trwa seria krwawych ataków w polskich szkołach powiązana z efektem naśladownictwa. Śledczy przestrzegają jednak przed łączeniem tych spraw w jeden wątek. Komisarz Jacek Wiśniewski studzi spekulacje na temat zorganizowanego tła wydarzeń:
Informacje, którymi na ten moment dysponujemy, nie pozwalają nam potwierdzić, że atak może mieć związek z jakimś zaplanowanym albo z jakimś rodzajem łańcuszka czy sytuacji, o której w ostatnich 48 godzinach mówiliśmy na terenie całego kraju