Mateusz Damięcki w szczerej rozmowie z Żurnalistą wrócił pamięcią do jednego z najtrudniejszych momentów w swojej karierze i życiu prywatnym. Aktor opowiedział o głośnym i hucznym ożenku z tłumaczką Patrycją Krogulską, który po zaledwie trzech miesiącach zakończył się nagłym rozstaniem. Na sali sądowej, podczas błyskawicznej rozprawy, usłyszał od sędzi gorzkie i bezlitosne podsumowanie, które zapamiętał na całe życie.
- Rozwód Mateusza Damięckiego i Patrycji Krogulskiej nastąpił zaledwie 3 miesiące po ślubie
- Rozprawa rozwodowa pary trwała około 21 minut
- Sędzia zarzuciła byłym małżonkom drwinę z instytucji państwa
- Aktor przyznał, że w relacji zabrakło szczerości, a sam mierzył się z poczuciem porażki
Spektakularny ślub w Wilanowie i nagły koniec małżeństwa
Aktor Mateusz Damięcki i tłumaczka Patrycja Krogulska stanęli na ślubnym kobiercu we wrześniu 2010 roku. Uroczystość odbyła się w kościele św. Anny na warszawskim Wilanowie. Przed świątynią ustawiły się tłumy fotoreporterów. Kolorowa prasa rozpisywała się o bajkowym początku nowej drogi życia 29-letniego wówczas aktora.
Rzeczywistość okazała się jednak daleka od bajki. Czar prysł niemal natychmiast po powrocie z podróży poślubnej. Związek rozpadł się zaledwie po trzech miesiącach, co błyskawicznie podchwyciły portale plotkarskie. Dla artysty medialne nagłówki były jednak niczym w porównaniu z osobistym dramatem i poczuciem życiowej porażki.
Damięcki w podcaście Żurnalisty bez ogródek wrócił do tamtych bolesnych doświadczeń:
To był mój pierwszy tak bardzo poważny związek zakończony dość spektakularnym ślubem. Okazało się, że jestem jakimś rekordzistą, bo tam się rozpadliśmy po trzech miesiącach. To było medialnie interesujące dla tych wszystkich czasopism i portali internetowych, które rzeczywiście były wtedy w natarciu. To nie był mój wstyd przed opinią publiczną, tylko dość zasadnicze pytanie o samego siebie: co jest ze mną nie tak? Jak można było dopuścić do tego, żeby podjąć decyzję z jednej i z drugiej strony, żeby być z kimś i żeby to przetrwało trzy miesiące?
scena z: Patrycja Krogulska, Mateusz Damięcki, SK:, , fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA
Jak przebiegał rozwód Mateusza Damięckiego i Patrycji Krogulskiej?
Mateusz Damięcki w rozmowie z Żurnalistą wrócił też do wizyty w gmachu sądu. Formalne zakończenie małżeństwa zajęło mniej czasu niż odcinek serialu. Rozprawa rozwodowa trwała zaledwie około 21 minut. Najwyraźniej sędzia orzekająca w sprawie nie była fanką ekspresowych rozwiązań. Formalności zajęły chwilę, ale postanowiła zepsuć parze humor skuteczniej niż deszcz w dniu ślubu. Z ust sędzi prowadzącej sprawę padło jedno bezlitosne zdanie. Te słowa mocno uderzyły w artystę:
Zadrwiliście z instytucji państwa.
Dla aktora, który mierzył się wtedy z ogromnym wewnętrznym wstydem, ta reprymenda stała się ważną lekcją. Damięcki przyznał u Żurnalisty, że sędzia miała rację:
W tym wszystkim to mnie najbardziej dotknęło, że sobie pomyślałem, że ona ma trochę racji, że sobie podeszliśmy do tego, że tu sobie weźmiemy ślub, tam weźmiemy rozwód. Zabrakło nam w tym związku szczerości przede wszystkim. Łatwo jest popełnić błędy, które mogą się ciągnąć za tobą bardzo, bardzo długo, ale nie byłbym sobą, gdybym nie wyciągnął wniosków.
scena z: Mateusz Damięcki, Patrycja Krogulska SK: , , , fot. Kurnikowski/AKPA
Mateusz Damięcki u boku Pauliny Andrzejewskiej odnalazł spokój
Mateusz Damięcki wyciągnął bolesne wnioski z przeszłości i przewartościował swoje życie. W 2018 roku aktor poślubił Paulinę Andrzejewską. U jej boku odnalazł upragnioną równowagę i rodzinne szczęście, z dala od dawnych zawirowań.
Małżonkowie wspólnie wychowują dwóch synów: Franciszka oraz Ignacego. Od ośmiu lat tworzą zgrany, trwały związek. Damięcki wiedzie dziś spokojne życie i udowadnia, że po burzy można zbudować bezpieczną przystań.