Nokaut w najnowszym sondażu. Koalicja Obywatelska miażdży PiS, ale jeden szczegół psuje radość Tuska

Nokaut w najnowszym sondażu. Koalicja Obywatelska miażdży PiS, ale jeden szczegół psuje radość Tuska

Nokaut w najnowszym sondażu. Koalicja Obywatelska miażdży PiS, ale jeden szczegół psuje radość Tuska

AKPA; instagram.com/pisorgpl

Donald Tusk i Koalicja Obywatelska umacniają się na pozycji lidera z poparciem 31,5 proc. Prawo i Sprawiedliwość notuje bolesny spadek do zaledwie 17,2 proc. Wygląda na to, że przy Nowogrodzkiej zamiast porannej kawy częściej serwuje się teraz melisę. Najnowsze badanie Pollster dla Super Expressu z 21-22 września pokazuje jednak, że radość premiera może być przedwczesna. Czy Jarosław Kaczyński powinien pomyśleć o politycznej emeryturze?

Reklama
  • Platforma wraz z koalicjantami dominuje w rankingu United Surveys dla Wirtualnej Polski z wynikiem 31,5 proc.
  • Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego spadło do 17,2 proc. poparcia, notując stratę dwóch punktów procentowych.
  • Sojusz KO i Lewicy mógłby liczyć na 231 mandatów, co daje wspólną większość w Sejmie.
  • Ta większość nie wystarczy jednak do odrzucenia prezydenckiego weta, do czego brakuje 45 głosów.

Wyniki najnowszego sondażu United Surveys przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski

Donald Tusk może mówić o powodach do zadowolenia, patrząc na najświeższe zestawienie preferencji. Koalicja Obywatelska zajęła pierwsze miejsce z wynikiem 31,5 proc., notując wzrost o 1,3 punktu procentowego w porównaniu z badaniem z początku miesiąca. To o 14,3 punktu procentowego więcej niż ma Prawo i Sprawiedliwość. Formacja rządząca może więc mówić o prawdziwym nokaucie, a nie o pięciopunktowej przewadze, o której wspominało wcześniejsze badanie IBRiS dla Rzeczpospolitej. Jeszcze niedawno analizowaliśmy, jak KO deklasuje konkurencję, ale traci władzę w Sejmie, tymczasem obecny układ sił przynosi kolejną niespodziankę.

Zupełnie inne nastroje panują przy ulicy Nowogrodzkiej. Partia z Nowogrodzkiej zjechała do 17,2 proc., co oznacza spadek o równe 2 punkty procentowe. Za plecami dwóch głównych rywali trwa bezwzględna walka o prawicowy elektorat. Trzecie miejsce zajęła Konfederacja z poparciem 12,9 proc., notując stratę 2,2 punktu procentowego.

Sławomir Mentzen i Ewa Zajączkowska-Hernik x.com/SlawomirMentzen

Skok Grzegorza Brauna i powrót Lewicy

Tuż za nią wyrósł jednak groźny konkurent, czyli Konfederacja Korony Polskiej pod wodzą Grzegorza Brauna. Formacja ta zanotowała spektakularny skok o 4,1 punktu procentowego, osiągając aż 10,9 proc. Taki wzrost w zaledwie dwa tygodnie robi wrażenie i pokazuje, że twarda prawica nie znika z gry, a jedynie przegrupowuje swoje siły. Braun najwyraźniej zgarnia wyborców zmęczonych wewnętrznymi wojenkami w Konfederacji i szuka dla siebie miejsca po prawej stronie sceny.

Do Sejmu weszłaby także Lewica z wynikiem 8,8 proc., co oznacza wzrost o 2,2 punktu procentowego. Swoje miejsce znalazłby tam również Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, choć ugrupowanie to notuje spadek o 0,7 punktu procentowego i utrzymuje się ledwie nad progiem z wynikiem 5,3 proc. Były premier rozstał się z PiS w atmosferze niesnasek, a teraz jego projekt balansuje na granicy wyborczego przetrwania.

mateusz morawiecki przemawia w obecności flag państwowych facebook.com/morawieckipl

Podział mandatów i twardy mur prezydenckiego weta

Premier natychmiast skomentował tak pomyślne dla siebie dane w mediach społecznościowych. Szef rządu nie krył entuzjazmu, widząc w liczbach szansę na stabilne rządy.

Nie tylko duża przewaga nad PiS, ale też ponad 231 mandatów dla Koalicji 15 X. Alleluja i do przodu!

Rzeczywistość parlamentarna potrafi być jednak bezlitosna dla zbyt wczesnych triumfów. Według symulacji sejmowej Koalicja Obywatelska i Lewica uzyskałyby łącznie 231 mandatów, co daje kruchą większość bez konieczności dobierania partnerów. Kłopot w tym, że taka przewaga nie pozwala odrzucić prezydenckiego weta. Aby przełamać sprzeciw głowy państwa, rządzącym brakuje dokładnie 45 szabli. Ot, taka matematyczna pułapka, która zamienia każdy ambitny projekt w polityczne przeciąganie liny.

Wizyta Karola Nawrockiego w USA, 2026 Wizyta Karola Nawrockiego w USA, 2026 (zdjęcie ilustracyjne) / Fot. prezydent.pl

Najświeższy sondaż studzi entuzjazm Tuska

Na tym nie koniec zawirowań. Badanie Instytutu Badań Pollster dla Super Expressu z 21-22 września daje Koalicji Obywatelskiej 32,17 proc., a PiS 22,59 proc. To wynik świeższy od sondażu United Surveys i niosący chłodniejszą wiadomość. Według tej symulacji sojusz obecnych rządzących z Lewicą mógłby liczyć jedynie na 214 mandatów. To zapowiedź utraty władzy na rzecz prawicy, choć PiS musiałoby wówczas dogadać się z partią Grzegorza Brauna.

Równowaga słabych i los partii wiszących nad przepaścią

Rozdrobnienie polskiego parlamentu skomentował w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski politolog Jarosław Flis. Ekspert zwrócił uwagę na trudną dynamikę panującą przy Wiejskiej.

Na polskiej scenie politycznej nie bardzo jest miejsce dla siedmiu partii politycznych, a już dla ośmiu to szkoda w ogóle mówić. W zasadzie to nawet dla szóstej jest spora szansa, że spadnie pod próg.

Pod progiem wyborczym znalazły się mniejsze ugrupowania, które do tej pory współtworzyły scenę. Trudna sytuacja dotyka PSL, Polskę 2050 oraz partię Razem, które nie zdołałyby wprowadzić swoich reprezentantów. Jarosław Flis podsumował ten stan bez owijania w bawełnę:

Mamy taką sytuację równowagi słabych, którzy są podzieleni, skłóceni, nie mają pomysłu, jak się zjednoczyć. Wiadomo, że na świecie dużo łatwiej się pokłócić niż pogodzić, ale nie po to mamy polityków, żeby poszli na łatwiznę, tylko po to, żeby rozwiązywać poważne problemy.

Jarosław Kaczyński kończy dziś 76 lat. W młodości był niezłym amantem. Jarosław Kaczyński kiedyś i dziś.
Źródło: jaroslawkaczynski.info; AKPA
Reklama
Reklama