Mąż Brigitte Bardot przerywa milczenie po jej śmierci. Wyznaje bez ogródek: "Rozprzedają ją kawałek po kawałku"

Mąż Brigitte Bardot przerywa milczenie po jej śmierci. Wyznaje bez ogródek: "Rozprzedają ją kawałek po kawałku"

Mąż Brigitte Bardot przerywa milczenie po jej śmierci. Wyznaje bez ogródek: "Rozprzedają ją kawałek po kawałku"

Wiki Commons

Bernard d'Ormale, wieloletni mąż zmarłej ikony kina Brigitte Bardot, zdecydował się na bolesne wyznanie. Choć od śmierci gwiazdy minęło zaledwie kilka miesięcy, w Paryżu właśnie rusza licytacja jej prywatnych pamiątek. Mąż aktorki nie kryje rozgoryczenia faktem, że przedmioty należące do jego żony trafiają pod młotek, a on sam czuje się odsunięty od dziedzictwa ukochanej kobiety.

Reklama
  • Brigitte Bardot zmarła w grudniu 2025 roku w wieku 91 lat, pozostawiając po sobie ogromny majątek i fundację
  • Aukcja 285 przedmiotów gwiazdy ruszy 21 września 2026 roku. Pod młotek trafi biżuteria, ubrania oraz pamiątki filmowe
  • D'Ormale wyznał, że po śmierci żony ma dostęp do willi La Madrague tylko w dzień i pod nadzorem ochrony
  • Większość licytowanych przedmiotów pochodzi z paryskiego apartamentu aktorki, który odziedziczył jej syn

Aukcja pamiątek po Brigitte Bardot w Paryżu

Bernard d'Ormale nie może pogodzić się z tym, co dzieje się wokół dorobku legendarnej Brigitte Bardot. W poniedziałek 21 września 2026 roku w paryskim domu aukcyjnym Millon rozpocznie się licytacja 285 przedmiotów należących do zmarłej ikony kina. Pod młotek pójdą niezwykle osobiste rzeczy, które przez dekady tworzyły prywatny świat francuskiej gwiazdy.

Katalog aukcyjny potrafi wprawić w osłupienie. Wśród pamiątek znalazły się buty, koszula nocna i body taneczne. Licytować można też gitarę, rower czy butelki szampana, a nawet drobne akcesoria kuchenne - choć licytowanie tych ostatnich brzmi bardziej jak czyszczenie szafek po przeprowadzce niż walka o filmowe dziedzictwo. Prawdziwą gratką dla kolekcjonerów jest plakat z kultowego filmu "I Bóg stworzył kobietę", gdzie młoda Bardot zachwycała cały świat. Pod młotek trafia też biżuteria ślubna, w tym złota bransoletka, którą aktorka miała na sobie podczas ceremonii. Jej cena ma wynieść 1200 euro. Szacuje się, że wystawione przedmioty mają łączną wartość 50 tysięcy euro, choć mogą zostać sprzedane za 10-20 razy więcej. Większość licytowanych przedmiotów pochodzi z paryskiego apartamentu artystki, który odziedziczył jej syn.

Do tego dochodzi jeszcze jeden, historyczny już kontekst. Większość swoich najcenniejszych przedmiotów aktorka sprzedała blisko 40 lat temu - pierwsza taka aukcja odbyła się w 1987 r., aby pozyskać środki na stworzenie fundacji.

brigitte bardot AKPA

Bernard d'Ormale o kulisach walki o spadek

Bernard d'Ormale patrzy na to wszystko z ogromnym bólem i poczuciem bezsilności. Mężczyzna przez ponad trzy dekady trwał u boku aktorki, jednak po jej śmierci znalazł się w trudnej sytuacji prawnej. Wszystko przez zaskakujący fakt z przeszłości. Ich małżeństwo, zawarte kościelnie w 1992 roku w Norwegii, nigdy nie zostało prawnie uznane we Francji. Ten z pozoru formalny detal zepchnął wieloletniego partnera na boczny tor.

Goryczy dopełnia konflikt w strukturach samej Fundacji Brigitte Bardot. Przez lata jej przewodniczącym był właśnie d'Ormale, jednak stery w organizacji przejął Max Guazzini. Sytuacja w słynnej willi La Madrague zakrawa wręcz na ponury żart. Małżonek gwiazdy nie może tam dziś zamieszkać. Do posiadłości ma dostęp wyłącznie w ciągu dnia, i to pod czujnym okiem ochroniarzy fundacji.

Podczas wywiadu dla dziennika Nice-Matin Bernard d'Ormale postanowił wyjaśnić kwestie majątkowe po 30 latach wspólnego życia:

Powiedziałem żonie, że nie chcę absolutnie niczego… Nawet nie wiedziałem o użytkowaniu jej paryskiego apartamentu! Odmówiłem też wszelkich darowizn, bo nie chciałem, żeby ktoś powiedział, że skorzystałem…

zbliżenie na twarz brigitte bardot AKPA

Co stanie się z majątkiem ikony kina?

Gwiazda odeszła pod koniec 2025 roku, pozostawiając po sobie nie tylko wielki majątek, ale i fundację niosącą pomoc zwierzętom. Choć dochód z licytacji ma zasilić tę instytucję, d'Ormale uważa całe przedsięwzięcie za bolesne ograbianie pamięci po artystce. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego zdecydowano się na wyprzedaż tak intymnych drobiazgów.

Partner ikony kina mówi z goryczą o aukcji w domu Millon:

Dlaczego rozprzedają Brigitte kawałek po kawałku, skoro nie brakuje im pieniędzy? To skandaliczne, żeby ją tak ograbiać!

Mężczyzna nie kryje obaw o przyszłość pozostałych nieruchomości po zmarłej aktorce. Zdaniem zatroskanego Bernarda poniedziałkowa licytacja to parada bezwstydności, która brutalnie zaciera granicę między spuścizną a prywatnością:

Jeśli kiedyś wpadną na pomysł, żeby wszystko sprzedać tak jak podczas tej poniedziałkowej licytacji, to jak udowodnić, co należało do Brigitte, a co było częścią mojej prywatności?

Pogrzeb Brigitte Bardot. Niewiarygodne, w czym ją pochowano. Jednak to, co zrobił jeden pies wyciska łzy [dużo zdjęć].
Źródło: VALERY HACHE/AFP/East News
Reklama
Reklama