Filip Chajzer w poruszającym wywiadzie wrócił pamięcią do najtragiczniejszego momentu swojego życia - śmierci dziewięcioletniego syna Maksa. Popularny prezenter, który mimo upływu lat wciąż mierzy się z traumą, zdobył się na bolesną szczerość dotyczącą relacji z byłym teściem. To właśnie ojciec jego ówczesnej partnerki siedział za kierownicą auta, gdy doszło do fatalnego wypadku.
- Maksymilian Chajzer zginął w lipcu 2015 roku. Do tragedii doszło w wyniku uderzenia auta w naczepę ciężarówki
- Dziennikarz wyznał w podcaście, że były teść nigdy z nim nie porozmawiał ani nie przeprosił za tragedię
- Mimo braku kontaktu i słowa „przepraszam”, prezenter zadeklarował, że wybaczył sprawcy wypadku
- Obecnie (stan na wrzesień 2026 r.) gwiazdor planuje ślub z 20-letnią Bianką, choć jej rodzice nie akceptują tego związku
Filip Chajzer w podcaście Cypriana Majchera o traumie i braku przeprosin
Filip Chajzer zdecydował się na bolesny powrót do tragicznych wspomnień w podcaście „6 stanów świadomości” Cypriana Majchera, otwierając się na temat żałoby, która na zawsze zmieniła jego życie. Dziennikarz ze smutkiem zaznaczył, że upływający czas wcale nie leczy ran po stracie ukochanego dziecka, a on sam każdego dnia musi na nowo uczyć się z tym żyć.
Prezenter przyznał, że żadne metody nie są w stanie ukoić takiego cierpienia, a ból po stracie syna towarzyszy mu w każdej minucie, niezależnie od podejmowanych prób terapii. Słowa, które padły w trakcie nagrania, dobitnie opisują bezmiar jego bólu::
Nie ma żadnego sposobu, żadnej terapii, nie ma takiego czasu, który może poskładać tę rozbitą głowę, to rozbite serce, tę rozbitą duszę
Podczas rozmowy padły również niezwykle gorzkie słowa pod adresem byłego teścia. To on prowadził pojazd w chwili katastrofy. Okazuje się, że mężczyźni po tragedii nigdy nie wyjaśnili sobie tamtych dramatycznych wydarzeń.
Nigdy nikt nie podjął ze mną próby rozmowy. Nigdy nie usłyszałem jednego słowa, nigdy nie usłyszałem słowa „przepraszam”
Mimo dojmującego milczenia ze strony rodziny byłej partnerki, dziennikarz zdecydował się na wewnętrzne pojednanie. Podczas nagrania wyznał, że wybaczył swojemu byłemu teściowi to, co wydarzyło się na drodze. To wybaczenie przyszło mu z ogromnym trudem, bo lata mijały, a on wciąż czekał na choćby jeden znak chęci kontaktu z drugiej strony.
Instagram.com/filip_chajzer
Wypadek i śmierć syna Filipa Chajzera
Filip Chajzer stracił syna latem 2015 roku. Dziewięcioletni Maksymilian jechał wówczas samochodem prowadzonym przez swojego dziadka. Auto nagle zjechało z wyznaczonego pasa ruchu i z ogromną siłą uderzyło w zaparkowany pojazd stojący na poboczu drogi.
Skutki zderzenia okazały się bezlitosne dla małego pasażera. Chłopiec miał w chwili wypadku zaledwie dziewięć lat i zginął na miejscu. Tragedia poruszyła miliony Polaków, a media przez wiele miesięcy relacjonowały zmagania ojca z niewyobrażalną stratą.
Wypadek syna był dla dziennikarza ogromnym wstrząsem. Śmierć Maksa doprowadziła Filipa Chajzera do załamania nerwowego i depresji, co wymagało podjęcia wieloletniej terapii. Choć od tamtej chwili minęło już jedenaście lat, bolesne wspomnienia stale powracają, a jego żałoba pozostaje niezamkniętą raną.
Instagram.com/filip_chajzer
Nowe życie Filipa Chajzera i trudne relacje z rodzicami Bianki
Prezenter stara się układać swoją codzienność na nowo i planuje przyszłość u boku 20-letniej Bianki. Para przygotowuje się do ślubu, jednak ich relacja również napotyka na poważne trudności o podłożu rodzinnym. Rodzice młodej partnerki sprzeciwiają się jej związkowi ze znanym dziennikarzem.
Sam gwiazdor nie ukrywa, że atmosfera wokół nadchodzącej uroczystości jest napięta. W programie Kuby Wojewódzkiego przyznał wprost, że przyszła teściowa go nie znosi i zupełnie nie akceptuje obecnego stanu rzeczy.
Dziennikarz przyznaje, że jego obecne relacje z rodziną narzeczonej pozostają trudne. Mimo przeciwności losu próbuje odnaleźć stabilizację po latach zmagań z bolesną przeszłością.