Emilia Koprowska zaginęła ponad dwa tygodnie temu podczas festiwalu techno w Darłowie, a tajemniczym zniknięciem kobiety żyje cała Polska. W sprawie właśnie nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Policjanci odnaleźli wyłączony telefon 37-latki. Jej mąż, Krystian Koprowski, postanowił przerwać milczenie. Wytłumaczył się z wulgarnego nagrania, które wrzucił do sieci w środku nocy.
- 14 września odnaleziono wyłączony telefon Emilii Koprowskiej. Urządzenie znajdowało się w rejonie Darłówka Wschodniego
- Krystian Koprowski twierdzi, że kontrowersyjny film miał jedynie nagłośnić poszukiwania. Chodziło o zwiększenie zasięgów w sieci
- W ostatnim SMS-ie do męża zaginiona napisała pożegnanie, w którym stwierdziła: „nie znajdziecie mnie”
- Służby i ratownicy SAR intensywnie przeszukują plaże oraz tereny podmokłe tej części kurortu
Odnalezienie telefonu Emilii Koprowskiej w Darłowie
37-letnia Emilia Koprowska z Koszalina zaginęła w nocy 30 sierpnia 2026 roku podczas festiwalu techno Zew Wydm w Darłowie. Przez kilkanaście dni los kobiety pozostawał całkowitą tajemnicą. Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania nie przynosiły rezultatu. W poniedziałek 14 września 2026 roku nastąpił jednak długo wyczekiwany przełom. Funkcjonariusze policji natrafili na osobisty telefon 37-latki. O sprawie media poinformowały dzień później. Urządzenie było całkowicie wyłączone.
Aparat zabezpieczono niedaleko miejsca, w którym odbywała się plenerowa impreza muzyczna. Z ustaleń wynika, że w dniu zaginięcia między Emilią a jej mężem wybuchła ostra kłótnia. Chodziło o wspólne interesy oraz sprawy finansowe. Tuż po tej wymianie zdań mieszkanka Koszalina nagle oddaliła się w nieznanym kierunku. Później kobieta miała jeszcze rozmawiać telefonicznie z mężem około godziny 22:30, po czym kontakt się urwał. Ostatnią osobą, która widziała 37-latkę, był taksówkarz. Według jego zeznań kobieta była roztrzęsiona i płakała.
facebook.com
Mąż zaginionej tłumaczy się z nocnego nagrania
Sprawa wywołała ogromne poruszenie w sieci, a pod adresem męża poszukiwanej zaczęły pojawiać się liczne zarzuty i spekulacje. Atmosferę dodatkowo podgrzało zachowanie samego mężczyzny. Opublikował on w nocy w mediach społecznościowych wulgarne oraz sarkastyczne nagranie z latarką. W materiale drwił z oskarżeń internautów. Żartował także z podejrzeń o ukrycie żony i narkotyki. Film wywołał falę oburzenia wśród osób śledzących losy kobiety.
Koprowski odniósł się jednak do swojego kontrowersyjnego wystąpienia i przedstawił własne motywacje. W rozmowie z serwisem naTemat zapewnił, że to przemyślana strategia. Wszystko miało na celu wywołanie szumu medialnego:
Wszystko, również ten filmik, który nagrałem o 2.30 w nocy, jest tak zaplanowane, żeby nagłośnić sprawę
Mężczyzna w dosadny sposób podsumował swoje publiczne działania wokół zaginięcia małżonki:
Zrobiłem, co musiałem; zwróciłem uwagę mediów, ludzi, żeby pomogli jej szukać. I już nic więcej nie mam do powiedzenia
Według informacji przekazanych mediom przez służby, mąż zaginionej kilkukrotnie zmieniał wcześniej swoją wersję wydarzeń. Zasłaniał się przy tym strachem. Zaginięcie zgłoszono na policję dopiero 1 września. Według śledczych Koprowski zrobił to pod presją rodziny kobiety, 48 godzin po jej zniknięciu.
Ostatnia wiadomość i wznowione działania służb
Jednym z najbardziej niepokojących elementów całej sprawy pozostaje ostatnia wiadomość, jaką kobieta wysłała przed zniknięciem. SMS od Emilii skierowany do męża brzmiał dramatycznie: „Kocham cię, nie znajdziecie mnie. Tak musi być. Zawsze byłeś tylko ty. Żegnaj”. Treść ta rzuca nowe światło na okoliczności odejścia 37-latki. Potęguje też niepokój najbliższych oraz śledczych badających sprawę.
Odnalezienie wyłączonego telefonu dało ratownikom nowy impuls do działania. Po zabezpieczeniu urządzenia służby natychmiast wznowiły i zintensyfikowały poszukiwania. Działania objęły plażę, morskie ostrogi oraz trudno dostępne tereny podmokłe i okoliczne cieki wodne. Bierze w nich udział blisko 300 policjantów, ratownicy SAR oraz Biuro Rutkowski. Wykorzystywane są psy tropiące i drony. Funkcjonariusze sprawdzają wyznaczone obszary, licząc na natrafienie na kolejny ślad zaginionej mieszkanki Koszalina.