Piotr Mróz po raz kolejny udowodnił, że nie boi się iść pod prąd salonowej modzie. Aktor znany z serialu „Gliniarze” w szczerym wywiadzie ocenił prezydenturę Karola Nawrockiego w samych superlatywach, nazywając go najlepszą głową państwa w dotychczasowej historii Polski. Podczas gdy wielu kolegów z branży stawiało na Rafała Trzaskowskiego, Mróz wybrał konserwatywne wartości.
- W rozmowie z cyklu „PRZEmiana” Piotr Mróz uznał Karola Nawrockiego za najwybitniejszego przywódcę w dziejach kraju.
- Artysta ceni u prezydenta bezkompromisowość oraz przywiązanie do tradycyjnych, prawicowych ideałów.
- Gwiazdor odciął się od trendu popierania Rafała Trzaskowskiego, który dominował wśród celebrytów podczas kampanii w 2025 roku.
- Serialowy „Gliniarz” przyznał, że religijność może ograniczać liczbę otrzymywanych ról.
Piotr Mróz zachwycony Karolem Nawrockim
Piotr Mróz wziął udział w programie "PRZEmiana", gdzie w wywiadzie prowadzonym przez Annę Pawelec poruszył wiele osobistych wątków. Opowiedział między innymi o rozpadzie związku ze swoją narzeczoną, wierze w Boga oraz gotowości na nowe relacje uczuciowe. Rozmowa zeszła także na tematy polityczne i wybory prezydenckie z 2025 roku. Aktor, który różaniec nosi nie tylko w sercu, ale i na Instagramie, postanowił nie gryźć się w język i otwarcie ocenił urzędującego prezydenta.
Serialowy gwiazdor nie szczędził pochwał urzędującemu politykowi. W 2025 roku Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie, pokonując Rafała Trzaskowskiego o 300 tysięcy głosów. Dla aktora taki wynik był powodem do dumy, dlatego przed kamerą bez wahania wygłosił odważną opinię.
Wydaje mi się, że nie mieliśmy lepszego prezydenta. (...) Jest silny, konsekwentny, nieugięty, broniący wartości i historii. W moim mniemaniu jest to dobry prezydent
- powiedział Piotr Mróz w programie "PRZEmiana".
prezydent.pl
Wartości konserwatywne w życiu aktora Gliniarzy
Piotr Mróz publicznie deklaruje swoją wiarę katolicką oraz przywiązanie do tradycyjnych wartości, pokazując m.in. pielgrzymkę do Częstochowy czy różaniec w mediach społecznościowych. W wywiadzie aktor odniósł się też do poparcia Rafała Trzaskowskiego przez przedstawicieli świata celebrytów podczas wyborów prezydenckich w 2025 roku. Najwyraźniej gwiazdor "Gliniarzy" zapomniał odebrać z garderoby instrukcję obsługi poprawnego politycznie celebryty, bo zamiast wpisać się w branżowy chór zachwytów nad prezydentem Warszawy, postanowił zagrać solo i to na organach. Podziękowania za tę odwagę od kolegów po fachu raczej nie nadejdą, ale Mróz zdaje się tym kompletnie nie przejmować.
U aktualnej głowy państwa Karola Nawrockiego znajduje przymioty, które są mu wyjątkowo bliskie. Podczas rozmowy z Anną Pawelec szczegółowo wyjaśnił swoje stanowisko i nie szczędził mocnych słów.
Jako obywatel Rzeczpospolitej Polskiej jestem dumny i zadowolony ze swojego prezydenta. Widzę w nim siłę, jaka powinna być w głowie państwa. Widzę w nim stanowczość. Widzę wartości, które mi przyświecają, czyli prorodzinne, prokatolickie i konserwatywne. Widzę w nim dbałość o historię, która jest naszą tożsamością. To wszystko powoduje, że jestem zadowolony z tego prezydenta. Ma swoje zdanie, nie boi się powiedzieć: „Nie, z tym się nie godzę. To mi nie pasuje”. To jest siła, a w przywódcy państwa chcę widzieć siłę. Jeżeli widzę silnego przywódcę państwa, to wiem, że na czele tego państwa stoi silna osoba, która w razie zagrożenia poprowadzi państwo w dobrym kierunku
- wyznał Piotr Mróz.
Dzięki otwartemu mówieniu o przywiązaniu do Boga i wiary Piotr Mróz zdobył sympatię prawicowych polityków. W polskim show-biznesie publiczne przywiązanie do tradycji i zachwyt nad konserwatywnym prezydentem to wciąż rzadkość, która potrafi wywołać niemałe poruszenie.
AKPA
Kariera Piotra Mroza a polityczne deklaracje
Piotr Mróz od lat występuje w serialu "Gliniarze". Widzowie doskonale pamiętają także jego taneczne popisy na szklanym ekranie, gdzie prezentował rozgogoloną klatę i nienaganną formę. W 2021 roku razem z Hanną Żudziewicz zwyciężył w 12. edycji programu "Taniec z gwiazdami" i zdobył Kryształową Kulę.
Jego wizyta w podcaście "Rachunek sumienia" zakończyła się spięciem z prowadzącymi, po którym aktor mówił o wylewającym się hejcie. Bezkompromisowość nie zawsze spotyka się więc ze zrozumieniem w mediach.
Piotr Mróz przekonywał, że jego religijność może wpływać na liczbę otrzymywanych ról. Nie zamierza jednak rezygnować ze swoich przekonań dla branży show-biznesu. Artysta stawia wierność zasadom na pierwszym miejscu, nawet jeśli cena za brak salonowej instrukcji obsługi okaże się wysoka. W końcu w świecie, gdzie różaniec na Instagramie budzi większe kontrowersje niż nagość, Mróz wyrasta na prawdziwego buntownika.