Katarzyna Zillmann to utytułowana wioślarka i uczestniczka edycji programu „Azja Express” z 2026 roku. Podczas kręcenia show przeżyła chwile grozy - doszło do niezwykle bolesnego wypadku, w wyniku którego rozcięła sobie głowę. Widok spływającej po twarzy krwi natychmiast zaalarmował jej partnerkę, Janję Lesar, a cała ekipa produkcyjna musiała błyskawicznie przystąpić do działania.
- Katarzyna Zillmann uderzyła głową o otwartą klapę bagażnika. Spowodowało to natychmiastowe krwawienie
- Kierowca samochodu musiał ratować sytuację, podając 31-letniej wioślarce czapkę i chusteczki do zatamowania rany
- Janja Lesar wpadła w panikę i domagała się od produkcji wezwania lekarza na miejsce zdarzenia
- Wypadek z głową to nie wszystko - Zillmann startowała w programie zaledwie cztery dni po poważnej kontuzji nogi
Dramatyczny wypadek na planie "Azji Express"
Katarzyna Zillmann z pewnością nie tak wyobrażała sobie początek zmagań w wymagającym reality show. Podczas realizacji drugiego odcinka programu doszło do groźnego incydentu, gdy podczas pośpiesznej akcji zawodniczka niefortunnie uderzyła w wystający element auta. Siła uderzenia była na tyle duża, że doszło do krwawienia z głowy.
Sytuacja rozegrała się w ułamku sekundy i wywołała ogromne poruszenie na planie. Wioślarka szybko zdała sobie sprawę z powagi sytuacji, a jej dosadna reakcja doskonale oddała ból i zaskoczenie tym niefortunnym zdarzeniem.
„Oh, sh*t, krew... Łeb se rozbiłam, no” - rzuciła prosto do kamery Katarzyna Zillmann.
Na pomoc poszkodowanej natychmiast ruszył kierowca pojazdu, który zaoferował jej czapkę oraz chusteczki higieniczne, aby mogła jak najszybciej ucisnąć krwawiącą ranę. Dopiero po chwili zrelacjonowała, jak potężny wstrząs odczuła w momencie zderzenia.
„Tam sobie przygwoździłam, ale czułam, jak mi się mrówki rozchodzą po całej głowie” - wspominała później przed kamerami Katarzyna Zillmann.
Wyświetl ten post na Instagramie
Janja Lesar przerwała milczenie i wezwała pomoc
Katarzyna Zillmann mogła liczyć na natychmiastowe wsparcie swojej programowej partnerki. Tancerka, widząc krew na głowie ukochanej koleżanki, wpadła w ogromny niepokój i nie zamierzała czekać z założonymi rękami. Od razu zwróciła się w stronę operatorów i realizatorów, żądając natychmiastowej interwencji medycznej.
„No to do lekarza. Zadzwoniliście po lekarza?” - dopytywała wyraźnie zdenerwowana Janja Lesar, nie kryjąc oburzenia powolną reakcją ekipy.
W trudnych momentach Janja Lesar otoczyła sportsmenkę szczególną troską oraz wsparciem. Warto przypomnieć, że już wcześniej Katarzyna Zillmann i Janja Lesar wywołały spore emocje widzów, którzy bacznie śledzą każdy krok tego duetu w formacie rozrywkowym.
To kolejna kontuzja Katarzyny Zillmann
Katarzyna Zillmann od samego początku wyprawy do Azji zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Rozbita głowa to nie jedyny uraz, z którym mierzy się olimpijka. Niespełna tydzień przed wylotem na plan programu doznała niezwykle bolesnej kontuzji nogi podczas zupełnie rutynowego biegania po prostej drodze.
Szczegółowe badanie USG przyniosło wówczas druzgocącą diagnozę. Lekarze stwierdzili, że ścięgna zawodniczki trzymały się dosłownie „na ostatnim kikucie”. Medycy dali jej jednak cień nadziei, zastrzegając, że tkanki zrosną się tylko wtedy, gdy przez najbliższe dwa lub trzy tygodnie nic nie będzie fiksować.
W efekcie przez cały pobyt w Azji musiała nosić na nodze specjalistyczną ortezę stabilizującą. Mimo świeżej rany na czole i gigantycznego bólu, wicemistrzyni olimpijska po raz kolejny udowadnia, że prawdziwy hart ducha pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile w wyścigu.