Magdalena Biejat wywołała ogólnopolską dyskusję swoim zachowaniem podczas pogrzebu Wandy Traczyk-Stawskiej. Wicemarszałkini Senatu z Lewicy pozostała w pozycji stojącej w momencie, gdy inni wierni klęczeli. Sytuację błyskawicznie uchwyciły kamery transmitujące uroczystość, co wywołało w sieci ogromną burzę i lawinę skrajnych komentarzy na temat szacunku do tradycji.
- Do zdarzenia doszło podczas poniedziałkowej uroczystości w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża, gdy żegnano Wandę Traczyk-Stawską.
- Wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat stała, gdy inni wierni, w tym Rafał Trzaskowski, klęczeli podczas przeistoczenia.
- Ksiądz dr Piotr Studnicki, rzecznik Archidiecezji Krakowskiej, stanął w obronie polityczki, oceniając jej postawę jako uczciwszą niż udawanie wiary.
- Internauci podzielili się na dwa obozy - jedni chwalą Biejat za autentyczność, inni zarzucają jej brak szacunku.
Zachowanie Magdaleny Biejat na pogrzebie Wandy Traczyk-Stawskiej
Magdalena Biejat pojawiła się w świątyni, by oddać hołd zmarłej bohaterce stolicy, powstance warszawskiej Wandzie Traczyk-Stawskiej. Podczas nabożeństwa wicemarszałkini Senatu zasiadła w jednej ławce z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. Podczas przeistoczenia wierni uklękli. Biejat postanowiła jednak pozostać w pozycji stojącej i w całkowitym milczeniu obserwowała dalszy przebieg uroczystości.
Ten pojedynczy kadr z oficjalnej transmisji natychmiast obiegł media społecznościowe. W sieci momentalnie zawrzało, a część komentatorów niemal natychmiast weszła w tryb najwyższego oburzenia, jakby Biejat co najmniej zaczęła tańczyć na ołtarzu. Na profilu Jack Strong w serwisie X pojawiły się zarzuty o ostentacyjne zachowanie oraz brak szacunku dla miejsca sakralnego i zgromadzonych wiernych. Sugerowano wręcz, że jeśli polityczka nie zamierzała przestrzegać reguł liturgicznych, powinna była poczekać przed kościołem. W podobnym tonie wypowiadała się również, znana z głoszenia konserwatywnych poglądów a życia według własnych zasad, Marianna Schreiber:
Ateistka Biejat: stoi w kościele zamiast obrażać wierzących papugowaniem po nich gestów, które u niej byłyby puste.
Gorliwa katoliczka: w najważniejszym momencie mszy zamiast się modlić filmuje tych, którzy tego nie robią, żeby potem robić na nich nagonkę.
Marianna: przyłącza się… pic.twitter.com/85khvYkNqq— kataryna ?? (@katarynaaa) September 2, 2026
Z drugiej strony nie brakowało głosów poparcia dla postawy parlamentarzystki. Wielu internautów podkreślało, że wymuszona hipokryzja byłaby znacznie gorszym rozwiązaniem niż zachowanie cichej powagi bez wykonywania gestów wbrew własnym przekonaniom.
Ksiądz Piotr Studnicki komentuje postawę polityczki
Gdy internetowa dyskusja wokół zachowania Magdaleny Biejat osiągała temperaturę wrzenia, w sprawie niespodziewanie zabrał głos duchowny. Rzecznik Archidiecezji Krakowskiej, ks. dr Piotr Studnicki, w rozmowie z portalem Zero.pl przedstawił merytoryczne stanowisko Kościoła w kwestii obecności osób niewierzących na nabożeństwach.
Warto rozróżnić szacunek dla liturgii od obowiązku wykonywania gestów będących wyrazem wiary
Przedstawiciel krakowskiej kurii precyzyjnie wyjaśnił, jak z perspektywy zasad liturgicznych wygląda sytuacja gości, którzy nie podzielają katolickiego wyznania. Jego ocena zachowania polityczki Lewicy mogła mocno ostudzić zapał internetowych krytyków.
Może wstawać i siadać razem ze zgromadzeniem, natomiast w chwili, gdy wierni klękają w geście adoracji, pozostanie w milczeniu w postawie stojącej nie musi oznaczać braku szacunku. Przeciwnie, może być uczciwsze niż wykonywanie religijnego gestu bez wiary w to, co ten gest oznacza
Według rzecznika archidiecezji obowiązuje tu fundamentalna zasada, która jasno określa granice oczekiwań wobec uczestników liturgii.
Kościół oczekuje od osoby niewierzącej szacunku dla świętości miejsca i celebracji, ale nie wymaga od niej udawania wiary, której nie wyznaje
AKPA
Pożegnanie bohaterki Powstania Warszawskiego
Wanda Traczyk-Stawska zmarła 18 sierpnia 2026 roku w wieku 99 lat. Była jedną z najbardziej wyrazistych i szanowanych postaci Powstania Warszawskiego, znaną ze swojej bezkompromisowej walki o pamięć, godność i wolność. Pożegnanie legendarnej łączniczki odbyło się w miniony poniedziałek. Msza w Bazylice Świętego Krzyża rozpoczęła się o 13:30.
Liturgii przewodniczył kardynał Kazimierz Nycz, a homilię wygłosił metropolita warszawski abp Adrian Galbas. W homilii metropolita opisał Wandę Traczyk-Stawską jako żołnierza Powstania Warszawskiego, łączniczkę, psychologa oraz opiekuna osób z niepełnosprawnościami i autorytet moralny.
W ostatniej drodze bohaterki uczestniczyły tłumy mieszkańców oraz najważniejsi politycy. W ławach zasiedli m.in. Małgorzata Kidawa-Błońska, Rafał Trzaskowski, Magdalena Biejat i Marta Cienkowska. Uroczystości pogrzebowe zakończyły się złożeniem trumny z ciałem bohaterki w rodzinnym grobie na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy ulicy Młynarskiej w Warszawie. Jak podkreśliła marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, Wanda Traczyk-Stawska zostawiła po sobie wymagający testament, który wspólnota zobowiązała się wypełnić.